Stosunkowo zamknięta pula aktywnych najemców w sektorze parków handlowych może stanowić potencjalne ryzyko dla deweloperów – oceniają eksperci JLL. Według danych firmy, od 2022 r. do pierwszej połowy 2025 r., tylko 82 aktywne sieci otworzyły co najmniej trzy nowe sklepy.


Jak podała firma, format parków handlowych od kilku lat jest głównym motorem napędowym rynku retail. Do 2020 roku w naszym kraju działało mniej niż 147 parków handlowych. W ciągu kolejnych 5 lat liczba ta osiągnęła 290 i nadal rośnie.
"Przeanalizowaliśmy ponad 180 parków i prawie 2000 lokali. Zostały one otwarte w 143 różnych miastach, w tym w dużych aglomeracjach i małych miejscowościach liczących nawet poniżej 5000 mieszkańców. Chociaż nie istnieje jedno uogólnienie jak +typowy park handlowy+, format ten stał się dość przewidywalny i wykazuje pewne analogie w zakresie struktury najemców. Ogólnie rzecz biorąc, oferta, której nie może zabraknąć, obejmuje przedstawicieli segmentów handlu dyskontowego (value retail), odzieżowego i supermarketów spożywczych - wspólnie stanowią oni średnio 70 proc. całkowitej powierzchni najmu" - powiedział cytowany w komunikacie poświęconym raportowi Maciej Kotowski, Director, Research and Consultancy, JLL.
JLL ocenia, że pomimo szybkiej ekspansji wielu marek i rosnącej różnorodności formatów, grupa aktywnych najemców w parkach handlowych i centrach convenience pozostaje niewielka. W okresie od 2022 r. do pierwszej połowy 2025 r., tylko 82 aktywne sieci otworzyły co najmniej trzy nowe sklepy. Co więcej, liczba ta spada do zaledwie 37 marek, jeśli weźmie się pod uwagę te, które otworzyły ponad dziesięć placówek.
W ocenie analityków, ograniczona grupa najemców okazuje się charakterystyczną cechą tego formatu. W niemal każdej kategorii handlowej jest mniej niż dziesięciu, a nawet pięciu aktywnych graczy. Tylko segment odzieżowy był reprezentowany przez ponad 20 marek, co jednak stanowiło zaledwie ułamek w porównaniu z centrami handlowymi, gdzie ponad 1300 graczy aktywnie reprezentuje kategorie mody, akcesoriów lub obuwia.
Stosunkowo zamknięta pula aktywnych najemców w sektorze parków handlowych może stanowić potencjalne ryzyko dla deweloperów poszukujących nowych możliwości. Chociaż kolejny projekt w jednym mieście może być racjonalny z ekonomicznego i demograficznego punktu widzenia, proces wynajmu może stać się wyzwaniem, ponieważ drugi lub trzeci punkt w tej samej lokalizacji może dla wielu marek być czymś pozbawionym sensu - skomentowała Dagmara Filipiak, Senior Director, Head of Retail Agency Leasing, JLL.
Firma podała też, że ograniczona skala formatu parków handlowych w najmniejszych miastach sprawia, że cechuje się on niewielką różnorodnością oferty. W latach 2022 – pierwsza połowa 2025 w tych miejscach pojawiło się tylko około 60 unikalnych marek. W dużych aglomeracjach jest ona znacznie większa i obejmuje ponad 200 różnych brandów – w dużym stopniu lokalnych sklepów spożywczych, dostawców usług i licznych konceptów gastronomicznych.
"Charakterystyczną cechą dla retail parków w dużych miastach jest nadal stosunkowo ograniczone zainteresowanie ze strony najemców odzieżowych, którzy - jeśli mają taką możliwość - wybierają tradycyjne galerie handlowe" – napisano też w komunikacie. (PAP Biznes)
tom/ asa/

























































