

W czwartek rano Główny Urząd Statyczny podał wstępne dane o dynamice polskiego PKB w IV kwartale 2024 roku. Gospodarka rosła w tym okresie w tempie 3,2 proc. w ujęciu rocznym, czyli nieco wolniej, niż spodziewali się ekonomiści.
PKB Polski w okresie październik-grudzień 2024 r. wzrósł o 3,2 proc. w ujęciu rocznym, wobec wzrostu o 2,7 proc., który odnotowano w III kwartale zeszłego roku - wynika z szybkiego szacunku GUS.
Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wyniku na poziomie 3,4 proc. Na taką samą wartość wskazywały wstępne szacunki Ministerstwa Finansów.
W ujęciu kwartał do kwartału polski PKB wzrósł o 1,3 proc. To duże przyspieszenie biorąc pod uwagę, że w kwartalna dynamika we wcześniejszym okresie wyniosła po korekcie zaledwie 0,1 proc.
GUS zaznaczył, że dane mają charakter wstępny i mogą być przedmiotem rewizji w momencie opracowywania pierwszego regularnego szacunku PKB za IV kwartał 2024 r., który zostanie opublikowany 27 lutego.
Polski PKB w IV kwartale - ekonomiści komentują
Wzrost PKB w cenach stałych roku poprzedniego w 4q24 przyspieszył do 3,2% r/r z 2,7% r/r, czyli znalazł się w dolnym przedziale naszych szacunków dokonanych po publikacji danych za cały 2024. W ujęciu sa PKB wzrósł o 1,3% q/q, dane od 2022 zostały nieco zrewidowane, w tym w 3q24 nie było spadku PKB o 0,1% q/q a jego wzrost w tej właśnie skali. Nie znamy jeszcze całej struktury, ale podtrzymujemy, że motorem wzrostu w 4q24 była przede wszystkim konsumpcja - skomentowali analitycy PKO BP.
Wzrost PKB w cenach stałych roku poprzedniego w 4q24 przyspieszył do 3,2% r/r z 2,7% r/r, czyli znalazł się w dolnym przedziale naszych szacunków dokonanych po publikacji danych za cały 2024. W ujęciu sa PKB wzrósł o 1,3% q/q, dane od 2022 zostały nieco zrewidowane, w tym w 3q24… pic.twitter.com/dpiTvuC6X5
— PKO Research (@PKO_Research) February 13, 2025
Na udział konsumpcji w dynamice wzrostu polskiego PKB wskazuje również Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) i jak podkreśla, chodzi zarówno o konsumpcję prywatną jak i publicznej. Zdaniem PIE ich tempa wzrostu powinny być zbliżone do kolejno 3,8% oraz 3%. - Na tym tle zdecydowanie słabiej wypadały inwestycje, które zapewne wzrosły o niecały procent. To jednak ostatni kwartał, kiedy obserwujemy osłabienie. Gospodarkę hamowało też saldo wymiany handlowej z zagranicą - skomentował Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).
- Bieżący kwartał raczej przyniesie stabilizacje. Szacujemy, że wyniki handlu oraz przemysłu w styczniu dalej pozostają słabe. Tym samym powinniśmy obserwować lekkie osłabienie konsumpcji. Na plus ponownie wraca produkcja budowlana, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w inwestycjach. Spodziewamy się, że te w I kw. wzrosną o około 5% - dodano w notatce PIE.
Analitycy banku ING spodziewają się w 2025 r. kontynuacji ożywienia koniunktury. Ich prognozy wzrostu gospodarczego to 3,2 proc., wobec 2,9 proc. w 2024. Jak przewidują, bieżący rok będzie okresem przełomu inwestycyjnego, czemu powinna sprzyjać realizacja wydatków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz przyspieszenie wydatkowania funduszy spójności.
- Dodatkowym czynnikiem napędzającym inwestycje będą zakupy uzbrojenia. W tym roku prognozujemy również, że wzrost spożycia gospodarstw wyniesie 3,0% (vs. 3,1%r w 2024). Widzimy jednak ryzyka dla naszych prognoz konsumpcji, ponieważ zakładamy stopniowy spadek stopy oszczędności gospodarstw domowych, po jej istotnym wzroście w 2024. W przypadku, gdyby utrzymywała się podwyższona skłonność konsumentów do oszczędzania, to rola konsumpcji we wspieraniu wzrostu gospodarczego może okazać się niższa prognoz - skomentowali analitycy banku ING.
Stabilnego wzrostu konsumpcji oczekują analitycy Banku Pocztowego, których zdaniem przyspieszenie tempa wzrostu PKB w ostatnim kwartale 2024 r. to dobra wiadomość, dająca nadzieję na dalsze systematyczne wchodzenie polskiej gospodarki na coraz szybsze obroty w kolejnych kwartałach 2025 r. Jak wskazują, stabilnie powinna rosnąć przede wszystkim konsumpcja gospodarstw domowych, a tempo jej wzrostu w okolicach 3.0%r/r jest jak najbardziej do utrzymania, chociaż na więcej na razie trudno liczyć.
- Kołem zamachowym gospodarki powinny być natomiast w 2025 r. inwestycje. Miliardy złotych napływające do gospodarki w ramach KPO, ale także rozkręcająca się perspektywa unijna 2021-2027, będzie ogromnym impulsem. W tych warunkach, nawet przy wciąż słabej koniunkturze w Europie, a w szczególności u naszego głównego partnera handlowego (czyli w Niemczech), polska gospodarka jest w stanie urosnąć w 2025 r. o około 3.7%, a być może nawet nieco więcej - napisano w notatce Banku Pocztowego.
MM


























































