REKLAMA
WEBINAR

PiS chce komisji badającej politykę energetyczną rządu Donalda Tuska. PO: to szopka

2022-11-28 13:22, akt.2022-11-29 10:06
publikacja
2022-11-28 13:22
aktualizacja
2022-11-29 10:06

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki zapowiedzieli, że PiS chce przedstawić projekt ustawy dot. komisji badającej politykę energetyczną polskiego rządu w latach 2007-2022. Ta sprawa stała się przedmiotem kontrowersji i dobrze by było, aby wszystko zostało wyjaśnione - mówił lider PiS.

PiS chce komisji badającej politykę energetyczną rządu Donalda Tuska. PO: to szopka
PiS chce komisji badającej politykę energetyczną rządu Donalda Tuska. PO: to szopka
fot. Kacper Pempel / / FORUM

Kaczyński podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zwrócił uwagę, że kwestia polityki energetycznej stała się przedmiotem kontrowersji i "dobrze by było, żeby wszystkie sprawy z tym związane, wszystkie problemy, które tutaj były stawiane, zostały wyjaśnione".

Zaznaczył, że nie chodzi o powołanie komisji śledczej. "W tym wypadku chodzi o coś, co przypomina, czy będzie przypominać, jeżeli sprawa zostanie sfinalizowana, tę komisję, która zajmowała się reprywatyzacją w Warszawie i po dziś dzień się zajmuje" - mówił lider PiS. Podkreślił, że taki organ składałby się nie tylko z parlamentarzystów i miałby większe możliwości.

Według informacji PiS podanych na Twitterze, Państwowa Komisja ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022 miałaby się składać z 9 członków powoływanych i odwoływanych przez Sejm RP. Komisja ma analizować m.in czynności urzędowe, tworzenie, powielanie, udostępnianie informacji osobom trzecim; wpływanie na treść decyzji administracyjnych; wydawanie szkodliwych decyzji; składanie oświadczeń woli w imieniu organu władzy publicznej lub spółki; zawieranie umów czy dysponowanie środkami publicznymi lub spółki.

Decyzje, które będzie mogła podjąć komisja to: uchylenie decyzji administracyjnej wydanej w wyniku wpływów rosyjskich, wydanie zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi do 10 lat oraz cofnięcie i zakaz poświadczania bezpieczeństwa na 10 lat.

Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej mówił, że sprawa, którą ma zająć się komisja dotyczy przeszłości, ale też i przyszłości. Jak dodał, chodzi o to, żeby wszystkie te sprawy zostały opinii publicznej przedstawione. "Jeśli trzeba będzie wyciągać jakieś dalej idące wnioski, to (chodzi o to), żeby te wnioski zostały wyciągnięte" - zaznaczył.

"W naszym życiu publicznym jest bardzo wiele nieprawdy. Walka polityczna właściwa w kraju demokratycznym jest rzeczą, od której nie można się uchylać i która jest ceną demokracji, ceną praw obywatelskich, ceną wpływu obywateli na bieg spraw publicznych. Ale ta walka polityczna nie powinna się odbywać w zupełnym już oderwaniu od prawdy, zupełnym oderwaniu od faktów" - powiedział szef PiS. Dodał, że w Polsce niestety bardzo często tak jest. "Sądzę, że działanie tej komisji powinno przyczynić się do tego, żeby to zjawisko zostało przynajmniej ograniczone" - zaznaczył lider PiS.

Premier Morawiecki zwracał uwagę, że Rosja prowadzi swoją imperialną politykę nie tylko poprzez podbój, ale też "bardzo często poprzez przekupstwo". Zauważył, że tego typu działania wzmogły się po ataku na Ukrainę i aneksję Krymu w 2014 r., ale również wcześniej "dochodziło do wielu bardzo wątpliwych interesów, kontaktów".

"Dla wszystkich dzisiaj jest jasne, że armia lobbystów, szemranych biznesmenów czy po prostu rosyjskich szpiegów wykonuje bardzo skrupulatnie zadania rozpisane dla nich w Moskwie. Dlatego musimy mieć świadomość tego, jak to się stało, że podpisywano niekorzystne umowy z Federacją Rosyjską, z głębszym uzależnieniem od rosyjskich węglowodorów" - oświadczył premier.

Jak dodał, należy zbadać dlaczego podpisywano umowy, w wyniku których coraz większa ilość surowców była ściągana do Polski z Rosji oraz jak wprowadzano przepisy, które umożliwiały nabywanie udziałów w polskich przedsiębiorstwach strategicznych przez rosyjskie podmioty. "Dziś widzimy, że różne tak zwane umowy biznesowe pisane były krwawym atramentem" - mówił Morawiecki.

Podkreślił, że ta sprawa musi być bardzo dokładnie wyjaśniona. Zapewniał, że PiS nie ma "tutaj absolutnie niczego do ukrycia, dlatego cały okres (od 2007r. - PAP) do obecnych czasów powinien być zweryfikowany".

Morawiecki zwrócił uwagę, że po ataku Rosji na Ukrainę otworzyły się oczy wielu politykom zarówno na Zachodzie, jak i w Polsce. "Widzimy też doskonale, że niektórzy cały czas próbują ukryć swoje działania z przeszłości, przemalować swój wizerunek, zmienić nastawienie, zmienić świadomość Polaków, a Polacy zasługują na prawdę" - ocenił premier.

"Polacy chcą poznać prawdę i dlatego ta komisja weryfikująca wpływy rosyjskie na bezpieczeństwo wewnętrzne w Polsce potrzebna jest nie tylko po to, aby wyjaśnić przeszłość, ale również, żeby pozbyć się tych zwałów, tych osadów rosyjskich raz na zawszę w przyszłości" - dodał szef rządu.

Na pytanie, czy opozycja będzie za powołaniem takiej komisji, lider PiS ocenił, że opozycja "nie powinna mówić +nie+, wobec szansy na udział w wyjaśnianiu prawdy". "Ale jaka będzie decyzja formacji opozycyjnych to jest ich sprawa" - zaznaczył.

"Jeśli mają czyste sumienie to wydaje mi się, że powinni głosować +za+. Jeśli chcą naprawdę wyjaśnić, jak wyglądała sytuacja w przeszłości, kto co podpisywał i dlaczego, to powinni głosować +za+" - zauważył Morawiecki.

Kaczyński pytany, kto znajdzie się w komisji i kiedy ona powstanie odparł: "W tej chwili nie potrafię powiedzieć, kto personalnie będzie w tej komisji spoza parlamentu, ale z całą pewnością chodzi o ludzi, którzy będą przygotowani w sensie profesjonalnym do wypełniania tego rodzaju zadań". Jak dodał, "chodzi tu zarówno o wiedzę z zakresu spraw, którymi komisja będzie się zajmowała, czyli obrotu paliwami, gazem, wodorami jak i innych spraw gospodarczych".

Prezes PiS zauważył, że "komisje śledcze, poza tzw. rywinowską, nie przynosiły w swojej pracy istotnych osiągnięć". "W tym wypadku chodzi o coś znacznie głębszego. Chodzi także o kwestie, (...) które czasami są trudne do ustalenia. Być może wobec tego także i osoby o kwalifikacjach, które mają ludzie ze służb specjalnych, by się tam przydali" - powiedział Kaczyński.

Podkreślił, że idea powołania komisji jest już przygotowana także w formie ustawy. "Będziemy ją wnosić i wtedy będzie czas na dyskusję. Nie zamykamy się wobec propozycji, które by mogły uzupełniać nasze pomysły, ale chodzi o to, żeby została ustalona prawda" - dodał Kaczyński.

Rzecznik PO o komisji ds. polityki energetycznej: wykorzystamy jej prace do tego, by pokazać co dzisiaj jest problemem

To jest szopka, ale jeśli ta komisja zostanie powołana, z całą pewnością nie będziemy przyglądać się obojętnie; na pewno wykorzystamy jej prace do tego, żeby pokazać, co jest dzisiaj problemem - powiedział rzecznik PO Jan Grabiec odnosząc się do zapowiedzi powołania komisji ds. polityki energetycznej.

"To jest szopka. Trudno udawać, że jest inaczej, natomiast jeśli ta komisja zostanie powołana, z całą pewnością nie będziemy przyglądać się obojętnie. Na pewno wykorzystamy prace tej komisji do tego, żeby pokazać to, co jest dzisiaj problemem" - powiedział Grabiec we wtorek w Radiu Zet.

Zaznaczył, że chodzi o obecne rachunki Polaków za prąd, ciepło, czy rachunki za paliwa. "Z całą pewnością Polaków będzie bardziej interesowało kto odpowiada za ten stan dzisiaj, niż to co się działo kilkanaście lat temu" - mówił.

Zapytany, czy szef PO, b. premier Donald Tusk boi się zapowiadanej przez PiS komisji, Grabiec odpowiedział, że "trudno mówić o strachu, to jest szopka to co obserwujemy, zresztą nie pierwsza". "Od siedmiu lat widzieliśmy różne próby uszczypnięcia Donalda Tuska - czy jakieś śledztwa, czy jakieś komisje. Przecież to już wszystko było" - powiedział rzecznik PO.

Dodał, że zeznania "bohaterów negatywnych afery podsłuchowej", które zostały opublikowane przez media, z jednej strony wskazywały na możliwość udziału rosyjskich służb w całym procesie nielegalnych podsłuchów, z drugiej strony wskazywały na zaangażowanie w ten proces polityków PiS. "Problemem jest to, że wątek udziału służb specjalnych Rosji w aferze podsłuchowej nie został zbadany. O tym mówiliśmy od początku" - powiedział Grabiec.

Stwierdził też, że Donald Tusk "ma to na sumieniu, że ukrócił ten import (węgla) czego zresztą efektem była również afera podsłuchowa".

Na uwagę, że "Rzeczpospolita" napisała powołując się na badania Eurostatu, że import węgla z Rosji za rządów koalicji PO-PSL, a także później za rządów PiS był praktycznie taki sam odpowiedział, że "za czasów Platformy Obywatelskiej import rosyjskiego węgla do Polski spadał, za czasów PiS rósł, i to bardzo szybko".

Według informacji PiS podanych na Twitterze, Państwowa Komisja ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022 miałaby się składać z 9 członków powoływanych i odwoływanych przez Sejm RP. Komisja ma analizować m.in czynności urzędowe, tworzenie, powielanie, udostępnianie informacji osobom trzecim; wpływanie na treść decyzji administracyjnych; wydawanie szkodliwych decyzji; składanie oświadczeń woli w imieniu organu władzy publicznej lub spółki; zawieranie umów czy dysponowanie środkami publicznymi lub spółki.

Decyzje, które będzie mogła podjąć komisja to: uchylenie decyzji administracyjnej wydanej w wyniku wpływów rosyjskich, wydanie zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi do 10 lat oraz cofnięcie i zakaz poświadczania bezpieczeństwa na 10 lat.

Gawkowski: Nie będziemy popierali hucp politycznych

W rozmowie z PAP szef klubu Lewicy ocenił, że propozycja Jarosława Kaczyńskiego to "polityczna hucpa, która będzie miała za zadanie zwalić winę za nieudolności rządów Mateusza Morawieckiego i Beaty Szydło w polityce energetycznej". "Polityka bezpieczeństwa energetycznego PiS zbankrutowała i dzisiaj Kaczyński próbuje znaleźć kozła ofiarnego, którego obarczy winą za to, że sam był nieskuteczny" - dodał.

"1,5 mld złotych wydane na ostrołęcką elektrownie i pieniądze zmarnowane. Węgla, którego miało być na 200 lat, nie ma na kilka miesięcy w czasach kryzysu. Zrezygnowanie z polityki wzmacniania OZE i blokada energii wiatrowej - to wszystko są grzechy Szydło, Morawieckiego i Kaczyńskiego" - wyliczał Gawkowski. "Nie będziemy popierali żadnych hucp politycznych, bo te nie mają żadnego znaczenia. Można wpisać dowolny przedział czasowy, a komisja i tak będzie zajmowała się tylko latami 2007-2015" - ocenił.

Mamy w Polsce do czynienia z silnym wpływem rosyjskich służb, ujawniają to czasami wypowiedzi polityków czy społeczników. Za kontraktami energetycznymi zawieranymi w Polsce na przestrzeni ostatnich 30 lat mogły stać wpływy rosyjskie - mówił we wtorek szef Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Gawkowski we wtorek w Programie Pierwszym Polskiego Radia na stwierdzenie dziennikarza, że skoro według gazety "Bild" w Niemczech funkcjonuje ok. 2000 rosyjskich agentów wpływu, to w Polsce wpływy rosyjskie również muszą istnieć, odpowiedział - "pełna zgoda".

"Uważam, że w Polsce mamy do czynienia z silnym wpływem rosyjskich służb. To ujawniają czasami wypowiedzi polityków, ale też różnych społeczników, którzy są na rynku, chwalących Rosje, nie ganiących ich za to co się dzieje na Ukrainie" - odpowiedział.

Gawkowski stwierdził, że nie wyklucza, że za kontraktami energetycznymi zawieranymi w Polsce na przestrzeni ostatnich 30 lat mogły stać wpływy rosyjskie. "Mieści mi się to w głowie, że mamy do czynienia z dużym wpływem rosyjskim" - dodał.

Szef Lewicy zaznaczył, że należy dogłębnie sprawdzić, czy dochodziło do takich wpływów zarówno w czasach rządów PO-PSL, jak i PiS. Dodał, że to rolą służb specjalnych jest "patrzeć na ręce politykom, którzy podopisują kontrakty za miliardy złotych i patrzeć na to, czy jest jakiś wpływ lobbingu".

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Komentarze (36)

dodaj komentarz
osiemgwiazd
Na takie pomysły może wpaść tylko ciężko chory umysł, widzący wszędzie spiski, choć sam jest generatorem i dystrybutorem wszystkich spisków.
kacz-jong-un
Wow, wreszcie się czegoś merytorycznego dowiedziałem.
piopoland odpowiada kacz-jong-un
przestawiłem tylko dwukropek, a faktycznie to nic nowego
forfun
I to nas uzdrowi ??

brawo naczelnik - temat zastępczy - nic nie umiem, porażka, trybunał stanu lub sąd wojenny.
kacz-jong-un
Oj, Kaczor, Kaczor, uważaj tylko z tymi komisjami, bo jak wybory wygra Tusk i jak on wam pozakłada komisje, to pójdziecie wszyscy siedzieć na dożywocie. A jest za co.
polityka_to_nie_ekonomia
Żadna ekipa nie posadziła poprzedników po przejęciu władzy choć było za co. Taki kraj mamy - ręka rękę myje
arzab
Dzień bez PiS-owskiego jątrzenia, skłócania, pomawiania czy szkalowania to dzień stracony !
marcin19801980
Chyba jakiś przelew poszedł do bankiera, od pis , bo żadnego niecenzuralnego słowa nie użyłem, a mój post został usunięty ...
Komisja nie ustaliła składu, a już ma wnioski ;)

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki