REKLAMA

Najsilniejsza waluta Świata :o

Jacek Maliszewski2000-12-20 13:37
publikacja
2000-12-20 13:37

Najsilniejsza waluta Świata :o

Wczorajszy komentarz by nieco krótszy niż zwykle, za co najmocniej przepraszam. Dziś wracamy do standardu. Właściwie trudno wymyślić cos nowego, gdy co dzień mamy prawie te sama sytuacje. Złotówka co dzień zyskuje na wartości. Już niektórzy zaczynają ironicznie głosić na wielu listach dyskusyjnych, ze “...jesteśmy najsilniejsza gospodarka świata...” No może co do gospodarki to troszkę przesadzona opinia (hehe), ale co do waluty, to kto wie, kto wie ;-) Pytanie ciągle aktualne jest takie: “Jak długo jeszcze potrwa ten spekulacyjny napływ kapitału zagranicznego do Polski? Mówię o kapitale spekulacyjnym, gdyż jestem pewny tylko takiego napływu dewiz na rynek walutowy i to napływu tak agresywnego. Inwestorzy długoterminowi nie wchodzą na rynek w taki sposób, by gwałtownie wpływać na zmiany kursów walut. Obecne zachowanie wskazuje, ze kupującym złotówki zależy na czasie. Musza się śpieszyć. Z jednej strony w każdej chwili mogą zostać obniżone stopy procentowe. No może nie w każdej chwili w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale widać, ze moment taki jest coraz bliżej. Z drugiej strony coraz gorsze zachowanie naszej gospodarki kraju w skali makro każe być ostrożnym. Tak wiec idealnym rozwiązanie jest obecnie taki ciąg zachowań:

  • szybko wejść w złotówki, bez względu na cenę (znajda się i tak następni chętni kupić złotego po wyższym kursie),
  • szybko kupić bony skarbowe i obligacje stało procentowe (najlepiej na przetargu, ale może być również dobrze na rynku wtórnym),
  • odczekać parę tygodni posiadając kupione papiery,
  • od razu po obniżce oficjalnych stóp procentowych sprzedać papiery po wysokich cenach,
  • wymienić złotówki na dolary i euro (znowu bez względu na cenę – i tak znajda się spóźnialscy, którzy kupią drożej),
  • przeskoczyć do następnego kraju...

Taki scenariusz chyba się właśnie realizuje. Odpryski tego wielkiego kapitału trafiają także na rynek akcji,

czego jesteśmy świadkami. Wcześniej zakupów dokonywały fundusze krajowe (głównie emerytalne) i robiły to w sposób miarkowanie agresywny. To co dzieje się od 2-3 dni – to kupowanie akcji bez względu na cenę z przeświadczeniem, ze i tak znajda się spóźnialscy, co kupią drożej. No ale o tym lepiej powie zapewne Piotr Kuczynski.

My wróćmy do rynku walutowego. Na razie nie widać końca amatorów spragnionych krociowych zysków, o których napisałem w analizie tygodniowej. Tak wiec hulaj dusza, piekła nie ma.... do czasu.

Naprawdę bać zacznę się o naszego złotego już po obniżce stóp procentowych, do której może dojść już na początku przyszłego roku. Im więcej dolarów i euro teraz zostanie zamienionych na złotówki, tym większa i gwałtowniejsza będzie ucieczka tego kapitału, gdy już odetną kupon. Spójrzmy co działo się wczoraj na Foreksie, a działo się naprawdę sporo. Kurs koszyka walut (I tutaj mała uwaga, wiele osób pytało mnie, dlaczego nie stosuje proporcji 55% dolar, 45% euro? Odpowiadam: “Nie ma to znaczenia od chwili upłynnienia kursu złotego. Ważne jest jedynie aby do porównań kolejnych okresów stosować te sama wagę. Oczywiści bliższe prawdzie byłoby stosowanie wag wynikających ze struktury naszego importu i eksportu. Problem jednak tylko by się komplikował a nie wnosił nic szczególnego do całego obrazu. Tak wiec pozostańmy na podziale “fifty-fifty”). Spadł wczoraj na koniec dnia do poziomu 4,0690 z 4,0806 dzień wcześniej. Oznacza to wzrost wartości złotego o 0,29%. Oczywiście umocnienie złotego względem euro i dolara nie było jednakowe. Za sprawa drożejącego wczoraj dolara do euro, u nas zanotowaliśmy większy spadek kursu waluty europejskiej względem złotego. Dolar spadł wczoraj tylko troszkę. Ostatnie transakcje zawierano wczoraj po 3,8330 za euro (minimalny kurs w ciągu dnia wyniósł 3,8150) oraz po 4,3050 za dolara (min 4,2922). Na rynku euro/dolar ostatnie transakcje (około godz 18:00 czasu polskiego) zawierano po kursie 0,8950. Na tamtym rynku mamy wiec kolejny okres stabilizacji notowań. Sadze, ze taki ograniczony ruch (ruch liczony jako koniec dnia do końca dnia, bo zmiany w ciągu dnia mogą być spore, o czym świadczą długie cienie na wczorajszej świeczce) ma sznsę jedynie do czasu podjęcia decyzji przez władze monetarne USA w sprawie poziomu oficjalnych stóp procentowych. Jak wiemy wczoraj stopy nie zostały obniżone, a to powinno dodać nieco sil dolarowi w dniu dzisiejszym. Czy tak się stanie? Zobaczymy.

Pragnę jednak jeszcze raz uczulić wszystkich, ze bardzo trudno jest ocenić jak w danym dniu zachowają się inwestorzy na rynku walutowym. To jest naprawdę często zachowanie losowe. Duże lepiej jest określać trendy w średnim terminie. A te nie ulęgły zmianie od ostatniej mojej dłuższej analizy. Złotówka dalej może drożeć względem koszyka, a dolar taniec do euro. (JM)

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki