Od najbliższego weekendu ponownie będzie można robić zakupy także w niedziele. Będzie to możliwe w wielu niemieckich miejscowościach nad Morzem Północnym i Bałtykiem. Nowe prawo będzie obowiązywało od 15 marca w popularnych niemieckich kurortach turystycznych m.in. na wyspie Uznam przy granicy z Polską, które odwiedza wielu Polaków – podaje dziennik „Bild”.


Zmiany dotyczące niedziel handlowych dotyczą nadmorskich regionów w północnych landach Niemiec. Obejmą łącznie ponad 150 miast i gmin popularnych wśród turystów. W Szlezwiku-Holsztynie niedzielny handel obejmie m.in. kurorty na wyspach Sylt, Amrum i Föhr, a także miejscowości nad Bałtykiem takie jak Scharbeutz, Damp czy Eckernförde.
Z kolei w Meklemburgii-Pomorzu Przednim sklepy będą mogły otwierać się m.in. na wyspach Uznam i Rugia oraz w regionie Rostocku. Lokalne władze liczą, że zmiany przyciągną więcej turystów i zwiększą wpływy do budżetów.
Ściśle ustalone godziny handlu w niedziele
Zgodnie z nowymi przepisami sklepy w miejscowościach turystycznych będą mogły prowadzić sprzedaż w niedziele i święta maksymalnie przez sześć godzin, między godz. 11.00 a 19.00. Regulacje będą obowiązywać głównie w sezonie turystycznym, czyli od 15 marca do 31 października, a także w okresie świątecznym – od 17 grudnia do 8 stycznia. Wyjątek stanowi wyspa Helgoland, gdzie handel w niedziele może odbywać się nawet w godzinach od 8.00 do 20.00.
Jednak nie wszystkie sklepy w wyznaczonych miejscowościach skorzystają z nowych regulacji. W Szlezwiku-Holsztynie w niedziele będą mogły działać przede wszystkim punkty oferujące artykuły codziennego użytku, takie jak pamiątki, żywność czy drobne produkty dla turystów.
Związki zawodowe krytykują zmiany
Możliwość handlu w niedziele spotkała się jednak z krytyką ze strony związków zawodowych. Organizacja Verdi ostrzega, że zwiększy to obciążenie pracowników sektora handlowego i wpłynie negatywnie na ich życie rodzinne.
Zdaniem związkowców nie ma również jednoznacznych dowodów, że dodatkowe godziny handlu rzeczywiście przekładają się na wyraźny wzrost przychodów w branży. W ich ocenie zmiany mogą raczej prowadzić do wydłużenia czasu pracy bez proporcjonalnych korzyści ekonomicznych.
KW


























































