REKLAMA
TYDZIEŃ INWESTOWANIA W BANKIER.PL

Panika na rynkach, ale złoty się trzyma. Kurs euro poniżej tegorocznego szczytu

2026-11-06 10:11
publikacja
2026-11-06 10:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Pomimo potężnych spadków na światowych rynkach akcji i przejścia inwestorów w tryb risk-off, polski złoty pozostał stabilny. Kurs euro utrzymał się w pobliżu linii 4,40 zł, pozostając tym samym o parę groszy poniżej niedawnych szczytów.

Panika na rynkach, ale złoty się trzyma. Kurs euro poniżej tegorocznego szczytu
Panika na rynkach, ale złoty się trzyma. Kurs euro poniżej tegorocznego szczytu
fot. rafastockbr / / Shutterstock

Przez rynki przetacza się fala silnej wyprzedaży spółek zarabiających na boomie na AI. Panuje obawa, że lewicowa większość w Kongresie USA spróbuje ograniczyć lub wręcz zatrzymać budowę centrów danych, przeciwko którym opowiedziała się zdecydowana większość wyborców. W piątek rana fala paniki dotarła na rynki azjatyckie, gdzie giełdy w Seulu i Tokio pospadały po blisko 6%.

Na tle tych wydarzeń polski złoty jawi się jako oaza stabilności. W piątek o 10:00 kurs euro kształtował się na poziomie 4,3941 zł, zniżkując o 0,7 grosza. Wprawdzie wciąż mówimy o relatywnie wysokich poziomach na parze euro-złoty, ale przynajmniej od kilku dni kurs EUR/PLN nie ustanawia już nowych tegorocznych maksimów.

Złotego sabotowała za to Rada Polityki Pieniężnej, która pomimo projekcji wskazującej na ryzyko wzrostu inflacji CPI w okolicy 5% nie zdecydowała się podnieść stóp procentowych. Straty próbował ograniczać prezes NBP Adam Glapiński mówiąc na czwartkowej konferencji prasowej o „jastrzębim” nastawieniu Rady i nie wykluczając zaostrzenia polityki pieniężnej na początku 2027 roku. To jednak może się okazać za mało i stanowczo za późno.

- Główną przyczyną presji na złotego było znaczące nasilenie globalnego risk-off, widoczne przede wszystkim na akcjach spółek technologicznych w USA, ale też na części azjatyckich parkietów – napisali analitycy PKO BP. - Deprecjację PLN nieco hamował jastrzębi wydźwięk czwartkowej konferencji prezesa NBP A.Glapińskiego, który zwiększył wycenianą przez inwestorów skalę podwyżek stóp NBP oraz oczekiwany dysparytet stóp względem EBC – dodali.

Przeciwko złotemu były też trendy na głównej parze walutowej świata. Kurs EUR/USD skierował się w dół, schodząc poniżej 1,12 USD za euro. Umocnienie dolara zwykle prowadzi do osłabienia złotego i innych walut z rynków wschodzących. A tym bardziej takich, których bank centralny nie reaguje na trwale podwyższoną inflację. Tylko w tym tygodniu stopy procentowe poszły w górę w Australii, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Czechach.

W rezultacie dolar na polskim rynku podrożał o 0,8 grosza i osiągnął cenę 3,9306 zł. Tegoroczny szczyt na parze dolar-złoty położony jest na wysokości 3,9553 zł i w niesprzyjających okolicznościach może być testowany jeszcze dzisiaj. Zwłaszcza gdyby dane z amerykańskiego rynku pracy (publikacja o 14:230 czasu polskiego) okazały się wyraźnie gorsze od oczekiwań ekonomistów.

Nadal wysoko wyceniany był frank szwajcarski, który w piątek o poranku kosztował 4,8029 zł. To wprawdzie nadal o przeszło 4 grosze poniżej niedawnego maksimum, ale wciąż o 30 groszy wyżej niż jeszcze w styczniu 2026 roku. Funt brytyjski notowany był po 5,2628 zł, a więc o 1,1 grosza poniżej kursu odniesienia.

KK

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki