REKLAMA

Nie opłaca się prowadzić szkolnych sklepików

2015-10-06 04:02
publikacja
2015-10-06 04:02

Jak wynika z danych Konfederacji Lewiatan, nawet kilka tysięcy punktów sprzedaży mogło zniknąć ze szkół po wprowadzeniu zakazu tzw. śmieciowego jedzenia - informuje "Rzeczpospolita".

/ fot. Anatol Chomicz / FORUM

Najwięcej placówek zamknięto na Pomorzu - ok. 80 proc. - oraz Podkarpaciu, gdzie ich liczba zmniejszyła się o połowę. Z szacunków Konfederacji Lewiatan wynika, że w całej Polsce zamknięto nawet kilka tysięcy sklepików. Resort edukacji nie ma tego typu danych.

"Szefowa MEN w połowie września poprosiła dyrektorów szkół i przedszkoli o przekazanie informacji, czy stosowanie nowych przepisów powoduje istotne przeszkody i utrudnienia w funkcjonowaniu szkolnych i przedszkolnych stołówek oraz sklepików. Informację zbiorczą na ten temat kuratorzy przekażą MEN do 6 października" - mówi rzecznik resortu Joanna Dębek.

Dodaje, że dopiero po uzyskaniu tych danych resort będzie rozważać ewentualne zmiany w przepisach. Dyrektorzy szkół nie mają wątpliwości, że sklepiki powinny wrócić, bo sprzedawano tam nie tylko żywność, ale i przybory szkolne.

(PAP)

tpo/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~abc
Czyli patrząc na to z innej strony - ludzie prowadzący sklepiki zarabiali dzięki śmieciowemu jedzeniu: chemicznym kolorowym landrynko-podobnym, ślicznym niebieskiem ( i nie tylko) wafelkom, itp. itd. Czyli - dzięki zatruwaniu dzieci chemiom. Po co ta dyskusja? Nie lepiej, żeby sklepikarze pomyśleli, co zrobić, żeby zarabiali Czyli patrząc na to z innej strony - ludzie prowadzący sklepiki zarabiali dzięki śmieciowemu jedzeniu: chemicznym kolorowym landrynko-podobnym, ślicznym niebieskiem ( i nie tylko) wafelkom, itp. itd. Czyli - dzięki zatruwaniu dzieci chemiom. Po co ta dyskusja? Nie lepiej, żeby sklepikarze pomyśleli, co zrobić, żeby zarabiali , a dzieci chciały jeść i żeby jeszcze to było smaczne i zdrowe? Naprawdę musza zarabiać na truciu dzieci jak Zabka i inne przywoływane w dyskusji sklepy? Dlaczego szkoła nie może być właśnie miejscem bez tych świństw? Dlaczego nie opłaca się właścicielom sklepików robić kanapek i ich sprzedawać? Może mi to ktoś wytłumaczy....bo nie łapię...
~KIZ
Co to za chory kraj w którym parlament ma ambicje ustalić PRAWO do każdej dziedziny życia. W co jeszcze się osły i osłanki wpiep**ą z butami?
~chybaObiektywny
No niestety każdy medal ma dwie strony.
W tej sytuacji jedna strona to kilka tysięcy nowych bezrobotnych (którzy w końcu, przynajmniej w części, i tak znajdą zatrudnienie), a druga strona to zdrowie setek tysięcy dzieci...
Pytanie teraz, która strona dla nas jest ważniejsza?
~jesh-ldn
'zdrowie setek tysięcy dzieci...' ktore w sklepie obok szkoly na przerwie dostana wszystko

od takie zjeb*ane myslenie kretynow z wiejsciej I [nie]rzadu psiapsolek Kopacz I spolka
~chybaObiektywny odpowiada ~jesh-ldn
Po stylu Twojej wypowiedzi widać jaki to z Ciebie wielki inteligent... To po pierwsze, a po drugie: "Wyobraźmy sobie tę ciszę, gdyby ludzie mówili tylko to co wiedzą..." więc jeśli nie masz nic merytorycznego do dodania, a tylko chcesz pyskówki prowadzić, to proponuję odwiedzić pudelek.pl i tam dać upust Twej Po stylu Twojej wypowiedzi widać jaki to z Ciebie wielki inteligent... To po pierwsze, a po drugie: "Wyobraźmy sobie tę ciszę, gdyby ludzie mówili tylko to co wiedzą..." więc jeśli nie masz nic merytorycznego do dodania, a tylko chcesz pyskówki prowadzić, to proponuję odwiedzić pudelek.pl i tam dać upust Twej TFUrczości (wielkie TFU użyte celowo).
~chybaObiektywny odpowiada ~jesh-ldn
Ponadto spójrz na mój komentarz pod postem: "SiostraAniela". Czy łącząc te dwie sprawy nadal wydaje Ci się to takie kretyńskie?
~chybaObiektywny odpowiada ~jesh-ldn
Dodatkowo: "w sklepie obok szkoly na przerwie dostana wszystko"
owszem, ale od czegoś trzeba zacząć! Kolejnym krokiem może być np. wprowadzenie takiego zakazu sprzedaży w promieniu 200m od szkoły (na wzór obowiązującego dziś w Polsce zakazu sprzedaży alkoholu (w odległości ustalanej indywidualnie przez
Dodatkowo: "w sklepie obok szkoly na przerwie dostana wszystko"
owszem, ale od czegoś trzeba zacząć! Kolejnym krokiem może być np. wprowadzenie takiego zakazu sprzedaży w promieniu 200m od szkoły (na wzór obowiązującego dziś w Polsce zakazu sprzedaży alkoholu (w odległości ustalanej indywidualnie przez gminy) w obrębie szkół i kościołów (ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi))
~asda odpowiada ~chybaObiektywny
A dlaczego tego zakazu nie rozszerzymy na dorosłych, zakażmy śmieciowego jedzenia wszystkim. Po co się bawić w jakieś 200 metrów.
~chybaNiebardzo odpowiada ~chybaObiektywny
ojjjj zabolała prawda? facet/babka (po nicku nie rozpoznaję) napisał prawdę, a że takim językiem? No cóż. Do ludzi prostych (tak jak ci którzy rządzą tym biednym krajem i ich wyborców) trzeba mówić językiem na pograniczu rynsztoka, wszak jak pokazały niektóre fragmenty z taśm, tylko taki język ta banda pospolitych ojjjj zabolała prawda? facet/babka (po nicku nie rozpoznaję) napisał prawdę, a że takim językiem? No cóż. Do ludzi prostych (tak jak ci którzy rządzą tym biednym krajem i ich wyborców) trzeba mówić językiem na pograniczu rynsztoka, wszak jak pokazały niektóre fragmenty z taśm, tylko taki język ta banda pospolitych głupków rozumie.
~Woda
Dla miłośników śmieciowego jedzenia - może mała piwiarnia dla licealistów? Po co mają wychodzić ze szkoły?

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki