Na nowojorskiej giełdzie NYMEX cena ropy wzrosła wczoraj o 49 centów do poziomu 57,70 USD za baryłkę. Dziś w obrocie elektronicznym ropa nie przestaje drożeć - jej notowania wzrosły o dalsze 18 centów do 57,88 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Od tego czasu czarny kruszec staniał o około 13 USD, ciągle jednak jest o 20 USD droższy niż przed rokiem.
W ciągu ostatnich tygodni ceny ropy były mocno zależne od warunków meteorologicznych w będących największym na świecie rynkiem oleju opałowego północno-wschodnich stanach USA. Ostatnie tygodnie charakteryzowały się wyższymi niż normalnie temperaturami w regionie, co przełożyło się na spadki notowań paliw/
Według najnowszych prognoz zapotrzebowanie na olej opałowy w generujących 80% amerykańskiego popytu na ten destylat stanach może w najbliższym okresie ukształtować się na poziomie wyższym niż normalnie. Meteorolodzy spodziewają się znacznych opadów śniegu począwszy od czwartkowego Święta Dziękczynienia i bardzo niskich temperatur w czasie najbliższego weekendu.
Inwestorzy czekają na jutrzejszą publikację cotygodniowego raportu rządu USA na temat stanu zapasów ropy i jej destylatów. Analitycy nie są zgodni co do kierunku, w jakim mogą zmienić się poziomy rezerw rop crude, natomiast co do destylatów większość spodziewa się wzrostu.
BaP

























































