REKLAMA

OPINIEPodwyżka, obniżka stóp procentowych... Co zrobi RPP? Ekonomiści komentują

2022-12-08 09:52
publikacja
2022-12-08 09:52

Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie zakończyła cykl podwyżek stóp procentowych, ale nie można wykluczyć, że sytuacja makroekonomiczna wymusi w przyszłym roku dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej - oceniają ekonomiści w komentarzach do środowego posiedzenia RPP. Niektórzy eksperci sądzą jednak, że kolejnym krokiem RPP w II poł. 2023 r. będą obniżki stóp.

Podwyżka, obniżka stóp procentowych... Co zrobi RPP? Ekonomiści komentują
Podwyżka, obniżka stóp procentowych... Co zrobi RPP? Ekonomiści komentują
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

mBank 

"Przede wszystkim RPP mocniej eksponuje temat spowolnienia gospodarczego, wtrąca informacje dotyczące obniżenia się liczby pracujących w gospodarce polskiej (dane BAEL), odnotowuje - prawdopodobnie - wyraźne obniżenie cen żywności oraz komponentów do produkcji, bo zniknęły z komunikatu jako czynniki, których ceny wzrosły (obok surowców).

RPP oczekuje opadania inflacji 'w kierunku' celu. Proces ten będzie rozciągnięty w czasie i obarczony niepewnością. Nadal napływające decyzje zależne będą od danych, choć zmiany w komunikacie wskazują, że strzelba, która mogłaby wystrzelić wyższymi stopami, wydaje się coraz mocniej przymocowana do ściany i coraz trudniej będzie ją ściągnąć. Nasz scenariusz bazowy to stopy bez zmian w 2023 roku.

Reklama

Co musiałoby się wydarzyć, aby RPP zmieniła zdanie? Uważamy, że najbliższym posiedzeniem 'live' (takim, na którym może dojść do ciekawszej dyskusji odnośnie optymalnego poziomu stóp procentowych) jest marzec. Będzie wtedy wiadomo jak ukształtują się dane z początku roku (płace, inflacja). RPP dysponować będzie też nową projekcją (pamiętajmy przede wszystkim, że załadowane do modelu płace są zaniżone z uwagi na zaskoczenie dot. punktu startowego i wysokich wzrostów płac w gospodarce narodowej w III kwartale). Może zaiskrzyć.

Jeśli w tym samym okresie nie zauważymy czynników, które pozwolą uwierzyć w solidne hamowanie wzrostu PKB (poniżej zera), sytuacja zrobi się napięta. Dodatkowo, jeśli otwarcie gospodarki chińskiej spowoduje wzrost cen surowców, będzie to paradoksalnie czynnik sprzyjający podwyżkom stóp wśród wielu członków RPP (gremium to zawsze powtarza, że te ceny są egzogeniczne, ale zawsze na nie reaguje). Naszym zdaniem w takiej sytuacji w pierwszej kolejności RPP będzie starała się zbijać oczekiwania na obniżki stóp w 2023 i 2024 roku (te rozkwitają bujnie). Ryzyko podwyżek pozostaje jednak niezerowe, a rynek kompletnie je zbagatelizował".

Goldman Sachs 

"Nawet jeżeli zasadnicza miara inflacji zbliża się do szczytu lub już go osiągnęła (...), to silna bazowa presja inflacyjna pozostaje nadal zmartwieniem. Szacujemy, że po spadku CPI do 17,4 proc., o 0,5 pp., w listopadzie, inflacja bazowa wzrosła o 0,4 pp. do 11,4 proc. Pozostajemy zatem z naszymi obawami względem dynamiki inflacji bazowej, która na tym etapie naszym zdaniem odzwierciedla postępujące odkotwiczenie oczekiwań inflacyjnych, uzasadniając dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej.

Ponadto, presję na bardziej restrykcyjną politykę NBP może wywierać duży deficyt na rachunku bieżącym oraz spodziewane znaczne luzowanie fiskalne w przyszłym roku. Kwestia tego, czy zestawienie powyższych czynników przełoży się na działania w obszarze polityki monetarnej zależy w dużym stopniu od kursu walutowego. Przy umocnieniu i stabilizacji EUR/PLN w ostatnich miesiącach potrzeba natychmiastowej odpowiedzi banku centralnego zmalała w ostatnim czasie".

ING

"Decyzja nie jest zaskoczeniem. Jest ona zgodna z celem de facto, który Rada sama zdefiniowała jako powolna dezinflacja i łagodne hamowanie PKB. Cel de jure, a więc inflacja na poziomie 2,5 proc. +/-1 pp. ma obecnie mniejsze znaczenie. Stąd (...) decyzja o pozostawieniu stóp bez zmian, pomimo wielu ryzyk długotrwale wysokiej inflacji.

Dzisiaj na świecie widać pierwsze sygnały słabnącej presji cenowej, tj. dużą poprawę w globalnych łańcuchach dostaw, spadek cen surowców energetycznych, inflacja minęła szczyt w krajach niedotkniętych szokiem gazowym, np. USA, ale nie Europie. Ponieważ w 2021-22 roku mieliśmy do czynienia z największych szokiem cenowym od lat 70-tych, a obligacje wielu krajów traciły na wartości, obecnie trwa odwracanie krótkich pozycji w papierach rządowych, co spowodowało także umocnienie polskiego długu.

Doświadczenia innych krajów, w których nastąpiło 'odkotwiczenie' oczekiwań inflacyjnych i nakręcenie spirali cenowej pokazują, że aby zwalczyć uporczywie wysoką inflację, koniecznie było zdecydowane zacieśnienie policy mix, tj. polityki pieniężnej i budżetowej.

Dlatego w 2024 roku czekają nas albo kolejne podwyżki stóp, albo mocne zaostrzenie polityki fiskalnej. Ostateczne koszty walki z długotrwale wysoką inflacją będą wyższe niż gdyby zacieśnienie policy mix obecnie było większe.

Z naszych rozmów z inwestorami wynika, że wielu z nich podziela obawy o trwałość inflacji w Polsce i postrzega nasz rynek jako jeden z bardziej ryzykownych w Środkowej Europie".

Pekao

"Stopy zatem nie zmieniły się od 3 miesięcy i raczej już nie wzrosną. Przychylamy się do oczekiwań rynku, że kolejnym ruchem w polskiej polityce pieniężnej będzie cięcie stóp. W przeszłości koniec cyklu podwyżek i początek cyklu obniżek dzieliło średnio rzecz biorąc pół roku i jest to naszym zdaniem minimum, jakie będzie dzielić ostatnią podwyżkę (we wrześniu br.) od pierwszego cięcia. Implikuje to, że dopiero w marcu RPP będzie mieć dostatecznie dużo danych, by w ogóle myśleć o skręcie w tę stronę. Z tego względu dzisiejsza konferencja prezesa NBP raczej nie przyniesie zmian w retoryce Banku.

Wybór między wysokością stopy docelowej (która nie przebiła bieżącej inflacji) a czasem jej obowiązywania oznacza, że decyzje RPP poprzednich kadencji mogą nie być idealnym precedensem. W naszej opinii przestrzeń do obniżek stóp procentowych pojawi się najwcześniej w II połowie przyszłego roku. Drogowskazem dla RPP będzie chęć utrzymywania nieujemnych realnych (ex ante) stóp procentowych".

Bank Millennium 

"W świetle dostępnych informacji, danych i prognoz najbardziej prawdopodobne jest, że Rada zakończyła już zacieśnianie polityki pieniężnej w tym cyklu polityki pieniężnej. Nie sądzimy, aby dzisiejsza konferencja prezesa NBP wpłynęła na modyfikację tego scenariusza (dla nas bazowego). Biorąc od uwagę niepewność gospodarczą nie można naszym zdaniem jednak całkowicie wykluczyć powrotu do podwyżek stóp, zwłaszcza w warunkach narastającej inflacji, braku realizacji rządowych planów konsolidacji fiskalnej lub znaczącego osłabienia kursu walutowego.

Niespodzianka inflacyjna w dół w listopadzie i sygnały hamowania gospodarki w IV kw. 2022 r. podsyciły dyskusje o możliwości rozpoczęcia łagodzenia polityki pieniężnej już w 2023 r. W naszej ocenie oczekiwania co do rozwoju procesów inflacyjnych na ten moment wskazują na niskie prawdopodobieństwo tego scenariusza, aczkolwiek rok wyborczy budzi pewne ryzyko przedwczesnych obniżek stóp procentowych, co oznaczałoby dopuszczenie jeszcze dłuższego okresu zbiegania inflacji w kierunku celu".

------

RPP pozostawiła 7 grudnia, trzeci miesiąc z rzędu, stopy procentowe na niezmienionym poziomie, z referencyjną 6,75 proc.

W czwartek 8 grudnia o godz. 15.00 odbędzie się konferencja prasowa prezesa NBP Adama Glapińskiego. 

tus/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
MINI pełne dobrych ofert.

MINI pełne dobrych ofert.

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jenak
Nie jestem taka pewna, czy coś słabnie. Raczej korekta.


Jeszcze nie wszyscy mają szansę być szczęśliwym.
samsza
USA będzie ssać z całego świata, to nie tak, że NBP czy inny bank centralny zaproponuje zapłatę za pożyczkę 2x większą niż w usa i spoko, ryzyko kursowe jest zbyt duże, żeby ktoś się skusił.
simonsoft8
być może nbp kieruje się sytuacją budżetu centralnego, i tam bank centralny przewiduje swoją politykę
men24a
Od nowego roku wzrost minimalnej pensji o 19% oraz rekordowy wzrost ZUSu dla firm.
Gdy Tusk chciał dać budżetówce 20% podwyżki to Morawiecki mówił że jest tworcą inflacji.
Będziecie dalej zaciskać pośladki i mówić że jest wspaniałe ale zaskórniaki topnieją w waszych skarpetach i to jest fakt
wielblad13
jednak kurcząca się gospodarka nie poprawi sytuacji bo niby jak? już kredyty stały się zbyt drogie dla Polaków więc należy oczekiwać zastoju z budownictwie mieszkalnym i nie tylko... dalszy wzrost stopy już niewiele zmieni bo niewiele do tej zmiany pozostało ;) no chyba że myślimy o zupełnym zastoju... z drugiej strony złoty odzyskał jednak kurcząca się gospodarka nie poprawi sytuacji bo niby jak? już kredyty stały się zbyt drogie dla Polaków więc należy oczekiwać zastoju z budownictwie mieszkalnym i nie tylko... dalszy wzrost stopy już niewiele zmieni bo niewiele do tej zmiany pozostało ;) no chyba że myślimy o zupełnym zastoju... z drugiej strony złoty odzyskał parę groszy a ropa mocno spadła licząc od szczytu... gdy hamowanie gospodarki będzie ostre a wygląda to na bardzo prawdopodobne to pierwsza obniżka może być już w pierwszym półroczu przyszłego roku... na dziś dzień skłonny byłbym raczej oczekiwać pierwszej obniżki w drugim półroczu...
ssmentek
Tusk jest szkodnikiem. A Morawiecki profesjonalistą. Dajemy radę.
tomkooo odpowiada ssmentek
buhaha, chyb tusk jest szkodnikiem, a morawiecki jeszcze wiekszym szkodnikiem ;)
z tych 2 to juz tuska wole, mniej klamie ;)
kaczyslaw_ odpowiada ssmentek
Tym żartem wygrałeś dzisiejszy dzień. xD

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki