Władze Moskwy, w odpowiedzi na wezwanie Władimira Putina o ograniczenie zagranicznych technologii, postanowiły zrezygnować z niektórych programów firmy Microsoft.
Exchange Server i Outlook zostaną zamienione na oprogramowanie MyOffice Mail, dostarczane przez rosyjską firmę New Cloud Technologies. Na początku aplikacje zostaną wymienione w 6 tys. komputerów państwowych instytucji, a instalacji dokona spółka Rostelecom - informuje Bloomberg.
Władze chcą rozszerzyć w przyszłości autorskie oprogramowanie obsługujące pocztę e-mail na 600 tys. urządzeń. Zagraniczne media donoszą, że Rosjanie będą także chcieli zastąpić system operacyjny Windows oraz pakiet Microsoft Office.
Putin wezwał państwowe i lokalne firmy do zaprzestania korzystania z niebezpiecznych zagranicznych oprogramowań i zwróceniu się ku rządowym rozwiązaniom. "Chcemy, aby pieniądze podatników i wpływy z państwowych przedsiębiorstw były przeznaczone przede wszystkim na rozwój krajowego oprogramowania" - stwierdził minister łączności i komunikacji masowej Rosji Nikołaj Nikiforov.
Firma Microsoft odmówiła komentarza w tej sprawie.
Przeczytaj także
Microsoft rośnie w siłę
Mimo złych wiadomości z Moskwy, Microsoft póki co ma powody do radości. Przedsiębiorstwo z Redmond w lipcu opublikowało raport opisujący wyniki za ostatni kwartał oraz cały rok fiskalny zakończony 30 czerwca bieżącego roku. Z danych wynika, że firma założona przez Billa Gatesa nie ma większych powodów do zmartwień. W zakończonym kwartale Microsoft osiągnął przychody za poziomie 22,6 mld dolarów, co jest wzrostem o 2% w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Liczba ta przekroczyła szacunki analityków, którzy prognozowali przychód w wysokości 22,1 mld USD (dane agencji Bloomberg). Microsoft mógł się też pochwalić zyskiem netto w wysokości 5,5 mld dolarów (przyrost o 8%). Skutek opublikowania danych był widoczny na giełdzie. Akcje na drugi dzień po przedstawieniu raportu podrożały o 4,79% i dziś ich cena wynosi 55,91 USD (ostatnio tak drogie były w kwietniu).
Przeczytaj także
Kluczowe wydają się tutaj wyniki osiągnięte w poszczególnych segmentach działalności. Sektor Productivity and Business Processes (Office, Office 365) odnotował zwiększenie przychodów o 5% do poziomu 7 mld USD. Przyszłością firmy Microsoft ma być jednak inny dział - Intelligent Cloud. Obejmuje on wszelkie usługi i produkty związane działaniem w chmurze. Najjaśniejszym punktem na tym polu, a także na tle wszystkich wyników korporacji, jest platforma Azure – przychody z niej płynące zwiększyły się dwukrotnie w porównaniu do drugiego kwartału ubiegłego roku (wzrost 102%). Z tego powodu w najbliższej przyszłości powinniśmy obserwować coraz bardziej dynamiczny rozwój Microsoftu w kierunku usług związanych z popularną „chmurą”, chociaż konkurencja w postaci Google czy Amazon łatwo nie odpuści.
Czytaj więcej: "Microsoft rośnie, Intel się kurczy".
WSZ/MF



























































