Poszukajmy przyczyn naszych obecnych problemów, odłączenia od prawdziwych potrzeb, samotności w świecie pełnym obcych ludzi. Przecież wcześniej tak nie było! Należeliśmy do jednego plemiona, które dbało o siebie nawzajem. Byliśmy grupą stanowiącą jedność, zgromadzeniem dzielącym się obowiązkami. Dzięki temu przetrwaliśmy całe tysiąclecia, a jednak gdzieś po drodze odłączyliśmy się i rozpoczęliśmy wędrówkę w kierunku pełnego odosobnienia, samotności, funkcjonowania w otoczeniu obcych ludzi, którzy stali się zwykli, szarzy, przeciętni.


*Artykuł stanowi fragment książki pt. "Stań się Guru Kultu..ry" Michała Wawrzyniaka (Onepress 2014)

Nie wspierają nas, wręcz trzeba na nich uważać, bo jedno złe słowo niszczy szanse na awans. Nieumiejętność nawiązania relacji z szefem działu marketingu sprawi, że Twój zespół nie otrzyma należytego wsparcia. Nie znasz sąsiada? Okradną Ci mieszkanie w wakacje i nikt nie zwróci na to uwagi. Tylko jak masz się zaprzyjaźnić z obcym człowiekiem, nieprzyjaznym, unikającym spotkania z Tobą na klatce schodowej?
Wygląda na to, że na drodze do coraz lepiej rozwiniętej cywilizacji zgubiliśmy wspólny cel życia i wspólny cel biznesu. Warto go odnaleźć! Zrozumienie, że samotne dochodzenie do celu jest pozbawione sensu, zajmie Ci troszkę więcej czasu. Nauczysz się tego w etapie 3. Najpierw trzeba położyć fundamenty i dobrze przygotować grunt, ponieważ ma utrzymać całe Twoje życie, czyż nie?
Bezgraniczna wiara w siebie, którą masz osiągnąć, powinna balansować pomiędzy bezwzględnym fanatyzmem a codzienną wątpliwością. Wyłącznie wtedy zrozumiesz, że swoim największym kapitałem jesteś Ty sam. Bez względu na to, jak bardzo ktoś się będzie starał, nie jest w stanie Cię podrobić ani zastąpić. Stanowisz wypadkową dziesiątek lat. Setek tysięcy godzin. Twój organizm teoretycznie został zbudowany z tych samych komórek co ciała innych ludzi, jednak codziennie jest poddawany miliardowi różnych kombinacji zachowań i sytuacji. To, jak dziś reagujesz, decyduje o unikalności. Ty jesteś unikalny. Doceń to.
Godzina to 60 minut. 24 godziny to 1440 minut. 1 rok to 365 dni, z których każdy daje Ci tylko 24 godziny. W każde kolejne urodziny otrzymujesz dzięki temu 525 600 nowych minut. Zakładam, że mój czytelnik ma więcej niż 25 lat (wydał już 13 milionów 140 tysięcy minut), a najlepiej 35-40 lat (czyli stracił lub wykorzystał od 18 do 21 milionów minut!), ponieważ tylko takie, na pewno inteligentne osoby doceniają wartość wniosków innych ludzi. Zdają sobie sprawę, że samodzielne zdobywanie wiedzy i doświadczenia cieszy, ale czas upływa i nie można być w kilku miejscach jednocześnie.
Będąc więc kapitałem milionów minut, zapominasz o tym, jak unikalną jednostką jesteś. Fakt, być może sporo tego czasu rozmieniłeś na drobne. Może dopiero zbliża się moment, gdy zaczniesz działać o wiele efektywniej. Świetnie, zacznij zastanawiać się, na co przeznaczasz ten czas. Pomyśl przez chwilę, Pamiętaj, że czego jak czego, ale straconego czasu nigdy nie odzyskasz. A jeśli masz ochotę, obejrzyj rewelacyjny film science fiction Wyścig z czasem1 w reżyserii Andrew Niccola (pracującego między innymi nad Panem życia i śmierci oraz Gattacą szokiem przyszłości), w którym walutą jest czas. Bogaci mają go miliony, biedni zaledwie kilkadziesiąt godzin dziennie. Jeśli nie zarobią, to
Widząc coś, czego inni nie rozumieją
Nazywamy to nosem, intuicją. Niektórzy z nas podobno to mają, inni nie. Wiem, że to nieprawda. Każdy z nas ma intuicję. Mylimy ją jedynie z burczeniem w brzuchu, rozwolnieniem lub przejedzeniem. Reagujemy zbyt gwałtownie i bez przygotowania. Tymczasem wystarczy spokojnie obserwować swoje myśli. Od czasu do czasu zapisywać je i przeglądać. Dzięki temu będziemy mogli zerknąć na własne myśli z perspektywy czasu i przekonać się, że identyczne mają ludzie, których nazywamy geniuszami czy dziećmi szczęścia.
Kto z nas od czasu do czasu nie klnie pod nosem, czując, że miał dokładnie taki sam pomysł i nic z nim nie zrobił? Ile społecznościowych Naszych Klas, komunikatorów Gadu-Gadu, portali takich jak WP czy Onet powstało w naszych głowach, ale na tym koniec? Pamiętam dzień, w którym usłyszałem, że pewien chłopak, założyciel Naszej Klasy, sprzedaje swoje dzieło cypryjskiej firmie za kilkadziesiąt milionów złotych. Duma, zachwyt, szok, niedowierzanie, zazdrość i irytacja na siebie, że miałem "identyczny" pomysł lata temu (ha, ha!) mieszały się ze sobą i dały mi solidnego kopa w środkową część dupska. Obudziłem się, ponieważ zrozumiałem, że zbyt wiele ciekawych myśli przelatuje przez mój umysł. To prawda, wiele z nich nigdy nie ujrzy światła dziennego (i dobrze, bo te bardziej szalone mogłyby przyprawić wielu z Was o zawrót głowy), ponieważ ich realizacja nie pasuje do mojego sposobu życia. Można zastanawiać się nad powołaniem do życia takiego portalu jak Nasza Klasa, ale żeby zająć się tym na poważnie, trzeba by być nerdowatym informatykiem, który będzie setki godzin pisał, naprawiał i udoskonalał kod programu.
Jestem zdania, że choć w biznes da się zamienić niemal wszystko, warto się skupiać na dziedzinach, które są nam bliskie i dysponujemy wiedzą na ich temat. Idealnym przykładem jest jeden z moich życiowych biznesów. Czy zakończył się porażką, czy sukcesem trudno ocenić. Z perspektywy czasu: ponad pół miliona złotych, czyli oszczędności niemal całego życia, plus to, co zarabiałem, zostało spuszczone w toalecie. Z drugiej strony biznes do dziś działa, ma się świetnie, a ja nabrałem ogromnego doświadczenia, które pozwoliło mi zarobić kolejne kilka milionów. Trudno więc twierdzić, czy była to wtopa biznesowa, czy błyskotliwa inwestycja w marzenie ówczesnej żony. Dziś wiem, że nie powinienem angażować się w działalność, w której moje umiejętności nie przyniosą naturalnej przewagi. Mogę doradzać biznesmenom, wspierać ich, mieć udziały w ich firmach, ale nie poświęcę im całej swojej uwagi, pieniędzy i serca.
*Artykuł stanowi fragment książki pt. "Stań się Guru Kultu..ry" Michała Wawrzyniaka (Onepress 2014)
1 Źródło: www.filmweb.pl/film/Wy%C5%9Bcig+z+czasem-2011-587175.

























































