Tak jak oczekiwaliśmy, doszło do trwałego przełamania poziomu wsparcia przy 4,00, co zaowocowało spadkiem kursu w okolice 3,9700, poziomu nie obserwowanego od początku stycznia br. Krótkotrwały wzrost kursu w połowie tygodnia nieznacznie powyżej 4,0050 inwestorzy od razu wykorzystywali do sprzedaży dolarów. Znaczącej zmianie uległa również sytuacja techniczna na rynku USD/PLN. Po przełamaniu ostatniego poziomu Fibonacciego (4,0470) tegorocznego wzrostu kursu, połowy dużej białej świecy z 10 stycznia br. oraz po zejściu poniżej długoterminowej linii trendu spadkowego poprowadzonej od maksimum kursu USD/PLN z października 2000 roku należy oczekiwać dalszego spadku kursu USD/PLN.
Tradycyjnie ostatniego dnia miesiąca NBP opublikował dane o deficycie w rachunku bieżącym. W ujęciu liczbowym deficyt spadł w marcu do poziomu 637 mln USD (co stanowi 4,1 proc. PKB) i okazał się lepszy od rynkowego konsensusu, jednakże nie ta wartość zwróciła największą uwagę inwestorów. Obraz polskiej gospodarki, jaki można nakreślić dysponując szczegółowymi danymi – komponentami bilansu obrotów bieżących nie wydaje się być zadowalający. A to za sprawą wciąż słabych informacji dotyczących dynamiki eksportu, który w ciągu rozpoczynającego rok 2002 kwartału spadł niemal o 7 proc. Dane te jednoznacznie wskazują na negatywny wpływ mocnego złotego na sytuację krajowych eksporterów. Nieciekawie wyglądają również dane o dynamice importu, który spadł również bardziej niż oczekiwano. A przecież właśnie w tych informacjach upatrywano wcześniej pierwszych sygnałów odradzania się popytu wewnętrznego. Marcowe dane wskazują jednak, że na odwrócenie tendencji dynamiki popytu konsumpcyjnego trzeba będzie jeszcze poczekać kilka miesięcy. W drugim półroczu w obliczu poprawy sytuacji gospodarczej, a w konsekwencji wzrostu popytu krajowego, należy oczekiwać pogorszenia tendencji w rachunku obrotów bieżących. G. Wójtowicz z RPP ocenia, że do grudnia deficyt w relacji do PKB zwiększy się do poziomu 4,5 proc.
Bez większego echa przeszły przez rynek informacje o planach wprowadzenia euro do obrotu w naszym kraju po sfinalizowaniu członkostwa w Unii Europejskiej. L. Balcerowicz opowiada się za szybkim dostosowaniem reżimu kursu walutowego w Polsce do systemu stabilizującego ERM-2. Zdaniem prezesa NBP wprowadzenie euro byłoby możliwe już w 2006 roku, czyli w dwa lata po zakładanym wstąpieniu Polski do struktur unijnych. Zwracamy uwagę, że minister Belka we wcześniejszych komentarzach opowiadał się za wydłużeniem okresu przejściowego.
W rozpoczynającym się tygodniu kluczową determinantą kursu złotego pozostanie sytuacja na rynku EUR/USD. Na rynek krajowy powrócą inwestorzy, dzięki czemu obroty zwiększą się. Oczekujemy korekcyjnego ruchu kursu USD/PLN w trendzie spadkowym do poziomu 4,0200-4,0250, przy którym zalecamy sprzedaż amerykańskiej waluty. Docelowo w ciągu tygodnia oczekujemy spadku do 3,9600, a w dalszej perspektywie spodziewamy się kontynuacji tendencji spadkowej na kursie USD/PLN. Eksporterom rozliczającym się w euro rekomendujemy sprzedaż wpływów przy poziomie 3,6050-3,6150. Nieunikniony wydaje się bowiem w ciągu tygodnia powrót kursu w okolice 3,5800.
Opracowano dnia 2 maja 2002 r.























































