REKLAMA
TYLKO U NAS

Opóźniona reakcja rynku

Jacek Maliszewski2001-01-16 22:35
publikacja
2001-01-16 22:35

Opóźniona reakcja rynku

Na wieść o niższej inflacji niż oczekiwał rynek, spadło oprocentowanie lokat na rynku międzybankowym o terminie dłuższym niż jeden miesiąc. Im dłuższy termin lokaty, ty większy zanotowano wczoraj spadek. Oprocentowanie lokat rocznych (bardzo mało popularne, mało płynny rynek) wyrażone indeksem WIBOR1R wynosiło dziś średnio 18,09% wobec 18,32% dzień wcześniej. Wzrosła za to cena pieniądza krótkiego, tj jednotygodniowego i jednodniowego. W ten sposób krzywa dochodowości stała się jeszcze bardziej pochyła w prawą stronę, co wskazuje na zwiększone oczekiwania obniżki stóp procentowych niż dzień wcześniej. Tak więc zarządzający aktywami banków potrzebowali całego dnia, aby zareagować na informacje podane wczoraj o godzinie 16:00 przez GUS na temat inflacji. Podobne spadki ceny pieniądza miały miejsce na rynku lokat nominowanych w euro oraz w dolarze. Na uwagę zasługuje powolne wyprostowywanie się krzywej dochodowości dla rynku euro. Oznacza to, że oczekiwania co do obniżki stóp procentowych przez EBC jakby zmalały wśród uczestników rynku. Taka sytuacja może doprowadzić do jeszcze większej presji na wzrost waluty europejskiej względem dolara. Póki co na rynku tym trwa korekta i dolar nieznacznie się umacnia (szerzej w dziale “rynek walutowy”). Właściwie trudno pisać na temat rynku pieniężnego w oderwaniu od rynku walutowego. A tam dziś działy się zaiste ciekawe rzeczy. Właśnie czytam arcyciekawa książkę Gregory Millmana pt.: “Czas Spekulacji – Jak zbuntowani handlarze walutą obalili centralne banki świata.” Właśnie tam można znaleźć odpowiedzi na pytania na temat powiązań rynków walutowych z rynkami pieniężnymi i kapitałowymi oraz rynkami derywatów. Zacytuje może jeden mały fragment, który wyjaśnia więcej, niż tysiące słów wypowiedzianych przez takich analityków ignorantów jak ja. “Chociaż inwestorzy zawsze muszą brać pod uwagę jakość rządowego systemu zarządzania gospodarką, spekulanci mają obecnie bezprecedensowo wielką potęgę i mogą kompletnie zniszczyć finansowe fundamenty tam, gdzie władza kiepsko zarządza gospodarką, istnieje brak stabilności politycznej, a rząd jest niedostatecznie oszczędny – zrobią to, zanim biurokraci zorientują się, co się stało”. Prawda, że coś nam to przypomina? ;-)

Nie chce wywoływać wilka z lasu, ale wszystko wskazuje na to, że atak na naszą złotówkę i na nasze papiery dłużne jeszcze się nie skończył i obecnie chyba mamy do czynienia z drugą falą chętnych. Ci pierwsi być może w poprzednim tygodniu zwinęli żagle i zadowolili się i tak sporymi zyskami. Teraz przyszła kolej na zmienników. W świetle dzisiejszych wydarzeń na rynku walutowym jestem przekonany, że presja na RPP, by jak najszybciej (jak najszybciej, by nie doprowadzić do katastrofy firm eksporterów) obniżyć stopy wreszcie zadziała. Może 22 stycznia RPP zrobi nam taką niespodziankę jak niedawno FED? (JM)

Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki