Marże w dół – banki promują hipoteki

analityk Bankier.pl

Po grudniowym dołku rynek kredytów hipotecznych znowu nabrał rozpędu – rośnie zarówno liczba wnioskujących, jak i kwoty finansowania. Banki próbują przyciągnąć do siebie klientów promocjami cenowymi. W wiosennych ofertach wabikiem jest niższa marża lub rezygnacja z prowizji.

Ostatnie dostępne dane z Biura Informacji Kredytowej przyniosły optymistyczne informacje dla kredytodawców. Po spowolnieniu w sprzedaży kredytów hipotecznych w końcówce 2018 r. (mierzonym rok do roku) pierwsze miesiące 2019 r. stały pod znakiem ożywienia. W lutym do banków zgłosiło się więcej chętnych na hipoteki niż rok wcześniej, a klienci wnioskowali o finansowanie na kwotę wyższą o ponad 17 proc.

(YAY Foto)

Rynkowa walka toczy się teraz na jednym boisku – nie ma już kredytów z dopłatami, a na ewentualne preferencje mogą liczyć tylko budujący lub kupujący nieruchomości energooszczędne. Banki chętniej niż w ostatnich latach sięgają zatem po arsenał promocji. Od 1 kwietnia nowe edycje akcji promocyjnych prowadzą ING Bank Śląski i Pekao Bank Hipoteczny.

Wiosenna wyprzedaż w ING

W banku z lwem w herbie na promocyjne warunki liczyć mogą klienci, którzy do 12 maja złożą kompletny wniosek o kredyt hipoteczny. Kwota finansowania musi mieścić się w przedziale od 100 tys. zł do 1,5 mln zł. Dodatkowo wymagane jest:

  • posiadanie lub założenie przed podpisaniem umowy kredytowej rachunku osobistego z deklaracją comiesięcznych wpływów na poziomie co najmniej 2 tys. zł.
  • Zawarcie umowy ubezpieczenia przez przynajmniej jednego z kredytobiorców.

ING Bank Śląski oferuje, jak do tej pory, kilka wariantów kredytu mieszkaniowego. Kredytobiorcy mogą wybrać wyższe oprocentowanie, ale brak prowizji lub niższe oprocentowanie i prowizję. Pierwsza z opcji może szczególnie zainteresować osoby, które planują zaciągnąć zobowiązanie na krótko – np. wykorzystując kredyt jako finansowanie pomostowe przy przeprowadzce do nowego lokum.

W ramach akcji „Wiosenna wyprzedaż” klienci mają do wyboru:

  • Kredyt z oprocentowaniem zmiennym z marżą 1,8 pp. i bez prowizji (wariant „łatwy start”, standardowa marża w ING Banku Śląskim to 2,4 pp.).
  • Kredyt z oprocentowaniem zmiennym z marżą 1,65 pp. i prowizją 1,65 proc. (wariant „lekka rata”, standardowo – marża 2,1 pp. i 1,9 proc. prowizji).
  • Kredyt z oprocentowaniem stałym przez 5 lat ze stawką 3,58 proc. i bez prowizji (wariant „łatwy start”, standardowo – 4,18 proc.).
  • Kredyt z oprocentowaniem stałym przez 5 lat ze stawką 3,43 proc. i prowizją 1,65 proc. (wariant „lekka rata”, standardowo – 3,88 proc. i 1,9 proc. prowizji).

Wiosenna promocja w Pekao Banku Hipotecznym

Po wiosenne hasło sięgnął także w swojej akcji promocyjnej Pekao Bank Hipoteczny. Instytucja ta ma nieszablonowe podejście do konstruowania oferty – nie wymaga korzystania z dodatkowych produktów w zamian za dostęp do bardziej atrakcyjnych warunków finansowania.

Klienci, którzy zechcą skorzystać z „Wiosennej promocji” u tego kredytodawcy, muszą liczyć się z ograniczeniami dotyczącymi kwoty zobowiązania i celu kredytowania. Warunkiem uczestnictwa jest:

  • Złożenie wniosku do 31 maja 2019 r.
  • Zaciągnięcie kredytu na kwotę od 100 do 600 tys. zł.
  • Wykorzystanie środków na dowolny z dopuszczalnych celów mieszkaniowych z wyjątkiem budowy domu.

Pekao Bank Hipoteczny proponuje wyłącznie kredyty z oprocentowaniem zmiennym, a stawki marży powiązane są z wysokością wkładu własnego. W wiosennej promocji klienci mogą liczyć na:

  • Marżę 1,75 pp. dla inwestycji z co najmniej 20-procentowym wkładem własnym.
  • Marżę 2,1 pp. dla wnoszących niższą wpłatę.

Standardowe stawki wynoszą odpowiednio 1,9-2 pp. i 2,4 pp. Opłata za udzielenie kredytu w wiosennej promocji mieści się w widełkach 1-3 proc. Jedynym dodatkowym kosztem, z którym muszą liczyć się kredytobiorcy jest jeszcze podwyższona o 1 pp. marża pobierana do momentu wpisania hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości będącej zabezpieczeniem.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 17 greatmongo

Czemu nikt nie pisze o zaostrzaniu kryteriów?

Ostatnio rozmawialem z babka w jednym z duzych bankow i powiedziala, ze oni zrezygnowali z kredytow dla ludzi z umowa zlecenia. Tylko umowa o prace lub dzialalnosc minimum rok.

Jesli mimo tego maja wzrost to presja na zakup mieszkan jest ogromna

! Odpowiedz
0 14 sawer

Jedne promują (wracają do starych promocji nazywając je inaczej -> patrz ING
Inne podnoszą marże : Santander, Pekao, BNP Paribas,

już nie wspomnę że 30% banków zaostrzyło kryteria przyznawania kredytów i obcięło zdolność od 15% do 30% w ciągu kwartału.

! Odpowiedz
18 8 zwiek

no to kolejne podwyzki cen mieszkan :) dobrze ze mam dwa kupione bo taniej nie bedzie (moze korekta 10% kiedys tam)

! Odpowiedz
28 7 jasiek2017

Ja tylko wspolczuje tym, ktorzy czekaja na obnizki oraz tym, ktorzy nie majac wlasnej wiedzy ufaja internetowym trolom piszacym o krachu, bessie itd w nieruchomosciach.

Jak ktos ma rozum to kupuje. W dluzszej perspektywie nie straci a zyska.

! Odpowiedz
0 11 zbyszek_ odpowiada jasiek2017

promocja na kerdyty znaczy ze nie ma komu wciskac kredytow.

! Odpowiedz
7 55 bt5

Ilość wnioskujących może i rośnie ale ilośc udzielonych kredytów to dwucyfrowe spadki. I stąd chyba ta promocja na kredyty. Niewiem jak w budownictwie wielorodzinnym ale w jednorodzinnym robi się mocna klapa bo najstarsi górale nie pamiętają aby na wiosnę były masowo mega promocje na projekty budowlane domków jednorodzinnych , a są. A co do damych kredytów mieszkaniowych to jak wiemy w Polsce hipoteka to tylko taka nazwa handlowa nie mająca wiele wspólnego z kredytem hipotecznym jak w wiekszości krajów zachodu gdzie mozna po prostu oddać klucz (oczywiście wiąże się to ze zrujnowaniem histori kredytowej). Taki kredyt mieszkaniowy w krajach zachodnich nawet bez opcji oddania kluczy nie jest dramatem w przypadku straty pracy bo można raty obsłużyć z zasiłku dla bezrobotnych oczywiści na jedzenie lepsze niż watowy chleb i kukurydza z puszki to już wtedy nie zostanie. A w Polsce pracujący to jak wezmą kredyt mieszkaniowy i jeszcze samochodowy to już żyją na poziomie bezrobotnych na zachodzie bo na nic nie ma pieniędzy w domu. Do tego w Polsce jak się straci pracę po 40 - tce to ponowne znalezienie pracy jest znikome. A kredyty najwięcej biora osoby w wieku 30+ , więc nie potrzena wielkiej matematyki żeby dojść do wniosku że 25 lat spłaty czy więcej to wielkie wyzwanie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 27 wektorwg

Pierwsze słyszę żeby po 40 nie można było znaleźć pracy? No chyba że skończyło się wyższą szkołę lansu i transu t wtedy tak

! Odpowiedz
11 5 jasiek2017 odpowiada wektorwg

ALe bt5 zawsze widzi wszystko w czarnych kolorach. Beda spadki, krach za rogiem, kupuja tylko zlodzieje, banki to oszusci itd.
Biorac pod uwage ilosc zyciowych frustratow nie dziwie sie, ze w Polsce rzadzi PiS

! Odpowiedz
0 28 kmierz odpowiada jasiek2017

Ale zwróćcie proszę uwagę, że te dane to liczby brutto zapytań przesłanych do BIK. Nie pokazują jednoznacznie ile osób i jaki zaciągnęło kredyty, tylko ile zapytań na jaką sumaryczną kwotę przesłały banki. Równie dobrze może to świadczyć o tym, że desperaci biegają po kilku bakach, bo mają nadzieję na zmaksymalizowanie szansy przyznania kredytu.

To trochę tak jak z cenami ofertowymi mieszkań: to samo jest wystawione 8 razy za kwotę z sufity i nabija statystykę. A życie (transakcje) idą swoją drogą...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 greatmongo odpowiada kmierz

jesli mowisz o wtornym to tak. Jesli o rynku pierwotnym to juz nie. Utargowanie garazu to maks.

Chyba ze jakas turbo nie trafiona inw

! Odpowiedz