HP zaprezentowało najnowszą propozycję komputera przenośnego z serii Envy. Jeden z takich egzemplarzy dzięki uprzejmości sklepów Vobis trafił na testy do naszej redakcji. Sprawdziliśmy co nowego amerykańska firma produkująca sprzęt komputerowy ma nam do zaoferowania.
Pierwsze wrażenie, które nasuwa się po rozpakowaniu eleganckiego opakowania nowego laptopa HP to wrażenie "zaraz, gdzieś już to widziałem!". Tak, HP które do tej pory szczyciło się wyznaczaniem nowych trendów, szczególnie we wzornictwie komputerów przenośnych, postanowiło zainspirować się produktem konkurencji. HP Envy do złudzenia przypomina najnowszego MacBooka Pro. Można nawet zastanowić się czy to jeszcze inspiracja czy to już kopia.
Nowy HP w wersji 17'' od MacBooka Pro 17'' różni się na pewno designem górnej pokrywy obudowy, która jak to w przypadku produktów tego producenta pozytywnie wyróżnia się na tle konkurencji. Zbieżności jednak jest wiele, zarówno pod względem rozwiązań technicznych jak i generalnego wyglądu. Envy ma bardzo smukłą linię i zaokrąglone brzegi obudowy podobnie jak produkt z charakterystycznym jabłkiem. Laptop wykonany jest z aluminium.
Wewnątrz odkrywamy znaną z produktów Apple klawiaturę, w której każdy przycisk oddzielony jest pustą przestrzenią, co jest bardzo praktyczne z punktu widzenia czyszczenia i użytkowania sprzętu. Klawisze F1 - F12 zastąpione zostały podobnie jak w MacBookach funkcyjnymi odpowiednikami, tak więc to tutaj najszybciej dostosujemy jasność ekranu oraz głośność sprzętu. Całość klawiatury wielkością odpowiada ergonomicznym standardom wyznaczonym w ostatnim okresie, tak więc pisania na niej mimo, sporej wielkości samego laptopa nie wymaga skakania palcami na duże odległości - jest więc bardzo wygodne.
Mniej wygodne jest samo korzystanie z laptopa. W czasach gdy najlepiej sprzedają się malutkie netbooki, a ogromne monitory LCD są w cenie profesjonalnej klawiatury i myszki, używanie 17'' laptopa może uchodzić za ekscentryzm. Jeżeli ktoś jednak decyduje się na zakup takiego kolosa powinien wziąć pod uwagę, że określenie "przenośny" jest wobec niego mocno ryzykowne. Na przykład korzystanie z komputera w czasie podróży pociągiem było całkowicie niemożliwe (ze względu na ostatnie upały i rozciągnięcie torów kolejowych podróż PKP przypomina jazdę po wertepach polskich dróg - używanie w takich warunkach komórki było sztuką najwyższych lotów, a co dopiero ważącego 3,5 kg i mierzącego prawie pół metra szerokości HP'ka).
Podobnie wygląda sprawa korzystania z Envy za każdym razem, gdy decydujemy się wziąć go na kolana, ale to po prostu urok wszystkich 17'' i większych laptopów. Jeżeli ktoś kupuje taki sprzęt musi liczyć się z tym, że za cenę lepszej specyfikacji technicznej oraz wygody korzystania z dużego monitora, zapłaci potem wylanym przy jego przenoszeniu z miejsca na miejsce. HP Envy mimo pozornej filigranowej i bardzo smukłej konstrukcji swoje waży, dlatego przed jego zakupem warto obejrzeć jeszcze raz Kingsajz, gdzie do znudzenia śpiewano, że to "małe jest piękne".
Wracając do cech łączących najnowsze dziecko HP z komputerami klasy MacBook Pro, nie sposób nie wspomnieć o charakterystycznym podświetleniu klawiatury, wewnętrznym slocie na płyty CD/DVD, znanej z produktów Apple czarnej ramce wokół ekranu i inspiracji rozwiązaniami dotyczącymi gładzika. Sam gładzik ma bardzo śliską powierzchnię, która pokrywa również przyciski obsługi. W trakcie zapoznawania się z laptopem może nastręczać nieco problemów, zwłaszcza że jego czułość nie jest tak wysoka, jak gładzika laptopa z nadgryzionym jabłkiem, na którym HP się wzorowało. Mówiąc szczerze, być może dlatego że to tylko testy, szybko straciliśmy ochotę na "uczenie się" nowego gładzika i w ruch poszła wysłużona myszka.

Ogólne wrażenia na temat nowego HP Envy 17'' są mimo wszystko pozytywne. Laptop posiada bardzo dobrą specyfikację techniczną, która pozwoli nie tylko stosować go w codziennych obowiązkach biurowych, ale także pobawić się grafiką i grami. Uwagę zwraca zaskakująco dobry system głośniczków, które grają głośno, czysto i przyjemnie. To zasługa głównie zamontowania jako trzeciego głośniczka niskotonowego źródła dźwięku - zestaw kina domowego to nie jest - ale w porównaniu do innych laptopów pozbawionych tego rozwiązania różnicę widać bardzo wyraźnie.
Czas pracy przy pełnym obciążeniu to niecałe 3 godz., jednak jeżeli nie będziemy intensywnie eksploatować wszystkich możliwości komputera, może się on w zależności od zastosowania wyraźnie wydłużyć. Wydłuży się jeszcze bardziej jeżeli dokupimy baterię 9-komorową. Minusem komputera, o którym nie można nie wspomnieć przy okazji tematu zasilania, jest nagrzewanie się urządzenia. Dłuższe korzystanie z bardziej wymagających aplikacji powoduje znaczny wzrost temperatury obudowy, zwłaszcza jej lewej części.
Laptop dostępny jest w sprzedaży w salonach Vobis.
Jego rynkowa wartość obecnie waha się w okolicach 7 000 zł. To bardzo dobry wybór dla osób, które poszukują mocnego sprzętu i dużą wagę przykładają do designu, nie zamierzają przy tym korzystać z urządzenia w sposób mobilny. Szczególnie przypadnie do gustu osobom, którym spodobały się rozwiązania proponowane przez MacBooki, bo Envy w wielu miejscach je powiela. Pytanie tylko, po co kupować kopię, skoro za niewiele więcej można mieć oryginał?
Bankier.pl



























































