REKLAMA

Bruksela rozważa podatek od mięsa. Ceny pójdą w górę?

2020-02-05 14:45
publikacja
2020-02-05 14:45

Wszystkie kraje Unii zostaną objęte podatkiem od mięsa? Oznaczałoby to podwyżkę cen wieprzowiny do co najmniej 30 zł, a kurczaka do ok. 25 zł za kg. 5 lutego Parlament Europejski debatuje na ten temat na wniosek koalicji Zielonych i Socjaldemokratów. 

fot. Anatol Chomicz / / FORUM

Parlamentarzyści dyskutują w oparciu o raport holenderskiej koalicji organizacji samorządowych TAPP (True Animal Protein Price), który wskazuje, że produkcja mięsa jest jedną z największych przyczyn globalnego ocieplenia. Organizacje dokonały analizy śladu środowiskowego produkcji białka zwierzęcego. Chodzi o to wszystko, co według autorów raportu nie jest uwzględnione w obecnych kosztach produkcji mięsa, a więc emisja gazów cieplarnianych, zużycie lądu, bioróżnorodność oraz choroby wśród zwierząt hodowlanych.

TAPP proponuje następującą podwyżkę cen mięsa do 2030 roku:

  • wołowiny/cielęciny o 47 eurocentów (2 zł) za 100 g,
  • wieprzowiny o 36 eurocentów (1,5 zł) za 100 g
  • kurczaka o 17 eurocentów (73 gr) na 100 g.

Dzięki temu rozwiązaniu emisja CO2 ma zmniejszyć się o 120 mln ton w samej Europie, a spożycie mięsa spaść odpowiednio o 30% (kurczak), 57% (wieprzowina) i 67% (wołowina).

Roczne wpływy z nowego podatku miałyby sięgnąć nawet 32 mld euro rocznie, czyli 137 mld zł. 

Wejście w życie powyższych propozycji oznaczałoby wzrost cen wołowiny o 20 zł, wieprzowiny o 15 zł, a kurczaka o 7,3 zł za kilogram. Jak wylicza "Forbes", najtańsza wieprzowina kosztowałaby więc w sklepie co najmniej 30 zł, a filety z kurczaka ok. 25 zł za kg.

Mięso jak alkohol i słodycze?

- Ta debata będzie budziła kontrowersje, ale to naturalne, bo będzie mówiła o potrzebie zmian w jednym z największych sektorów regionalnej i światowej gospodarki - komentuje na Twitterze Sylwia Spurek, europosłanka, która weszła do PE z ramienia Wiosny, współorganizatorka debaty. - Ta inicjatywa zakłada zmiany w rolnictwie, przemyśle spożywczym, ale także w działaniu PE, KE oraz krajowych parlamentów i rządów. Produkcja zwierzęca jest zagrożeniem dla klimatu, przyczyną poważnych chorób u ludzi i cierpienia zwierząt. Czas z tym skończyć! Dzisiaj UE i państwa członkowskie nie tylko dopłacają do produkcji rolnej, ale promują spożycie produktów mięsnych, czy mleka. To jest absurd. Najpierw wszyscy dokładamy do mięsa, a potem z naszych podatków wydajemy miliardy na leczenie skutków zdrowotnych i środowiskowych - kończy Spurek.

W tym tygodniu rząd przyjął projekt ustawy zakładający wprowadzenie opłat od tzw. małpek - alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml oraz słodzonych napojów. Rząd wskazuje, że zasadniczym celem proponowanych przepisów jest "wykorzystanie instrumentów polityki fiskalnej o udowodnionej skuteczności jako narzędzia walki z nadwagą i otyłością". Zieloni chcą pójść o krok dalej i oprócz podatku od cukru proponują podatek od mięsa.

Europejczycy jedzą średnio prawie 70 kg mięsa rocznie (w Polsce na osobę przypada 40 kg wieprzowiny) i odpowiadają za 16 proc. jego światowej konsumpcji. Polska wysyła zagranicę ok. 80 proc. produkowanego u nas mięsa. Wyprodukowanie kilograma wołowiny to średnio ponad 14 tys. litrów wody i ponad 6 kg paszy, a poza tym do atmosfery trafia tyle CO2, ile wytwarza się podczas trzygodzinnej jazdy samochodem. Już 1 mln Polaków to wegetarianie i weganie, zaś aż 2 mln planuje przejść na taką dietę. 

Jak wskazuje Spurek, pozyskane środki miałyby zostać przeznaczone na zamykanie kopalni, rozwój nowych zielonych technologii i wsparcie rolników i przemysłu spożywczego w przechodzeniu do produkcji roślinnej.

Żywność "bez": bez mięsa czy bez przesady [Podcast]

Bez mięsa, bez konserwantów, bez cukru, bez laktozy, bez glutenu. Żywność „bez” szturmem wdziera się na sklepowe półki i na nasze talerze.

KWS

Źródło:
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane: Ochrona klimatu

Komentarze (65)

dodaj komentarz
zenet
Tak naprawdę chodzi o zniszczenie hodowli w Polsce i przejscie na import z Niemiec. W Niemczech gazy hodowlane są nie tylko nieszkodliwe a nawet zdrowe. Ponadto zanik hodowli oznacza zanik produkcji zbóż. Nasi rolnicy beda bankrutowac i Niemcy chetnie przejmą ich ziemie i oto włsnie chodzi. IV rzesza coraz bliżej
anddzb
No to znowu mamy problem, przy ogromnym eksporcie mięsa jego import spadnie, wpłynie to na cenę i postrzeganie opłacalności, czyli nasz ukochany i niedoceniany rząd bedzie musial wesprzeć rolników z podatków czyli ta ekonomia to czarna dziura w której wspólne rozdawnictwo i inwestycje się niemieszczą. Oj będzie kolejny kryzys.
czytacz
Największą przyczyną globalnego ocieplenia jest wypróżnianie się człowieka.Może Bruksela nakaże nam pozatykać sobie dziury z tyłu?Jak wprowadzą taki podatek to czas będzie opuszczać ją jak Anglia.
jerzy.kopinski
Lewackie szaleństwa osiągają nowe, niespotykane wcześniej wyżyny. To zakrawa na groźną chorobę psychiczną, tym groźniejszą, że jej konsekwencje ponoszą wszyscy. Jak długo jeszcze ludzie będą to lewactwo tolerować? Tylko polexit może przywrócić normalność w naszym nieszczęśliwym kraju.
barysza51
A kiedy podatek od życia !!!
grzegorz2000
Brawo socjaliści i zieloni. Dzięki takim pomysłom UE będzie miała jeszcze więcej przeciwników. O to wam chodzi? Czemu to robicie?
loosac
Hitem kulinarnym 2024 roku bedzie grilowane udko z eurolewaka
prosefor
Czy jeżeli rodzic nie daje dziecku mięsa bo postanowił, że dziecko jest wegatarianinem/weganinem to jest to przestępstwo?
sammler
Powinno być.

Zresztą wszyscy tutaj piszą tylko o mięsie, a im chodzi o zakaz przemysłowej hodowli zwierząt w ogóle - bo to one piją wodę i produkują CO2 czy metan. Więc po pierwsze, oznacza to również brak dostępu do mleka (i jego przetworów) czy jaj, a więc wszystkich źródeł białka zwierzęcego - bo czym
Powinno być.

Zresztą wszyscy tutaj piszą tylko o mięsie, a im chodzi o zakaz przemysłowej hodowli zwierząt w ogóle - bo to one piją wodę i produkują CO2 czy metan. Więc po pierwsze, oznacza to również brak dostępu do mleka (i jego przetworów) czy jaj, a więc wszystkich źródeł białka zwierzęcego - bo czym różni się niby krowa mleczna od rzeźnej pod względem kryterium "produkcji" metanu? A po drugie, nie bardzo rozumiem, dlaczego nie postulują zmniejszenia liczby ludzi na świecie? Przecież te zwierzęta nie są hodowane dla siebie samych, tylko dla człowieka, który notabene jest większym producentem CO2 i innych szkodliwych substancji niż jakiekolwiek zwierzę. I niszczy tę planetę w nieporównanie większym stopniu.

Do tak absurdalnych i niebezpiecznych wniosków można dojść, gdy będzie się słuchało ludzi, którzy nie powinni nadzorować nawet procesu wychowywania własnego potomstwa, a co dopiero mówić innym, jak mają żyć.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki