REKLAMA

Kredyty drożeją przed wakacjami

2011-06-07 15:00
publikacja
2011-06-07 15:00

Pożyczki konsumpcyjne są najdroższe od dziesięciu miesięcy. Ale banki oczekując znacznego wzrostu popytu na kredyty gotówkowe nie mogą przeszarżować ze wzrostem cen zadłużania.

Banki, nie czekając aż sprzedaż kredytów konsumpcyjnych wróci na wzrostową ścieżkę, powoli zaczynają podnosić koszty szybkich pożyczek.

Droższe kredyty gotówkowe, to kolejna – po kartach kredytowych – konsekwencja wzrostu stóp procentowych. Część instytucji finansowych szybko puściła w niepamięć wiosenną ofensywę reklamową ukierunkowaną na promowanie pożyczek. Wyższy koszt pieniądza jest stopniowo przekuwany na obciążanie klientów większymi odsetkami.



Przeciętny całkowity koszt rocznego kredytu na 5 tys. zł dla klientów wewnętrznych (znanych bankowi) wynosi obecnie 600 zł i jest o 6,3 proc. wyższy niż przed dwoma miesiącami. Z kolei koszt pożyczki dla klienta zewnętrznego sięga 650 zł (wzrost o 8 proc.). To pierwszy tak dynamiczny wzrost od wielu miesięcy, a zarazem pierwsza wyraźna reakcja banków na trzykrotny wzrost stóp procentowych. I choć przedstawione obliczenia dotyczą wyłącznie symulacji jednego zdefiniowanego kredytu, to odpowiednio przybliżają rynkowe tendencje.

Przeciętny koszt całkowity rocznego kredytu na 5 tys. zł netto

Źródło: Open Finance.

Wyższy koszt zadłużenia może być pierwszym zwiastunem końca stabilizacji cen pożyczek zapoczątkowanej w czwartym kwartale ubiegłego roku. Już teraz droższych kredytów niż przed dwoma miesiącami udzielają m.in. Bank Pocztowy, Eurobank, Lukas Bank, PKO BP i Meritum Bank.

Ostatnia z instytucji pochwaliła się niedawno możliwością obniżenia oprocentowania nominalnego i wypłaty nagrody pieniężnej. Ale promocja dotyczy tylko kredytów z ubezpieczeniem i wymaga przedstawienia rachunków potwierdzających sposób zagospodarowania co najmniej połowy środków pochodzących z pożyczki.


Myślisz o własnym mieszkaniu? » Sprawdź ofertę kredytów

W czołówce najtańszych ofert na rynku niezmiennie utrzymują się te same instytucje, tj. Getin Bank, BZ WBK oraz BNP Paribas. Za najtańszy kredyt gotówkowy na 5 tys. zł po roku przyjdzie oddać o 230 zł więcej. Z kolei najdroższa pożyczka, której udziela Bank Pocztowy, jest ponad czterokrotnie droższa, ponieważ jej całkowity koszt przekracza 1 tys. zł, a Roczna Rzeczywista Stopa Oprocentowania (RRSO) wynosi ponad 40 proc.

Dziesięć najtańszych ofert rocznych kredytów gotówkowych na 5 tys. zł netto.

Oferta przeznaczona dla dotychczasowych klientów banku (tzw. klientów wewnętrznych)

Bank

Oprocentowanie nominalne

Prowizja

Ubezpieczenie

Miesięczna rata

Całkowity koszt kredytu

Getin Bank

8,4%

0%

-

435,9 zł

230,4 zł

BZ WBK

5,99%

3%

-

447,1 zł

325,2 zł

BNP Paribas

9,9%

0%

105 zł

450,4 zł

377,6 zł

Bank Millennium

10,9%

3%

-

454,9 zł

459,1 zł

Nordea Bank

15,5%

1%

-

457,0 zł

484,0 zł

VW Bank direct

11,95%

3%

-

457,5 zł

489,4 zł

Euro Bank

8%

5%

-

457,8 zł

494,0 zł

Polbank EFG

11,9%

3%

-

457,9 zł

494,9 zł

Pekao

19,99%

0%

-

463,2 zł

557,8 zł

BOŚ

14,61%

3%

-

463,9 zł

566,6 zł

Założenie: rodzina 2+1, dochody 5 tys. zł netto, brak innych zobowiązań. Źródło: banki.

Ranking kredytów hipotecznych Bankier.pl
Klienci, którzy wybierają się do banku po kredyt konsumpcyjny, powinni mieć na uwadze, że najtańsze oferty wciąż przeznaczone są wyłącznie dla klientów o nieskazitelnej historii kredytowej i wysokiej wiarygodności. Niskie oprocentowanie, czy brak prowizji mają za zadanie przyciągnąć konsumenta w nadziei, że zdecyduje się on wziąć kredyt nawet po cenie zdecydowanie wyższej niż w reklamie.

Najczęściej tylko niewielki odsetek klientów spełnia stawiane przez bank wymagania do otrzymania najlepszych warunków. Dlatego marzenia o kredycie z RRSO poniżej 20 proc. mogą prysnąć szybciej niż trwa wydanie ostatecznej decyzji kredytowej.

Nadchodzące wakacje prawdopodobnie będą dla banków kolejną okazją do podjęcia próby zwiększenia sprzedaży szybkich pożyczek. Część instytucji finansowych pełna nadziei, że wzrost stóp procentowych nie przestraszy potencjalnych kredytobiorców prawdopodobnie zacznie promować pożyczki na sfinansowanie letniego wypoczynku.

Tymczasem banki ustalając nową politykę cenową muszą się jednak liczyć z możliwością ostudzenia zapału konsumentów do zaciągania kolejnych zobowiązań. A to z kolei oznaczałoby, że wyrażone w cokwartalnej ankiecie Narodowego Banku Polskiego oczekiwania znacznego wzrostu popytu na kredyty gotówkowe po raz kolejny zostaną wyłącznie w sferze bankowych marzeń.

Michał Sadrak / Open Finance
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~fx
To po jaką cholere trzymasz u nich pieniadze? Czy ktoś Cię do tego zmusza? Zamknij konto w mBanku i po sprawie. Dla mnie mBank, to jeden z najlepszych banków. Owszem... od Sierpnia wprowadzają opłaty za karte, ale do tego czasu, to ja zdążę ją zastrzec i nie będą mnie kasować za brak transakcji na niej. Jesli natomiast wprowadzą To po jaką cholere trzymasz u nich pieniadze? Czy ktoś Cię do tego zmusza? Zamknij konto w mBanku i po sprawie. Dla mnie mBank, to jeden z najlepszych banków. Owszem... od Sierpnia wprowadzają opłaty za karte, ale do tego czasu, to ja zdążę ją zastrzec i nie będą mnie kasować za brak transakcji na niej. Jesli natomiast wprowadzą opłaty za eKONTO, to i je zamknę.
~Avi
Dobry artykuł i zestawienie. Bardzo pomocne szczególnie teraz gdy potrzeby finansowe rosną czy to na mały remont czy wakacje. Można szybko porównać i sprawdzić gdzie lepiej wziąć.
~oszukany przez mBank
Naganne działania mBanku są codziennością. Bank ten jest doskonałym pasożytem i czerpie korzyści wprowadzając klientów w błąd. Przykładem jest prowizja 5 zł naliczana drugiego a także kolejnych przelewów z konta eMax plus, chociaż przelewasz pieniądze na swój inny rachunek w mBanku. Pracownik infolinii mBanku, który pośredniczy w Naganne działania mBanku są codziennością. Bank ten jest doskonałym pasożytem i czerpie korzyści wprowadzając klientów w błąd. Przykładem jest prowizja 5 zł naliczana drugiego a także kolejnych przelewów z konta eMax plus, chociaż przelewasz pieniądze na swój inny rachunek w mBanku. Pracownik infolinii mBanku, który pośredniczy w otwieraniu takiego rachunku takiej informacji nie przekazuje. Wiadomo - zarząd tego miernego banku każe kłamać, bo na kłamstwie rośnie potęga finansowa tego dziadostwa z rodziny BRE.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki