Po ujawnieniu głównych wniosków po kontroli NIK na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące fuzji Orlenu z Lotosem. Zainteresowanie gdańską spółką wyraziło tylko sześć podmiotów – wynika z informacji "Business Insider Polska".


Obok Saudyjczyków i Węgrów w grze o Lotos pojawił się jeszcze kontrolowany przez Kanadyjczyków Circle K. Orlen ofertę zakupu aktywów Lotosu wysłała do ponad 30 globalnych inwestorów z branży paliwowej.
Aktywa Lotosu sprzedane znacznie poniżej wartości rynkowej, co spowodowało, że Polska straciła kontrolę nad jedną piątą produkcji benzyny i oleju napędowego, a w konsekwencji zagroziła bezpieczeństwu energetycznemu państwa - takie doniesienia opublikował "Business Insider Polska" kilka dni temu, powołując się na swoje źródła.
Jak czytamy w "BI", "w umowach przedwstępnych inwestorzy złożyli oferty na biznes Lotosu warte ok. 5 mld zł i za tyle Orlen je sprzedał (...). Zdaniem NIK aktywa były warte ponad 10 mld zł, a według doradcy resortu Jacka Sasina 8 mld zł".
Minus 102 "sasiny"
Co ciekawe, firma KPMG, która doradzała w tej sprawie resortowi i ministrowi Jackowi Sasinowi, podobnie jak NIK nie miała dostępu do dokumentów źródłowych. W środowym odcinku "Czarno na białym" w TVN24 dr Dariusz Wieczorek z Katedry Finansów Przedsiębiorstw Uniwersytetu Gdańskiego komentował, że Jacek Sasin miał możliwości, miał kompetencje, ale najwyraźniej nie miał ochoty kontrolowania fuzji, kontrolowania Orlenu.
Wyjaśnił, że "środki, które Saudi Aramco zainwestowało w Gdańsku w Lotos, już się zwróciły, ze względu na to, że wskutek wojny są w tym momencie cały czas wysokie marże rafineryjne", czyli "biznes paliwowy jest bardzo dobrym biznesem".
- Te 7 miliardów 200 milionów można bardzo łatwo przełożyć. W tym momencie działa komisja śledcza do spraw wyborów kopertowych - zarzuca się 70 milionów zmarnowanych pieniędzy na te wybory. 7 miliardów 200 milionów to jest 102-krotność. Można powiedzieć, że z perspektywy Jacka Sasina ta fuzja była fuzją na 102, a właściwie na minus 102 sasiny - powiedział dr Wieczorek.
Więcej w "Business Insider Polska" i w "Czarno na białym".



























































