PKP Cargo wie, jak odzyskać rynek

PKP Cargo jest obecnie największym kolejowym przewoźnikiem towarowym w Polsce i jednym z największych w Europie. Rodzimy potentat z roku na rok powoli traci jednak udziały w krajowym rynku. Lekarstwem na tę bolączkę mają być m.in. akwizycje. Na celowniku PKP Cargo znajdują się obecnie trzy konkurencyjne spółki, które przewoźnik zamierza przejąć.

Adam Purwin, prezes PKP Cargo
<h6>Adam Purwin, prezes PKP Cargo  </h6>
(materiały dla mediów)

Ostatnie lata nie są dla PKP Cargo łatwym okresem. Spółka wprawdzie odnotowała kilka istotnych sukcesów, a także zadebiutowała na GPW, jednak jej rynkowa pozycja zaczęła słabnąć. Jeszcze niedawno PKP Cargo kontrolowało znaczącą większość polskiego rynku przewozów towarowych, dziś udział ten wynosi już poniżej 50%. Spółka wprawdzie nadal posiada pozycję dominującą, jednak negatywny trend sprawia, że konkurencja coraz bardziej zbliża się do hegemona.

Jednym ze sposobów PKP Cargo na pokonanie tego problemu są przejęcia. Mirosław Kuk, rzecznik spółki, przekonuje: „Przyjęta przez nas strategia, którą konsekwentnie realizujemy, zakłada aktywny udział PKP CARGO w obszarze konsolidacji rynku towarowych przewozów kolejowych w Polsce i wzmacnianie naszej pozycji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Między innymi dlatego jesteśmy obecnie zaangażowani w dwa procesy akwizycyjne w Polsce oraz jeden za granicą.”

Cel: Utrzymanie pozycji w Polsce

W pierwszych dniach września spółka poinformowała o podpisaniu listów intencyjnych dotyczących przejęcia czeskiego AWT oraz rodzimego CTL Logistic. Wyraziła także chęć przejęcia połowy udziałów w należącym do KGHM Pol-Miedź Transie. Szczególnie istotne z punktu widzenia polskiego rynku są te dwie ostatnie spółki, posiadają one bowiem w sumie – licząc wg masy przewiezionych towarów – mniej więcej 6% polskiego rynku. To, w połączeniu z 47,5% posiadanymi obecnie przez rodzimego potentata, oznaczałoby, że PKP Cargo pod swoim szyldem ponownie przewoziłoby w naszym kraju ponad połowę wszystkich towarów, które trafiają na tory. 

Udział przewoźników wg przewiezionej masy towarów styczeń-lipiec 2014 roku


(Urząd Transportu Kolejowego)

Jednym z głównych celów PKP Cargo jest utrzymanie pozycji na rynku krajowym i omawiane wyżej ruchy zdecydowanie się w tę strategię wpisują. Rzecznik przewoźnika zapowiada także, że spółka wciąż poszukuje nowych okazji do ekspansji: „Cały czas przyglądamy się rynkowi i analizujemy go pod kątem możliwego zaangażowania PKP Cargo w dalszy proces konsolidacji rynku. Rozważamy różne scenariusze i modele udziału PKP Cargo w tym procesie, w tym również dalszą ekspansję na rynku krajowym, jak i zagranicznym.”

Potentat gotowy do przejęć

Spółka twierdzi, że jest w pełni gotowa, aby poradzić sobie z przejęciami zarówno od strony organizacyjnej, jak i finansowej. Wprawdzie jej rzecznik twierdzi, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o konkretnych kwotach, jednak kwestia finansowania inwestycji wydaje się być dopracowana. „Posiadamy obecnie między innymi kilkaset milionów złotych gotówki, dzięki czemu w pierwszej kolejności możemy korzystać ze środków własnych. Ale jeżeli okaże się, że opcja np. emisji długu jest atrakcyjna kosztowo, będziemy również rozważać wykorzystanie takiego rozwiązania. Nie rozważamy natomiast emisji akcji” – zapowiada rzecznik spółki. „Jesteśmy w pełni przygotowani na realizację wszystkich projektów akwizycyjnych, w których bierzemy udział, zarówno od strony finansowej, jak i know-how” – dodaje. 

11 września – kilka dni po ogłoszeniu planów ekspansji – PKP Cargo podpisało z BGK umowę na ponad 500 mln zł kredytu inwestycyjnego. Jednak, jak twierdzi Adam Purwin, prezes spółki, pieniądze pozyskane dzięki tej umowie będą miały inne przeznaczenie – "Dzięki zewnętrznym źródłom finansowania możemy w sposób optymalny prowadzić naprawy i modernizację taboru, a zgromadzone środki pieniężne przeznaczyć na sfinansowanie przyszłych potencjalnych akwizycji" – zaznacza. 

Zbyt duży, by kupić

Do przeprowadzenie transakcji kolejowy potentat potrzebował będzie także pozytywnej opinii ze strony UOKiK. Zważywszy na znaczący udział PKP Cargo w rodzimym rynku decyzja Urzędu wcale nie musi być formalnością.

Rzecznik spółki jednak uspokaja. „PKP Cargo, który jest przede wszystkim przewoźnikiem europejskim, w porównaniu ze swoimi konkurentami w innych krajach, jest najmniejszym narodowym przewoźnikiem pod względem udziału w krajowym rynku. Dodatkowo, w Polsce obecnie funkcjonuje około 60 przewoźników" – twierdzi Kuk.

Kolej wróci do łask

Jeżeli zapowiedzi rzecznika się spełnią, PKP Cargo ma szansę przełamać negatywny trend i ponownie uciec konkurencji. Wewnątrzrynkowa walka to jednak jedno, inną kwestią jest rozwój i perspektywy jakie stoją przez całym rynkiem kolejowych przewozów towarowych. A te w ostatnich latach nie są najlepsze, ponieważ liczba zamówień po prostu przestała rosnąć. Mirosław Kuk jest jednak optymistą. „Rozpoczęty dwa lata temu proces intensyfikacji inwestycji na liniach kolejowych przywróci konkurencyjność kolei, dzięki zwiększeniu prędkości handlowej na trasach w Polsce. To z kolei przekona klientów do wyboru transportu kolejowego, a przewoźnikom pozwoli lepiej wykorzystywać zasoby taborowe i kadrowe, co pozwoli optymalizować koszty. Ale na razie, musimy łagodzić okres przejściowy związany z inwestycjami na polskich liniach kolejowych”.

Dodatkowym elementem, który ma zapewnić PKP Cargo lepszą przyszłość jest dywersyfikacja i działanie poza granicami Polski. „Nasza strategia zakłada zarówno aktywną działalność na polskim rynku, jak również na zagranicznych” – twierdzi Kuk. Dobrze w te plany wpisuje się trzecie z wspominanych wcześniej przejęć, a więc AWT. Akwizycja czeskiego przewoźnika ma zdecydowanie ułatwić rodzimemu potentatowi walkę na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej. Również CTL Logistic jest obecne poza Polską. Wagony pod szyldem tej spółki można spotkać m.in. na torach w Niemczech.

Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~lel

stwierdzam że rynek przewozów towarów kolejami aż kipi od regulatorów. Można się podniecać quasi-walką która tam panuje, ale kasę jak zwykle zgarnie Urzędnik.

! Odpowiedz
1 2 ~warsztat

Tytuł artykułu jest nieadekwatny do treści i brzmi, jakby to był tekst sponsorowany.

! Odpowiedz
2 9 ~rex

Ciekawa strategia ?? Kupić polskie firmy z udziałem w polskim rynku, który się straciło w ciągu ostatnich lat. Klient będzie miał niebawem znowu wybór : PKP lub PKP. To jest przecież deprywatyzacja przewozów kolejowych cargo - jakby na to nie patrzeć.

! Odpowiedz
2 2 ~xxx

za 2 lata to będzie drugie JSW

! Odpowiedz
0 0 ~yyy

Dla JSW w lwiej części po kraju ciągnie Cargo...przynajmniej teraz wszystkie z i do Pawłowice Górnicze.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
PKPCARGO -1,29% 19,94
2019-12-10 17:00:00
WIG -0,46% 55 609,32
2019-12-10 17:15:01
WIG20 -0,60% 2 054,11
2019-12-10 17:15:01
WIG30 -0,58% 2 359,92
2019-12-10 17:15:00
MWIG40 -0,08% 3 820,18
2019-12-10 17:15:01
DAX -0,27% 13 070,72
2019-12-10 17:37:00
NASDAQ -0,07% 8 616,18
2019-12-10 22:03:00
SP500 -0,11% 3 132,52
2019-12-10 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.