REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Miliony dolarów w starych tankowcach. Firma z Dubaju chce zezłomować flotę cieni

2026-02-01 06:00
publikacja
2026-02-01 06:00

Firma Global Maritime Services (GMS) ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie zakupu przejętych, objętych sankcjami tankowców, powiązanych z handlem wenezuelską ropą naftową, aby je zezłomować.

Miliony dolarów w starych tankowcach. Firma z Dubaju chce zezłomować flotę cieni
Miliony dolarów w starych tankowcach. Firma z Dubaju chce zezłomować flotę cieni
fot. frantic00 / / Shutterstock

Od grudnia amerykańska Straż Przybrzeżna przejęła siedem takich tankowców. Według TankerTrackers, m.in. dwa z przejętych statków dotarły do wybrzeży Teksasu, dwa kolejne znajdują się u wybrzeży Portoryko, a jeden, supertankowiec Sophia, prawdopodobnie został zwrócony Wenezueli.

Choć obecnie liczba tych statków jest niewielka, może wkrótce wzrosnąć, jeśli Biały Dom uzna, że konieczne jest dalsze rekwirowanie tankowców należących do tzw. floty cieni. Obok Wenezueli tworzą ją obecnie Rosja i Iran, wykorzystując stare tankowce, których wiek zwykle przekracza 30 lat. Pływają bez ważnego ubezpieczenia lub certyfikatu bezpieczeństwa, co w przypadku wycieków obciąża kraje, na wodach których doszło do katastrofy.

Reklama

Założyciel i dyrektor generalny GMS, Anil Sharma, przyznał w rozmowie z agencją Reutera, że statki te stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi morskiej, a te już zarekwirowane powinny zostać poddane recyklingowi. Jednak zgodę na to musi wydać rząd USA, ponieważ są one objęte sankcjami.

Jego firma złożyła niedawno wniosek o przyznanie licencji na ich utylizację i prowadzi w tej sprawie rozmowy z Departamentem Stanu USA.

Wartość odzyskanego z tych statków złomu może sięgać dziesiątek milionów dolarów, w zależności od ich rozmiaru i konstrukcji. A od połowy ubiegłego roku ceny złomu na światowych rynkach szybko rosną, zwłaszcza stali, której tona kosztuje w USA około 400 dolarów. Jeszcze droższy jest złom metali nieżelaznych, np. tona aluminium kosztuje 3,2 tys. dolarów, a miedzi - 13 tys. dolarów. I choć statki zbudowane są w około 85 proc. ze stali, w okablowaniach znaleźć można spore ilości miedzi, w instalacjach wodno-kanalizacyjnych - mosiądzu, a aluminium - w nadbudówkach i oprawach. W śladowych ilościach w elektronice statków występuje również srebro, złoto i platyna.

Stal okrętowa często dostaje drugie życie w postaci części do nowych samochodów i maszyn przemysłowych. Miedź i aluminium są natomiast przekształcane w elementy urządzeń elektrycznych lub hydraulicznych.

Według danych brytyjskiego dziennika „Lloyd's List” całkowity recykling statków osiągnął w ubiegłym roku 7,9 mln ton, w porównaniu z 4,7 mln ton w 2024 r., a w bieżącym roku już przekroczył 6 mln ton. (PAP)

tebe/ mal/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (2)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Jak tam kopiejki putlera, czyżby wyjątkowo nie wypowiecie się w temacie? :)
j2oen
Złomowanie statków jest deficytowe. Dopłaca się do tego.

Powiązane: Flota cieni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki