REKLAMA

Merz w Białym Domu. "Uniknął politycznego dramatu, ale niczego nie załatwił"

2025-06-06 12:40
publikacja
2025-06-06 12:40

Choć kanclerz Niemiec Friedrich Merz dobrze wypadł w Białym Domu i uniknął politycznego dramatu, to nie osiągnął przełomu w sprawie sporu celnego czy przekonania prezydenta USA Donalda Trumpa do zwiększenia presji na Rosję - oceniła w piątek niemiecka prasa.

Merz w Białym Domu. "Uniknął politycznego dramatu, ale niczego nie załatwił"
Merz w Białym Domu. "Uniknął politycznego dramatu, ale niczego nie załatwił"
fot. Biuro Kanclerza Niemiec / / X

"Przyjeżdżając do Białego Domu jako oficjalny gość, można czuć się jak w baśni braci Grimm. Wchodzi się do pałacu, w którym może zdarzyć się wszystko" - pisze na swoim portalu "Die Zeit". Szczęśliwie, podczas państwowej wizyty Merza w USA udało się jednak uniknąć "poważnego dramatu politycznego", tak jak stało się w przypadku prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego czy prezydenta RPA Cyrila Ramaphosy - dodał tygodnik.

Podobnie ocenił sytuację tygodnik "Spiegel", który - zauważając, że blisko 40-minutowa rozmowa kanclerza z prezydentem "przebiegła bez incydentów" - podkreślił, że Merz generalnie "zdał egzamin w Gabinecie Owalnym". Za dobry pomysł magazyn uznał wręczenie Trumpowi kopii aktu urodzenia jego dziadka. "Certyfikat w błyszczącej złotej ramie idealnie wpisuje się w atmosferę Gabinetu Owalnego" - czytamy w internetowym wydaniu "Spiegla".

Jednocześnie - przestrzega "Spiegel" - choć Trump nazywa Merza przyjacielem, to kanclerz nie powinien przywiązywać do tego przesadnej uwagi.

W podobnym tonie utrzymane jest również podsumowanie wizyty w "Koelnische Rundschau", która, pisząc o "zaliczonym teście", przypomina, że "w czasach, gdy Gabinet Owalny stał się miejscem budzącym strach zagranicznych przywódców, Merz bez szwanku opuścił scenę trumpowskiego teatru".

Z kolei "Sueddeutsche Zeitung" uważa, że szef niemieckiego rządu "zapunktował prezentem oraz językiem angielskim". Bawarski dziennik odnotował też jednak, że w najważniejszej misji Merza, czyli przekonaniu Republikanina do zwiększenia presji na Rosję, kanclerz nie osiągnął przełomu. Tak samo w sporze celnym, w którym "ostatnie słowo nie zostało jeszcze powiedziane". "Jednak cały świat teraz wie: Trump nie ma nic przeciwko niemieckiemu kanclerzowi, lubi go. Dlaczego? Być może dlatego, że Merz nie jest Angelą Merkel" - podsumowuje gazeta.

Merz, który w USA był już ponad sto razy i pracował dla nowojorskiego przedsiębiorstwa inwestycyjnego BlackRock, udzielił nad Potomakiem dwóch wywiadów amerykańskim stacjom telewizyjnym, Fox News i CNN. "Niemcy to dojrzała demokracja. Nie potrzebujemy lekcji z zewnątrz" - mówił w pierwszej z tych rozmów. W drugiej zaznaczył m.in., że nie rozmawiał z Trumpem na temat rosnącej popularności Alternatywy dla Niemiec (AfD), z którą sympatyzuje wielu Republikanów.

Pytany przed wylotem do Niemiec o ocenę wizyty w Waszyngtonie, kanclerz ocenił, że "wraca z poczuciem, że może rozmawiać z Trumpem przez telefon w każdej chwili". (PAP)

mobr/ szm/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (13)

dodaj komentarz
stain
A nie napiszecie, jak to Merz opowiadał o D-day (6.06) i zwycięstwie w wojnie, a Trump mu na to, że to "nie był dla was dobry dzień" i że cieszy się z 5% na zbrojenia Niemiec ale "będzie się im przyglądał"
tubak
Przecież w gabinecie owalnym niczego się nie osiąga. Merz nie rozmawia o cłach bo od tego jest UE.To samo o Ukrainie. Kanclerz Niemiec pokazał klasę polityka a nie pyskacza.
samsza
"zdał egzamin w Gabinecie Owalnym"
platfusoptymista
Trump oparł się temu wojennemu podżegaczowi więc należy mu się uznanie. Wcześniej Starmer i Mikron zostali odprawieni z kwitkiem.
mesten
Dla twojej informacji, wojne rozpoczeła rosja inwazją na Ukrainę.
talmudd odpowiada mesten
twoja "nacja" nigdy nie mówi całej prawdy .....zacznij od początku kto prowokował kto zrobil majdan etc etc .....pisanie bzdur & brak faktów to twoja specjalność
1as odpowiada mesten
Nie usłyszysz o trym w TVN, ale banderowsko-faszystowski pułk Azow dokonywał zbrodni na ludności rosyjskiej przed wybuchem tej wojny.
Jedni warci drugich i tyle.
zenonn odpowiada talmudd
Majdan był w Ukrainie. Rosji nic do rewolty w sąsiednim kraju.
Rosyjskie wojsko wlazło do obcego kraju, na 3 dni zmienić im prezydenta.
Broniło mniejszości rosyjskiej?
Czekam, aż chińskie wojsko zrówna moskwian z glebą broniąc chińskich obywateli.
zenonn odpowiada 1as
Rosyjskie wojsko wkroczyło do Ukrainy w 2014 i ponownie na pełną skalę w 2022 roku, ale przyczyny i cele tych dwóch inwazji różniły się kontekstem, choć miały wspólny fundament: ambicje geopolityczne Kremla oraz chęć utrzymania wpływów nad Ukrainą.
Inwazja w 2014 roku – Krym i Donbas
Główne przyczyny:
Upadek prorosyjskiego
Rosyjskie wojsko wkroczyło do Ukrainy w 2014 i ponownie na pełną skalę w 2022 roku, ale przyczyny i cele tych dwóch inwazji różniły się kontekstem, choć miały wspólny fundament: ambicje geopolityczne Kremla oraz chęć utrzymania wpływów nad Ukrainą.
Inwazja w 2014 roku – Krym i Donbas
Główne przyczyny:
Upadek prorosyjskiego rządu Janukowycza (Euromajdan)
Rewolucja w Kijowie obaliła prorosyjskiego prezydenta, co Moskwa uznała za zagrożenie.
Obawa przed zbliżeniem Ukrainy do UE i NATO
Po rewolucji Ukraina obrała kurs prozachodni, co Rosja traktowała jako utratę strefy wpływów.
Aneksja Krymu (marzec 2014)
Rosja zajęła Krym strategicznie ważny dla floty czarnomorskiej. Przeprowadzono tam nieuznane referendum.
Wojna hybrydowa w Donbasie
Wsparcie dla prorosyjskich separatystów w Doniecku i Ługańsku – rozpoczęcie wojny w Donbasie.
Inwazja na pełną skalę w 2022 roku – Agresja totalna
Główne przyczyny:
Nieudane próby podporządkowania Ukrainy w latach 2014–2021
Ukraina nie wróciła na orbitę Moskwy, lecz pogłębiła integrację z Zachodem.
Zamrożony konflikt i impas dyplomatyczny
Rosja uznała, że porozumienia mińskie nie realizują jej celów.
Dążenie do zmiany władzy w Kijowie
Celem była „denazyfikacja i demilitaryzacja” – realnie oznaczało to próbę obalenia rządu Zełenskiego.
Imperialistyczna doktryna Putina
Rosyjski prezydent twierdził, że Ukraina i Rosja to „jeden naród”, co miało uzasadniać agresję.
Co łączy obie inwazje?
Utrata kontroli nad Ukrainą po Euromajdanie – kluczowy moment dla Kremla.
Strach przed demokratyczną Ukrainą przy granicach Rosji.
Próba przywrócenia strefy wpływów na terenach postsowieckich.
zenonn odpowiada 1as
Nie ma wiarygodnych dowodów na to, że pułk Azow (ukraińska jednostka wojskowa) dokonywał systematycznych zbrodni na ludności rosyjskojęzycznej przed wybuchem pełnoskalowej wojny w 2022 roku. Twierdzenia takie są elementem rosyjskiej propagandy, której celem było uzasadnienie inwazji.

Fakty na temat pułku Azow:
Powstał w
Nie ma wiarygodnych dowodów na to, że pułk Azow (ukraińska jednostka wojskowa) dokonywał systematycznych zbrodni na ludności rosyjskojęzycznej przed wybuchem pełnoskalowej wojny w 2022 roku. Twierdzenia takie są elementem rosyjskiej propagandy, której celem było uzasadnienie inwazji.

Fakty na temat pułku Azow:
Powstał w 2014 roku jako ochotniczy batalion do walki z prorosyjskimi separatystami w Donbasie.
W 2015 roku został oficjalnie wcielony do Gwardii Narodowej Ukrainy – podporządkowany rządowi w Kijowie.
W przeszłości część członków miała powiązania z ideologią skrajnie prawicową, co było przedmiotem krytyki.
Od 2016 roku jednostka przeszła proces profesjonalizacji i była pod kontrolą państwa.

Rosyjskie twierdzenia:
Rosja regularnie oskarżała Azow o "zbrodnie" i "nazizm", ale:

Nie przedstawiono dowodów potwierdzonych przez niezależne organizacje międzynarodowe (np. ONZ, Human Rights Watch, Amnesty).

Organizacje takie wielokrotnie badały sytuację w Donbasie – raporty wskazują na zbrodnie popełniane po obu stronach, ale nie potwierdzają masowych zbrodni ze strony Azowa przeciwko ludności cywilnej rosyjskojęzycznej.

Podsumowanie:
Narracja o "zbrodniach Azowa" była jednym z pretekstów do inwazji, ale brakuje niezależnych źródeł potwierdzających te oskarżenia. To klasyczny przykład wojennej dezinformacji.

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki