|
- Pewnie, że czuję niedosyt. Zresztą jak mogłoby być inaczej? – mówi Tomasz Sikora po biegu na 20 km. Srebrny medalista olimpijski z Turynu zajął w szwedzkim Oestersund dopiero 35. miejsce. O tak słabym wyniku przesądziła przede wszystkim słaba forma na strzelnicy. Polak uzbierał aż cztery minuty karne. – A inni strzelali bardzo dobrze i trudno było walczyć o lepszą pozycję. Najgorsze w tym wszystkim było to, że pudłowałem podczas każdego strzelania – opowiada smutno zawodnik Dynamitu Chorzów.



























































