Ministerstwo Energii odpowiedziało na interpelację posła Roberta Winnickiego w sprawie spółki Rafako. Daje ona nadzieję na wysyp nowych kontraktów dla tej spółki od Skarbu Państwa. Po tych informacjach kurs Rafako wystrzelił.
Za jedną akcję Rafako na zamknięciu środowej sesji trzeba było zapłacić 4,40 zł. Obecnie kapitalizacja spółki wynosi 373 mln zł.
W zeszłym miesiącu poseł Robert Winnicki wystosował interpelację do ministra energii w sprawie spółki Rafako. Było to już kolejne zapytanie dotyczące tej raciborskiej spółki zadane przez posła Ruchu Narodowego. Wcześniej miało to miejsce w czerwcu 2016 roku, kiedy to w odpowiedzi informowano m.in. o tym, że „minister energii nie ma jednakże możliwości bezpośredniego oddziaływania na działalność gospodarczą prowadzoną przez te podmioty. (…). Nie została przyznana im kompetencja ustawowa do wpływania bezpośrednio lub za pośrednictwem innych organów władzy lub administracji na decyzje podejmowane przez akcjonariuszy spółki prawa prywatnego, w tym Rafako SA".
„Niezależnie od powyższego resort energii dokłada wszelkich starań, aby być w stałym kontakcie z zarządami tych podmiotów. Umożliwia to wymianę poglądów oraz identyfikację i rozwiązywanie ewentualnych problemów na ich wstępnym etapie" – dodawało wtedy Ministerstwo Energii.
Robert Winnicki został posłem z listy Kukiz'15. Ugrupowanie to opuścił w kwietniu 2016 roku i obecnie jest posłem niezrzeszonym. Robert Winnicki znany jest z przynależności do Ruchu Narodowego, który to niedawno został wykreślony z listy partii.
Czy PBG pogrąży Rafako?
Ostatnio pojawiły się informacje o podwyższeniu kapitału zakładowego poprzez emisję do 42,5 mln akcji z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Poseł Winnicki podaje za mediami, że „na dokapitalizowanie Rafako nie stać obecnego większościowego akcjonariusza spółki, czyli PBG, które planuje zbycie swoich praw poboru. Pieniądze z tej transakcji PBG zamierza przeznaczyć na wykup własnych obligacji".
Taka emisja spowodowałaby zmniejszenie udziału PBG w głosach na walnym i kapitale Rafako SA poniżej 50 proc. plus jedna akcja. Jednocześnie, w lipcu br. zostało podpisane porozumienie o współpracy Polskiego Funduszu Rozwoju (państwowa spółka strategiczna) oraz Rafako SA.
W związku z tymi wydarzeniami zostały zadane przez posła następujące pytania:
„1. Czy państwowy (publiczny) kapitał poprzez Polski Fundusz Rozwoju rozpoczął proces przejmowania (lub wpływania) na największego producenta kotłów w Europie, czyli Rafako SA?
2. Czy w świetle niejasności finansowych Grupy PBG (zadłużenie, niespłacanie rat układowych, masowe upadki podwykonawców przy budowie autostrad i stadionów) dofinansowywanie publicznymi środkami RFK, które wciąż jest silnie zależne od PBG nie spowoduje utraty tych pieniędzy bez wyraźnych efektów? Czy istnieje jakiś plan finansowy w tym zakresie?
3. Czy spółki prywatne, ale o charakterze strategicznym jak Rafako SA, odgrywają ważną rolę w planach gospodarczo-ekonomicznych Ministerstwa Rozwoju i Ministerstwa Energii?”
Niekonkretna, choć pozytywna odpowiedź
Odpowiedź Ministerstwa Energii na pytania jest mocno ogólnikowa, żeby nie powiedzieć, że nieco wymijająca. Większa jej część obejmuje bowiem informacje o szeroko pojętym rynku energetycznym, a więc bardziej dotyczy działań takich spółek jak Tauron czy PGE. Pomimo tego wypowiedzenie się na jedynie część z tych pytań wystarczyła, aby dziś kurs Rafako wystrzelił o blisko 10 proc. Dzień zakończył jednak "tylko" 6,5 proc. wyżej.
„Obecnie rynek budownictwa energetycznego opiera się na niewielkiej liczbie podmiotów, które posiadają kompetencje lub potencjał do realizacji dużych inwestycji. W obu powyżej wskazanych inwestycjach (bloki energetyczne w Opolu i blok w Jaworznie) w skład konsorcjum Generalnego Wykonawcy wchodzi właśnie spółka Rafako SA. Z punktu widzenia ministra energii istotne jest, aby sektor wykonawczy w sektorze energetyki charakteryzował się wysoką wiarygodnością” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.
„Prócz wielomiliardowych inwestycji mających na celu wymianę przestarzałego parku maszynowego spółki sektora elektroenergetycznego dokonywać będą również w optymalnym zakresie modernizacji elektrowni i elektrociepłowni, aby odpowiadały nowym normom emisji przemysłowych BAT (ang. BAT - Best Available Technology). Minister energii także w tym zakresie widzi potencjał Rafako SA do ewentualnej realizacji przedmiotowych inwestycji. Zdobyte przez Rafako SA doświadczenie przy realizacji np. wykonania zabudowy instalacji katalitycznego odazotowania spalin wraz z modernizacją elektrofiltrów dla kotłów AP -1650 bloków nr 9 i 10 w Elektrowni Kozienice stanowi podstawę do uznania Rafako za wiarygodnego wykonawcę” – dodaje ministerstwo.
Inwestorzy odebrali te informacje bardzo pozytywnie, a akcje Rafako momentalnie zaczęły drożeć. Niepokój może nadal jednak budzić fakt nabrania wody w usta w sprawie PBG. O nim ministerstwo w odpowiedzi nie wspomniało nawet słowem, co dodatkowo potęguje niepewność co do wpływu problemów tej spółki na Rafako.




























































