REKLAMA

Mieszkania staniały o ponad 10 proc.

2009-06-08 08:29
publikacja
2009-06-08 08:29
Na rynku mieszkaniowym trwa ostra przecena. W maju nieruchomości taniały we wszystkich aglomeracjach. Z najnowszego raportu firm Open Finance i Home Broker wynika, że najszybciej ceny spadały w Poznaniu i w Gdańsku, gdzie mieszkania w stosunku do ubiegłego roku są tańsze o odpowiednio 14 i 12 proc.

W stolicy obniżki sięgnęły 10,8 proc. Najskuteczniej przed kryzysem broni się Kraków, gdzie ceny nieruchomości spadły jedynie o 2,7 proc.

Ci ciekawe, w maju spadkowi cen mieszkań po raz pierwszy od ponad pół roku towarzyszył wzrost transakcji. Zdaniem Emila Szwedy, analityka Open Finance, jest to wynik coraz większej popularności rządowego programu wsparcia budownictwa mieszkaniowego "Rodzina na swoim". Program ten zakłada pomoc w spłacie kredytów hipotecznych przeznaczanych na zakup lokali o powierzchni do 70 mkw. w cenie poniżej 5300 zł za metr kwadratowy. - W maju liczba liczba kredytów wspieranych programem sięgnęła 2860 i była aż o 20 proc. wyższa niż w kwietniu - szacuje Szweda.

Potwierdza to Maciej Grabowski, ekspert z krakowskiego Monitora Rynku Nieruchomości. - Popyt w Krakowie został pobudzony przez rządowy program. Również deweloperzy starają się do niego dostosować cenowo - mówi Grabowski.

Jednak na trwalsze ożywienie raczej nie ma co liczyć. Wszystko przez wyraźne ograniczenie nowych budów. Jarosław Szanajca, prezes warszawskiej firmy deweloperskiej Dom Development, szacuje, że ich liczba spadła w tym roku o 80 proc. - I nie widać żadnych symptomów ożywienia - podkreśla Szanajca.

Minimalna marża dewelopera to 30 proc.

Co mogłoby zmienić ten stan rzeczy? Według szefa Dom Development konieczna jest poprawa na rynku kredytów hipotecznych. Chodzi głównie o złagodzenie kryteriów przyznawania pożyczek. - Dotychczasowy spadek cen nieco ożywił rynek, ale jest to wciąż niewystarczający impuls - wyjaśnia Szanajca.

Dlatego zdaniem specjalistów można się spodziewać kolejnych przecen. Dotyczyć one będą zwłaszcza projektów w słabych lokalizacjach i kiepskich pod względem technicznym lub architektonicznym.

Dariusz Styczek
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (24)

dodaj komentarz
~waldi100
Cóż za durny pogląd developera "Co mogłoby zmienić ten stan rzeczy? Według szefa Dom Development konieczna jest poprawa na rynku kredytów hipotecznych. Chodzi głównie o złagodzenie kryteriów przyznawania pożyczek. - Dotychczasowy spadek cen nieco ożywił rynek, ale jest to wciąż niewystarczający impuls - wyjaśnia Szanajca." Cóż za durny pogląd developera "Co mogłoby zmienić ten stan rzeczy? Według szefa Dom Development konieczna jest poprawa na rynku kredytów hipotecznych. Chodzi głównie o złagodzenie kryteriów przyznawania pożyczek. - Dotychczasowy spadek cen nieco ożywił rynek, ale jest to wciąż niewystarczający impuls - wyjaśnia Szanajca." Bardzo dobrze, że banki zaostrzyły przyznawanie kredytów, bo nie zaostrzyły tylko urealniły do polskich zarobków..i tak naprawdę chronią też kredytobiorców przed pochopna decyzją na całe życie .. TO CENY powinny spaść do poziomu realnych dochodów. PAN DEVELOPER jak zwykle chciałby jak najdrożej sprzedać ..a po nim to choćby potop ...
~Elżbieta43
W Warszawie mimo, że ceny ofertowe nie zmieniły się tak bardzo (ciagle srednia ok. 7800), to transakcyjne są juz duzo niższe. Na Wilanowie od Polnordu można już kupić od 5500 z metra. Na Mokotowie są już oferty nowych za niewiele ponad 6000 z metra, a to dopiero poczatek kryzysu w Polsce.
~Merid
Widzę że ktoś tu czegoś nie zrozumiał. Pisałem że NIE MOGĘ ZNALEŚĆ NIC CIEKAWEGO I FAJNEGO W CENIE PONIŻEJ.
No i bardzo mnie bawią kawałki że "na Wilanowie można już kupić od 5500 z metra", a "na Mokotowie są już oferty nowych za niewiele ponad 6000 z metra". Są owszem, byłaś widziałaś? Jest tam jakaś droga
Widzę że ktoś tu czegoś nie zrozumiał. Pisałem że NIE MOGĘ ZNALEŚĆ NIC CIEKAWEGO I FAJNEGO W CENIE PONIŻEJ.
No i bardzo mnie bawią kawałki że "na Wilanowie można już kupić od 5500 z metra", a "na Mokotowie są już oferty nowych za niewiele ponad 6000 z metra". Są owszem, byłaś widziałaś? Jest tam jakaś droga dojazdowa? Te mieszkania mają mniej niż 80 metrów? Są wyżej niż na parterze i okna mają może na dużą przestrzeń? Takie głupawe pisanie że coś gdzieś jest. W Gliwicach też można kupić poniżej 3 tyś i co z tego, będziesz codziennie do Warszawy do pracy dojeżdżać może?
~macem odpowiada ~Merid
a ktoś się zastanwiał gdy zabraknie mieszkań co się stanie ?. Cena ceną ale liczy sie standard wykończenia, okolica i całe osiedle.
~dsas
Bardzo ciekawe moze i tanieją ale nowych mieszkań nie przybywa a te które sa to rudery (pisze o Gdańsku ), mieszkania które sa ciekawe i dobrze zlokalizowane to nadal 8 tys. za metr i raczej watpie ze spadna bo chętni na mieszkanie w dobrej lokazlizacji i dzielnicy znajda sie nawet jak bedzie 10 tys za metr
~Merid
No właśnie, słodzicie tu sobie i słodzicie ile to mieszkania nie spadną i jaki to nie będzie krach. Jak zwykle marzyciele. Tylko że na razie z moich obserwacji i poszukiwań wynika że to co jest ostatnio modne - pisanie o spadku cen nieruchomości, a rzeczywistość nie za bardzo pasują do siebie. Od sierpnia 2008r. szukam jakiegoś normalnego No właśnie, słodzicie tu sobie i słodzicie ile to mieszkania nie spadną i jaki to nie będzie krach. Jak zwykle marzyciele. Tylko że na razie z moich obserwacji i poszukiwań wynika że to co jest ostatnio modne - pisanie o spadku cen nieruchomości, a rzeczywistość nie za bardzo pasują do siebie. Od sierpnia 2008r. szukam jakiegoś normalnego mieszkania w Warszawie dla swojej rodziny w przystępnej i przyzwoitej cenie. Niech którychś z tych mądrali co tu piszą o tych spadkach 15% a nawet że będzie i dużo więcej, niech pokaże mi taką inwestycję i przyzwoite mieszkanie gdzie cena spada o 15% i jest niższa niż 7 tyś. za m? Tylko nie piszcie mi o Pruszkowie, Piasecznie, mieszkaniach ok 100 metrów kwadratowych, na parterze i z widokiem na śmietnik oraz patio wymiarów 3 na 4. Zwykłe 3 pokojowe mieszkanie, z widną kuchnią, z normalną komunikacją a nie w błocie po kostki i do tego jeszcze gotowe. Pozdrawawiam i życzę sukcesów. Panu z Gliwic dziękuję, raczej nie skorzystam...
~as odpowiada ~Merid
Wartosc mieszkan jest zbyt wysoka albo spadna w zlotowkach albo zlotowka musi jeszcze sie oslabic..
~adix odpowiada ~Merid
7000 za metr. To i tak tanio znalazłeś. Moje obserwacje świadczą o cenach raczej powyżej 8000 za metr (chyba, że Ursus, Zielonka, Końskie Bobki etc.)
~adix odpowiada ~as
Bo wróżka tak powiedziała ?

Ja też chciałbym kupować mieszkanie po 8 000 w śródmiesiu i kupić normalny samochód poniżej 100 000 PLN. Do tego IWC i Patek Philippe nie są warte swej ceny. Jest kryzys, poczekam aż spadną do 20 000 PLN i sobie kupię po sztuce :)
~banker
"Według szefa Dom Development konieczna jest poprawa na rynku kredytów hipotecznych. Chodzi głównie o złagodzenie kryteriów przyznawania pożyczek. - Dotychczasowy spadek cen nieco ożywił rynek, ale jest to wciąż niewystarczający impuls - wyjaśnia Szanajca".

Prezesowi marzy się kolejna bańka na rynku nieruchomości.
"Według szefa Dom Development konieczna jest poprawa na rynku kredytów hipotecznych. Chodzi głównie o złagodzenie kryteriów przyznawania pożyczek. - Dotychczasowy spadek cen nieco ożywił rynek, ale jest to wciąż niewystarczający impuls - wyjaśnia Szanajca".

Prezesowi marzy się kolejna bańka na rynku nieruchomości. Tylko kto ma te jego marzenia sfinansować? Materiały tanieją, robocizna tanieje, działki tanieją, oczekiwania nabywców (co do spadku cen) rosną, zaś maleje ich zdolność kredytowa, banki stosują restrykcyjną politykę kredytową...Deweloperzy nie zauważają zachodzących wokoło zmian okołorynkowych, tkwiąć dalej w swoim świecie iluzji. Na ich świadomości i wynikach ciążą banki ziemi tworzone u szczytu hossy... Niech dalej nie budują. Mogą nawet nie sprzedawać tego, co już wybudowali. Któregoś dnia banki upomną się o kredyty na inwestycje, a koszty stałe zamienią dotychczasowe zyski w straty i okaże się, że król jest nagi.
Rynek nie znosi próżni i wygrają te firmy, których prezesi/właściciele zamiast uprawiać PR/propagandę w mediach, wykażą się elastycznością i dostosują swoją działalność do potencjału i oczekiwań rynku, zadowalając się niższą marżą.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki