Nieobliczalny FOMC!
Komitet Operacji Otwartego Rynku w USA (FOMC) zaskoczył uczestników rynku kolejną obniżka stóp procentowych o 50 punktów bazowych. Zaraz po decyzji oprocentowanie krótkoterminowych lokat spadło do poziomu 3,60%. Jest to poziom nie notowany od maja 1994 roku, kiedy to stopa dyskontowa oraz federalna znajdowały się na podobnym poziomie co w chwili obecnej. Wtedy tak niski poziom stóp utrzymywał się od lipca 1992 roku. Stopa dyskontowa znajdowała się na wysokości 3%. Jeszcze wcześniej taki sam poziom wystąpił w 1963 roku. W maju 1958 roku poziom stopy dyskontowej był najniższy i wynosił 1,75%.
Tak patrząc wstecz na to wszystko zauważam, że silną barierą przed spadkiem stóp procentowych jest właśnie poziom 3% w przypadku stopy dyskontowej oraz stopy federalnej. Czy tak będzie i tym razem? Jeśli tak, to czekałaby nas jeszcze jedna obniżka stóp. Parę dni temu pisałem, że spodziewam się jeszcze 1-2 obniżek. Teraz odpowiednio oczekuje jeszcze tylko jednej obniżki.
Rynek międzybankowy jak już wcześniej wspomniałem był całkowicie zaskoczony. Muszę poczekać na dzisiejsze wyliczenia (dokonuje tego Reuters) wartości indeksów LIBOR dla lokat dolarowych na rynku międzybankowym. Spodziewam się jednak zwiększenia nachylenia w prawą stronę do góry krzywej FORWARD. Lewy kraniec powinien obniżyć się, a prawy pozostać na obecnym poziomie.
W ten sposób krzywa ta zmieni kształt w swym lewym krańcu z płaskiej na pochyloną w dół.
Jeśli chodzi o skutek obniżki stóp w USA na nasz rynek, to mogę powiedzieć "masz babo placek". Jeśli członkowie Rady Polityki Pieniężnej spodziewali się zatrzymania tendencji spadku stóp w USA (podobnie jak uczestnicy rynku) i dlatego nie bali się zwiększenia atrakcyjności naszych papierów skarbowych (zwiększyła się znowu różnica w rentowności naszych papierów i amerykańskich), to się srogo zawiedli. Być może wręcz ich plany legły w gruzach.
W związku z tym powiększeniem się dysparytetu w rentowności papierów skarbowych oczekiwałbym ponownego ataku popytu na nasze obligacje i bony skarbowe. A to jak wiemy znowu może przełożyć się na umocnienie złotego wywołane wzmożoną wymianą dolarów, funtów i euro na nasza walutę na rynku walutowym. Ale o tym już w komentarzu walutowym. (JM)


























































