REKLAMA

Polska znika. "Rodzina? Dziękuję, mam lepsze hobby"

2022-09-26 07:26
publikacja
2022-09-26 07:26

Jest dramatycznie źle - powiedziała, odnosząc się do zmniejszającej się liczby Polaków wiceminister RiPS, pełnomocniczka rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha, która udzieliła wywiadu "Super Expressowi". Dodała, że zły trend demograficzny dla Polski zaczął się 30 lat temu.

Polska znika. "Rodzina? Dziękuję, mam lepsze hobby"
Polska znika. "Rodzina? Dziękuję, mam lepsze hobby"
fot. Lidero / / Shutterstock

Socha została zapytana, czy zaskoczyły ją wyniki Narodowego Spisu Powszechnego, według których w ciągu dekady liczba ludności Polski skurczyła się o 1,2 proc., czyli ok. 0,5 mln osób. Wiceszefowa MRiPS przyznała, że wyniki spisu nie są zaskakujące. Zaznaczyła przy tym, że w demografii zmiany nie następują z dnia na dzień.

"Jest dramatycznie źle. Natomiast ta dramatyczna sytuacja to ostatnie 30 lat. To nie jest tak, że coś się wydarzyło w ostatnim czasie. Oczywiście pandemia sprawiła, że mieliśmy więcej zgonów i przyhamowały urodzenia. Ale zły trend demograficzny dla Polski zaczął się 30 lat temu" - stwierdziła Socha.

"Mieliśmy transformację szokową, która zburzyła poczucie bezpieczeństwa Polaków. Skutki tego są odczuwalne do dzisiaj (...) Dzisiaj dorosło pokolenie Polaków urodzonych w latach 90. I ono tworzy mniejsze rodziny niż poprzednicy. Mamy mniej kobiet, które mogą urodzić dzieci. Stąd spadek urodzeń" - zauważyła.

Podkreśliła, że kiedy do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość, na poważnie potraktowało wyzwania demograficzne: począwszy od programu 500+, poprzez powołanie pełnomocnika ds. pracy nad strategią demograficzną.

Na uwagę, że w ostatnich latach nie widać wzrostu dzietności, a wręcz przeciwnie, jej spadek, wiceminister rodziny odpowiedziała, że nie będzie widać wzrostu dzietności przez co najmniej 20 lat. "Zmiany zauważalne są dopiero z pokolenia na pokolenie. Dlatego też w Strategii Demograficznej horyzont czasowy to 2040 r. Pracujemy nad tym, by młodzi ludzie, którzy dopiero myślą o zakładaniu rodziny, mogli swoje plany prokreacyjne realizować w dobrych warunkach" - powiedziała.

Posiadanie rodziny i potomstwa wypadło spośród życiowych priorytetów młodych ludzi

Najnowsze dane GUS potwierdzają trend: w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Z kolei badania CBOS pokazują, że posiadanie rodziny i potomstwa wypadło spośród życiowych priorytetów młodych ludzi - pisze w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna".

Dziennik podkreśla, że według danych GUS w każdym kolejnym miesiącu tego roku urodziło się mniej dzieci niż rok wcześniej. Łącznie – od stycznia do lipca – przyszło ich na świat o 13 tys. (7 proc.) mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Wstrząsem dla dzietności była pandemia, ale demografowie spodziewali się, że efekty odłożonych decyzji o posiadaniu potomstwa zobaczymy właśnie teraz; tak się jednak nie dzieje - zaznacza gazeta. Wskazuje, że kolejnym czynnikiem, który w najbliższych latach będzie wpływał na decyzje o powiększeniu rodziny, stała się wojna na Ukrainie.

"DGP" przytacza też wyniki ostatniego badania CBOS „Młodzież 2021”, w którym zapytano uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych, jakie są ich cele życiowe, co jest dla nich najważniejsze. Odsetek wskazań, że liczy się posiadanie rodziny i dzieci, jest najniższy od początku badań, czyli od 1994 r.: to priorytet tylko dla 33 proc. młodych.

Najwyższą wartość odnotowano w 2008 r. – 54 proc. wskazało wówczas, że posiadanie rodziny i dzieci to priorytet; od tego czasu w kolejnych sondażach odsetek ten sukcesywnie spadał. W 2018 r. (to data przedostatniej edycji badania) 42 proc. młodych wymieniało udane życie rodzinne wraz z posiadaniem dzieci jako życiowy cel.(PAP)

kmz/ itm/

Tematy
Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Advertisement

Komentarze (106)

dodaj komentarz
intisol
Moim zdaniem to nieuniknione, że w przyszłości wysokość świadczeń od państwa będzie zależała od tego, czy dana osoba "dołożyła się" do zasobów ludzkich spłodzeniem dziecka, nie tylko składkami. Dzisiaj to może brzmieć jak wymysł autokraty, ale jestem pewien, że prędzej czy później ktoś takie rozwiązanie wprowadzi.
prawnuk
? to ma sens tylko wtedy gdy dziecko będzie cokolwiek przynosiło budżetowi. Kobieta na śląsku urodzi 3 górników - i dopłaimy do ich pracy i emerytury kilka milionów dolarów. albo bedą to rolnicy na KRUsie czy uchowaj Boże - mundurówka....
Mozna zrobić prostą sprawę: pracujący MOŻE przekazać rodzicom 3% swoich dochodów Z PRACY
piotr76 odpowiada prawnuk
Ciekawe, ile lat jeszcze będzie pokutował ten stereotyp o Śląsku? :)
tb2
Skoro wg rządzących nie ma różnicy w poborze prądu dla 2 czy 4-osobowej rodziny, to rzeczywiście: po co przepłacać??
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jan888
Problem w tym, że czegokolwiek dorobi się Polak, to państwo polskie mu to wyszarpie podatkami, inflacją, karami, etc. Polski naród jest od pokoleń na dorobku, a teraz przestaje wierzyć, że kiedykolwiek się dorobi. Nikt normalny swoim dzieciom nie chce fundować takiego losu i nie jest to kwestia traktowania rodziny jako kiepskiego hobby.
jan888
Polki wyjeżdżające z Polski mają raptem po 3 i więcej dzieci. Jest to jasny dowód na to, że opresyjne, pasożytnicze i okradające obywateli państwo Polskie jest głównym winowajcą zapaści demograficznej w Polsce. Polacy są jednym z najbiedniejszych narodów UE i nie przypadkowo skorelowane jest to ze złymi wskaźnikami Polki wyjeżdżające z Polski mają raptem po 3 i więcej dzieci. Jest to jasny dowód na to, że opresyjne, pasożytnicze i okradające obywateli państwo Polskie jest głównym winowajcą zapaści demograficznej w Polsce. Polacy są jednym z najbiedniejszych narodów UE i nie przypadkowo skorelowane jest to ze złymi wskaźnikami demograficznymi.
xiven odpowiada jan888
państwa afrykańskie należą do najbiedniejszych na świecie i mają największe współczynniki dzietności
intisol
Gdyby zamiast PRLu w naszej historii była biała plama, to Twoja teoria byłaby słuszna. Ale tam nie ma białej plamy - za komuny dzieci rodziło się wystarczająco dużo, mimo że czerwoni robili wiele, aby zrujnować gospodarkę i pognębić każdą przedsiębiorczość.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki