Taki wniosek wydał Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu w sprawie sporu francuskich firm handlujących pieczywem w Wiedniu z premierem związku krajowego Wiednia, Landeshauptmannem von Wien.
Przedsiębiorstwa te zostały zobowiązane do przystosowania pojemników przeznaczonych do samoobsługowej sprzedaży w taki sposób, aby wskazane produkty mogły być z nich wyjmowane jedynie przy pomocy środków technicznych, takich jak np. szczypce lub pochylnie oraz aby ponowne włożenie wyjętego produktu było niemożliwe.

Nakaz ten został wydany po tym, jak urzędy skontrolowały sprzedawców pieczywa. Według inspektorów dotychczasowe pojemniki umożliwiają wyjmowanie lub dotykanie towaru przez klientów gołymi rękami oraz kasłania lub kichania na towar. Zdaniem owego organu poprzez kichanie na środki spożywcze mogą przedostać się wirusy i bakterie. W związku z tym pobieranie pieczywa gołymi rękami może przyczyniać się do przenoszenia zarazków.
Z kolei zdaniem przedsiębiorców pojemniki, które zostały przywiezione z Niemiec, gdzie są stosowane w setkach, a nawet tysiącach sklepów spożywczych, są bez zarzutu z punktu widzenia wymogów higieny, a klientów poucza się, aby nie odkładali dotkniętego już pieczywa.
Trybunał Sprawiedliwości opowiedział się po stronie firm. Uznał on, że w przypadku pojemników przeznaczonych do samoobsługowej sprzedaży chleba i wypieków, fakt, iż potencjalny kupujący teoretycznie mógł dotknąć gołymi rękami żywności oferowanej do sprzedaży lub mógł na nią kichnąć nie pozwala jako taki na stwierdzenie, że żywność ta nie była chroniona przed zanieczyszczeniem, które może spowodować, iż stanie się niezdatna do spożycia przez ludzi, szkodliwa dla zdrowia.
Podstawa prawna: Wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-382/10, Erich Albrecht i inni przeciwko Landeshauptmann von Wien.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl


























































