O wyłączeniu polskiej Wikipedii zdecydowało ok. 30 osób

Inicjatorem dyskusji nad wyłączeniem 4 lipca polskiej Wikipedii był prof. Dariusz Jemielniak. Decyzję podjęło tego samego niespełna 30 osób. To tempo nie spodobało się społeczności Wikipedii; rozgorzała dyskusja o tym, jak reagować na podobne sytuacje w przyszłości.

(Wikipedia.org)

4 lipca, kilka minut po godz. 15, polska Wikipedia została wyłączona na ponad 20 godzin. Był to protest przeciw nowej unijnej dyrektywie o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, którą następnego dnia zajmował się Parlament Europejski (PE).

"Decyzję o czasowym wyłączeniu polskiej Wikipedii podjęło niespełna 30 osób, w czasie dyskusji, która odbyła się w ramach wewnętrznego forum wikipedystów" - powiedziała PAP Natalia Szafran-Kozakowska ze stowarzyszenia Wikimedia Polska, które promuje i wspiera Wikipedię. Dodała, że trzy osoby były tej decyzji "zdecydowanie przeciwne."

Dyskusja nad tym pomysłem - zgłoszonym przez znanego wikipedystę, prof. Dariusza Jemielniaka (jest on członkiem stowarzyszenia Wikimedia Polska i rady powierniczej Wikimedia Foundation) - trwała kilka godzin w przeddzień procedowania dyrektywy w PE.

"Po jej zamknięciu i wyłączeniu Wikipedii społeczność bardzo zdecydowanie oceniła, że tak krótki czas dyskusji jest niezgodny z duchem podejmowania decyzji w Wikipedii, który oparty jest na możliwości usłyszenia i uwzględnienia jak największej liczby merytorycznych opinii edytorów i edytorek - powiedziała Szafran-Kozakowska. Dodała, że teraz trwa w społeczności wikipedystów dyskusja nad tym, jakie mechanizmy bądź zalecenia są potrzebne, żeby dobrze reagować na podobne sytuacje w przyszłości.

Szafran-Kozakowska zastrzegła, że liczba wikipedystów, która wzięła udział w dyskusji na temat czasowego wyłączenia polskiej Wikipedii, nie odbiegała od liczby uczestników wielu innych dyskusji dotyczących zmian w Wikipedii.

Dotychczas w polskiej Wikipedii nigdy nie zdarzyło się, żeby w dyskusji wzięła udział nawet jedna ósma z 4000 aktualnie aktywnych edytorów i edytorek - a więc takich użytkowników, którzy w ciągu ostatnich 30 dni wykonali choć jedną zmianę w Wikipedii - zwraca uwagę. Jej zdaniem spowodowane jest to tym, że bardzo duża część społeczności jest zainteresowana wyłącznie pracą merytoryczną, a nie kształtowaniem zasad, zaleceń czy ogólnym funkcjonowaniem Wikipedii.

Jak wyjaśniła, czasowo wyłączyć polską wersję językową Wikipedii może każdy, kto ma odpowiednie uprawnienia techniczne. Obecnie takich osób jest ok. 100. Takie działanie może być wycofane za pomocą 2-3 kliknięć przez każdą inną osobę z tego grona, a w awaryjnej sytuacji przez jednego z 34 międzynarodowych administratorów - poinformowała.

Członek Wikimedia Polska Wojciech Pędzich pytany przez PAP, czy polską wersję Wikipedii może wyłączyć centrala Wikipedii w USA bez wiedzy polskich wikipedystów, stanowczo zaprzeczył.

"To jest zupełnie niemożliwe. Nie istnieje techniczne uprawnienie, które dawałoby osobom funkcyjnym w Wikimedia Foundation możliwości takiego działania, które nie mogłoby być wycofane przez społeczność. Co więcej, nie ma żadnych powodów, aby tak robić - misją fundacji jest zapewnienie każdemu człowiekowi na Ziemi dostępu do wiedzy" podkreślił Pędzich.

Jak dodał, w dotychczasowej praktyce wprowadzanie nawet drobnych modyfikacji technicznych, np. sposobu wyświetlania grafik, bez uzgodnienia ze społecznością, budziło bardzo mocny sprzeciw wikipedystów, na tyle silny, że fundacja Wikimedia każdorazowo szybko z takich rozwiązań się wycofywała.

Pędzich zapewnił, że polska Wikipedia nie zniknie z dnia na dzień. Jeśli chodzi o wymiar techniczny bezpieczeństwa istnienia Wikipedii, to jej całkowite zniknięcie jest w zasadzie nieprawdopodobne. Serwery są w USA, Europie i Azji - wyjaśnił. Dodał, że regularnie tworzone są kopie zapasowe danych Wikipedii i są one przechowywane zarówno na serwerach należących do Fundacji, jak i na wolontariacko udostępnionej przestrzeni na serwerach niezależnych. Odtworzenie treści Wikipedii byłoby więc jedynie kwestią czasu - przekonywał.(PAP)

Autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 7 secundus

Chodzi o to wyłączenie na znak protestu przeciw ACTA 2?

! Odpowiedz
24 66 karbinadel

Drogie dzieci, cały ten wirtualny świat, w którym żyjecie, można odłączyć jednym pstryczkiem - i nikt nikogo o zgodę pytać nie będzie. Każdy, kto pamięta 13. grudnia wie, o czym mowa

! Odpowiedz
6 30 sadguy

Huh? Owszem można wyłączyć część rzeczy w internecie za pomocą jednego pstryczka, jednak warto pamiętać, że w sieci nic nie ginie. Poza tym, jak chcesz, to możesz sobie eksportować część (o ile nie wszystkie) stron na Wikipedii za pomocą strony „Specjalna:Eksport”.
Warto też zauważyć, że tę „wielką blokadę” Wikipedii można było obejść za pomocą zablokowania JS-u, czy to za pomocą konsoli, czy też wtyczki do przeglądarki.
Pozdrawiam cieplutko Drogi Dzieciaczek.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 24 karbinadel odpowiada sadguy

Wcale nie mówię o wyłączaniu poszczególnych witryn :)

! Odpowiedz
9 52 thomenson

A całe życie można zgasić jedną kulką. I co z tego?

! Odpowiedz
2 3 xemir odpowiada thomenson

Ale jedną kulką nie zgasisz kilku miliardów istnień, a tym "pstryczkiem", o którym pisze karbinadel, można to zrobić.

! Odpowiedz
5 0 xemir odpowiada sadguy

Hahahahahahahahahahaha, dobre. Mógłbyś występować jako ekspert w Wiadomościach TVP.
Ponieważ Ty poprawiłeś mi humor, to mam coś w nagrodę dla Ciebie.
Żył sobie kiedyś taki grecki bajkopisarz - Ezop, poczytaj sobie co napisał.
Trzymaj się cieplutko Drogi Dzieciaczku.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.