Pomimo antyzłotowego nastawienia większości członków Rady Polityki Pieniężnej polska waluta skorzystała na szampańskich nastrojach na światowych rynkach finansowych. Kurs euro zszedł poniżej 4,45 zł.


Stanowisko polskich władz monetarnych jest takie, że RPP chciałaby widzieć słabszego złotego. I to wbrew ostrzeżeniom przed negatywnymi konsekwencjami takiej polityki, w dodatku stojącej w sprzeczności z ustawowym celem Narodowego Banku Polskiego (dbania o stabilność polskiego pieniądza).
Mimo to siły rynkowe od kilku dni działają na rzecz umocnienia złotego, do czego przyczyniają się nadspodziewanie dobre nastroje na światowych rynkach finansowych. W środę rano kurs euro obniżył się do 4,4409 zł po spadku o jeden grosz dzień wcześniej.
ReklamaZobacz także
Dolar amerykański kosztował 3,9509 zł i był nieznacznie tańszy niż we wtorek. Frank szwajcarski wyceniany był na 4,1735 zł, a więc praktycznie bez zmian względem kursu odniesienia. Funt brytyjski osiągnął cenę 4,9009zł.
KK
























































