REKLAMA
KRK'26

Ludzie podążają za dobrobytem

2015-01-30 03:06
publikacja
2015-01-30 03:06
Ludzie podążają za dobrobytem
Ludzie podążają za dobrobytem
fot. Wojciech Pacewicz / / FORUM

Liczba obcokrajowców sukcesywnie rośnie. Wkrótce więcej osób może przyjeżdżać do Polski za chlebem, niż emigrować - donosi "Puls Biznesu".

Przejście graniczne w Medyce. Granica Unii Europejskiej z Ukrainą (fot. Wojciech Pacewicz / FORUM)

Polacy są narodem emigrantów. Z danych GUS wynika, że na koniec 2013 r. poza granicami przebywało czasowo — dłużej niż trzy miesiące — prawie 2,2 mln mieszkańców naszego kraju. Chęć poszukiwania lepszego życia poza ojczyzną to efekt przemian gospodarczych i otwarcia granic po wejściu do Unii Europejskiej i strefy Schengen. Przestaliśmy być krajem zamkniętym i dołączyliśmy do wielkiej rewolucji migracyjnej naszej części Europy. To oznacza, że my wyjeżdżamy, ale również do nas przyjeżdża za chlebem coraz więcej cudzoziemców.

Najnowsze dane Urzędu do Spraw Cudzoziemców wskazują, że liczba obcokrajowców w Polsce wzrosła z 77 tys. w 2008 r. do ponad 120 tys. w 2013 r. W 2013 r. pobyt na terenie Polski zarejestrowało 60 tys. obywateli UE. Najwięcej mieszkańców Unii z ważnymi dokumentami pochodziło z Niemiec, Włoch, Francji, Wielkiej Brytanii, Bułgarii i Hiszpanii. Nielegalni imigranci to grupa, która może liczyć nawet kilkadziesiąt tysięcy osób.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat Polska stała się atrakcyjnym miejscem do osiedlenia. — Bardzo duży wpływ na to, ile osób przyjedzie do Polski, będzie miała nasza kondycja gospodarcza. Im wyższy wzrost, tym chętniej będą przyjeżdżali cudzoziemcy poszukujący pracy i miejsca stałego pobytu. Szczególnie widoczny napływ Ukraińców to skutek pogorszenia się tamtejszej sytuacji gospodarczej i wojny na Wschodzie — tłumaczy Konrad Pędziwiatr. W przyszłości ważnymi kierunkami, z których będą napływać imigranci, staną się Bliski Wschód i Azja.

GUS jest ostrożniejszy w migracyjnych prognozach. Przewiduje, że w ciągu najbliższych 20 lat saldo definitywnych migracji zagranicznych pozostanie ujemne. Zakłada, że poziom emigracji będzie stały, podkreśla natomiast wzrost imigracji. „Począwszy od 2035 r. liczba wyjeżdżających i przyjeżdżających do Polski na stałe będzie wyrównana” — prognozują eksperci GUS.

Więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"

Źródło:
Tematy
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Advertisement

Komentarze (29)

dodaj komentarz
~asd
"Nielegalni imigranci to grupa, która może liczyć nawet kilkadziesiąt tysięcy osób."
Nielegalni imigranci to grupa, którą można wyłapać w miesiąc - wystarczy, że policja zacznie legitymować podejrzanie wyglądające osoby w większych miastach, zamiast ścigać staruszki, podczas przechodzenia przez jezdnię lub kopać tubylców
"Nielegalni imigranci to grupa, która może liczyć nawet kilkadziesiąt tysięcy osób."
Nielegalni imigranci to grupa, którą można wyłapać w miesiąc - wystarczy, że policja zacznie legitymować podejrzanie wyglądające osoby w większych miastach, zamiast ścigać staruszki, podczas przechodzenia przez jezdnię lub kopać tubylców głowie w Dniu Niepodległości.
~polak2
Proste ?jak mam na zupę i kotleta dla swojej rodziny to nie wpuszczam do domu głodnych.
~sibut
Indianie też byli u siebie ...teraz siedzą w rezerwatach .
~mahotep
Ja nie chcę tu żadnych imigrantów. I chciałbym , by rząd wziął moje zdanie pod uwagę!!!
~mahotrep
A będziesz zasuwał do roboty do 80-go roku życia?
~fj odpowiada ~mahotrep
Do 67, to tylko 13 lat mniej. Jeżeli dożyjesz do 67.
~abc
Polska niech się dobrze przygląda emigracji w krajach zachodnich i wyciąga wnioski. Tam problemy będą się tylko pogłębiać.
~xxx
W krajach zachodnich jak już to raczej mają problemy z imigracją, a nie emigracją.
~Black24
to prawda jest coraz więcej cudzoziemców ...... w zarządach firm i na kierowniczych stanowiskach, tak walczą z bezrobociem u siebie, tylko tania siła robocza jest miejscowa

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki