REKLAMA

Ostatnia telewizyjna debata kandydatów na kanclerza. Wygrał Olaf Scholz

2021-09-19 23:49
publikacja
2021-09-19 23:49
Ostatnia telewizyjna debata kandydatów na kanclerza. Wygrał Olaf Scholz
Ostatnia telewizyjna debata kandydatów na kanclerza. Wygrał Olaf Scholz
fot. Michaela Rehle / / Reuters

Na tydzień przed wyborami do Bundestagu kandydaci na kanclerza z CDU/CSU, SPD i Zielonych zmierzyli się w ostatniej debacie telewizyjnej. Dyskutowali m.in. o ochronie klimatu, sprawach socjalnych i pandemii. Widzowie wskazali na Olafa Scholza z SPD jako zwycięzcę debaty.

Już za tydzień wybory do Bundestagu rozstrzygną, kto ma największe szanse na objęcie urzędu kanclerskiego. W niedzielę wieczorem trójka kandydatów - Armin Laschet (chadecka Unia CDU/CSU), Olaf Scholz (socjaldemokratyczna SPD) i Annalena Baerbock (partia Zielonych) - przeprowadzili na antenie stacji ProSieben, Sat.1 i Kabeleins ostatnią przed wyborami debatę.

Z opublikowanego po dyskusji polityków sondażu instytutu Forsa wynika, że zdaniem telewidzów to Olaf Scholz wygrał przedwyborcze starcie. 42 procent respondentów wskazało go jako zwycięzcę.

Za nim na drugim miejscu uplasował się Armin Laschet (27 proc. ), a na trzecim miejscu znalazła się Annalena Baerbock (25 proc.). Sześć procent respondentów stwierdziło, że nie ma żadnego faworyta.

Podczas debaty największe różnice zarysowały się między SPD i Zielonymi z jednej strony a CDU/CSU z drugiej podczas omawiania kwestii społecznych.

Kandydat SPD na kanclerza Olaf Scholz i kandydatka Zielonych Annelena Baerbock jednogłośnie opowiedzieli się za podwyższenia ustawowej płacy minimalnej do 12 euro. "Jest dziesięć milionów obywateli, którzy mogliby z tego skorzystać" - powiedział Scholz.

Baerbock zwróciła uwagę na sytuację rodziców samotnie wychowujących dzieci, wskazując, że to właśnie oni znaleźli się w "pułapce ubóstwa". Kandydat Unii Armin Laschet również powiedział, że ludzie o najniższych dochodach muszą mieć lepsze warunki. Odrzucił jednak możliwość podniesienia płacy minimalnej. "Jest to zadanie dla stron układów zbiorowych" - podkreślił.

Baerbock powtórzyła swój apel o powołanie rządu klimatycznego. Jej zdaniem konieczne jest zaprzestanie stosowania silników spalinowych od 2030 r. i wcześniejsze wycofanie się z produkcji energii elektrycznej z węgla. "Teraz, jeśli chodzi o ochronę klimatu, nie ma już półśrodków" - mówiła Baerbock.

Scholz podkreślił, że niemiecki przemysł musi stać się neutralny dla klimatu w ciągu najbliższych 25 lat. Laschet uważa, że należy rozszerzyć zakres energii odnawialnych w ramach współpracy europejskiej.

Cała trójka była dość zgodna w kwestii pandemii koronawirusa. Scholz powiedział, że wyznaczanie daty zakończenia ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa jest niemożliwe. Współczynnik szczepień jest obecnie nadal zbyt niski, aby to osiągnąć. Noszenie maseczek będzie prawdopodobnie konieczne jeszcze przez jakiś czas. Apelował do obywateli o pilne poddanie się szczepieniom. Laschet podkreślił, że należy zrobić wszystko, aby zapewnić ciągłość nauczania bezpośredniego w szkołach. Również dla Baerbock priorytetem jest utrzymanie otwartych szkół w pandemii.

W kwestii bezpieczeństwa wewnętrznego Laschet odniósł się do zagrożenia terroryzmem islamskim i prawicowym. Wezwał do przyjęcia ostrzejszego kursu w walce z przestępczością klanową i terroryzmem. Baerbock odniosła się przede wszystkim do wzrostu przemocy ze strony prawicowych ekstremistów w Niemczech. Aby temu przeciwdziałać, należy jej zdaniem wzmocnić policję. Scholz nie wypowiadał się na ten temat.

Kandydaci poproszeni, by powiedzieli, z kim na pewno nie zawarliby koalicji po wyborach kategorycznie wykluczyli rozmowy koalicyjne ze skrajnie prawicową Alternatywą dla Niemiec (AfD).

W badaniu poparcia dla kandydatów na kanclerza Olaf Scholz z SPD wyraźnie wyprzedza swoich konkurentów. Według sondażu telewizji ZDF 48 procent wyborców chciałoby, aby to on został kanclerzem. Za kandydaturą Armina Lascheta opowiada się 22 procent, a za Annaleną Baerbock 15 procent.

Wśród partii w sondażach przedwyborczych prowadzi SPD z wynikiem około 25 procent. CDU jest w tyle ze stratą około 3-5 punktów. Sondażowe wyniki Zielonych oscylują około 15 proc.

Wybory do niemieckiego parlamentu odbędą się za tydzień, 26 września.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

To żabkość na rynku

17 000 zł przychodu gwarantowanego przez rok do 12 000 zł na rozwój biznesu tylko 5000 zł wkładu własnego w pełni wyposażony sklep

Komentarze (3)

dodaj komentarz
fiat126p
Friedrich Merz z CDU miałby większe szanse - przynajmniej ma jaja. Wybrali sobie kogo innego.
pozhoga
Aha, czyli troje lewaków odbyło między sobą ,,debatę": gęgali generalnie to samo nt. świrusa, ekoparanoi, ostracyzmu względem AfD oraz rozdawnictwa nieswoich pieniędzy. Prawdziwe pytanie brzmi: co z tej utopii będą NAPRAWDĘ chcieli wdrożyć, a na ile zwyczajnie kłamią, bo po wygranych (nieważne przez kogo) wyborach Aha, czyli troje lewaków odbyło między sobą ,,debatę": gęgali generalnie to samo nt. świrusa, ekoparanoi, ostracyzmu względem AfD oraz rozdawnictwa nieswoich pieniędzy. Prawdziwe pytanie brzmi: co z tej utopii będą NAPRAWDĘ chcieli wdrożyć, a na ile zwyczajnie kłamią, bo po wygranych (nieważne przez kogo) wyborach będą się musieli zameldować w gabinetach szefów niemieckiego przemysłu, którzy im wytłumaczą co mają robić, jak i kiedy.
Demokratura w pełnej krasie.
300_pala
U nas meldują się u szefa na Nowogrockiej

Powiązane: Wybory parlamentarne w Niemczech

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki