REKLAMA

Podatek sklepowy od 2021 r.? Rząd chce zebrać 1,5 mld zł

2020-08-31 06:53
publikacja
2020-08-31 06:53
fot. Michał Dyjuk / FORUM

Wraca temat wielokrotnie odkładanego podatku od sprzedaży detalicznej zwanego też podatkiem sklepowym lub podatkiem od supermarketów. Rząd chce w 2021 r. uzyskać z niego 1,5 mld zł, jednak na przeszkodzie może stanąć TSUE.

Informację o podatku od sprzedaży detalicznej znajdziemy w uzasadnieniu do projektu ustawy budżetowej na 2021 r. O sprawie pisze także dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

- Przewiduje się również uzyskanie dochodów z podatku od sprzedaży detalicznej – czytamy w dokumencie. Jak wynika z tabeli prognozowanych dochodów podatkowych, w 2021 r. rząd zamierza zebrać z podatku od sprzedaży detalicznej 1 458 013 000 zł. Zapewni to budżetowi wpływy podobne do podatku od wydobycia kopalin (1,5 mld zł).

Ustawa wprowadzająca podatek przewiduje dwie jego stawki: 0,8 proc. od nadwyżki przychodu powyżej 17 mln zł do 170 mln zł miesięcznie oraz 1,4 proc. od nadwyżki przychodu ze sprzedaży ponad 170 mln zł miesięcznie. Podatkiem nie jest objęty handel przez internet.

Polska kontra Komisja Europejska

Podatek od sprzedaży detalicznej był jednym ze sztandarowych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości w kampanii wyborczej w 2015 r. Danina miała być pobierana od września 2016 r., jednak nigdy faktycznie nie weszła w życie. Powodem było postępowanie Komisji Europejskiej, która argumentowała, że konstrukcja podatku może faworyzować mniejsze sklepy, oraz stwierdziła, że sam podatek został wprowadzony niezgodnie z prawem. Podatek był więc sukcesywnie odraczany, a ostatni taki ruch, zawieszający jego pobór do końca 2020 r., dodatkowo argumentowany był walką z gospodarczymi skutkami pandemii koronawirusa.

W połowie maja 2019 r. Sąd Unii Europejskiej orzekł, że Komisja Europejska popełniła błąd, uznając podatek za niedozwoloną pomoc publiczną. W lipcu ubiegłego roku KE odwołała się jednak od wyroku. Jak wynika z harmonogramu prac Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, rozprawa w tej sprawie ma odbyć się 1 września o 14:30, jednak niewykluczone, że na wyrok poczekać będziemy musieli kilka miesięcy.

Warto przypomnieć, że w marcu 2020 r. TSUE orzekł, że wprowadzony przez Węgry progresywny podatek handlowy jest zgodny z unijnym prawem. To o tyle istotne, że polskie rozwiązania są podobne do węgierskich.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (38)

dodaj komentarz
wincenty2
To nie rząd a pis ściąga coraz więcej podatków, Morawiecki to wykonawca poleceń z domu partii pisu na Nowogrodzkiej. Co do supermarketów to płacą one już dużo podatków a ten nowy zapłacimy oczywiście my wszyscy. Podatków to nie płacą np. kopalnie czy politycy pisu z sejmu tworzący dewastujące Polskę prawo.
tergal
PiS ściąga coraz więcej podatków? Tego nie wiedziałem :)
robokaktus
Sklepy podniosą ceny, więc i wpływy z VAT będą wyższe. Dodajmy do tego inflację i mamy wzrost ściągalności VAT o 20%, tak się walczy z dziurą VAT!
tergal
Wzrost ściągalności VAT jest powodowany inflacją? To dość odważna 'teza' :)
xxpp odpowiada tergal
Co jest w niej odważnego? Czym wyższe ceny tym więcej państwo ściąga z podatków.
carlito1
Rząd niczego nie zabierze sklepom!!! kiedy w końcu dotrze do ludzi, że to zapłacimy my wszyscy.!!
nostsherlock
W celu zlikwidowania problemu należy przebudować system podatkowy, a nie dorzucać nowe podatki (bo te zostaną przeniesione na konsumentów). Ale nie spodziewajmy się po obecnej władzy myślenia lub jakiegokolwiek pojęcia o ekonomii/gospodarce
bankster-kreator
Większość myśli, że podatek bankowy banki przerzuciły na bankowców, sklepowy zostanie pewnie przerzucony na sklepowców, deszczowy na krainę deszczowców, wyjątkiem jest podatek emisyjny on jest przerzucany na kosmitów. Tak myśli większość płaskoziemców głosujących za podatkami takimi czy innymi bo nie wiedzą, Większość myśli, że podatek bankowy banki przerzuciły na bankowców, sklepowy zostanie pewnie przerzucony na sklepowców, deszczowy na krainę deszczowców, wyjątkiem jest podatek emisyjny on jest przerzucany na kosmitów. Tak myśli większość płaskoziemców głosujących za podatkami takimi czy innymi bo nie wiedzą, że to oni sami płacą te podatki a poźniej narzekają, że w sklepach wszystko drożeje a w portfelu 2zł. No i umieściłbym też tutaj podatek pięćsetplusowy który zgodnie z powyższym zapewne płacą pięćsetplusowcy no ale według teorii płaskoziemców to nie podatek tylko datek... więc nie można go w tej kategorii umieścić.
bankster-kreator
bym zapomniał o cukrowcach zgodnie z powyższą teorią opłatę cukrową zapłacą nikt inny jak cukrowcy.
mkx odpowiada bankster-kreator
Może chodziło Ci o cukrzyków? ;)

Powiązane: Podatek sklepowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki