REKLAMA

Koszty utrzymania domu gwałtownie wzrosły w lutym

Marcin Kaźmierczak2020-03-13 15:55redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-03-13 15:55
Pexels

Średnio 936 zł, o blisko 60 zł więcej niż przed rokiem, kosztowało w lutym utrzymanie domu – wynika z szacunków HRE Investments. Polacy musieli sięgnąć głębiej do portfeli przede wszystkim przez drożejący wywóz śmieci i prąd.

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego za luty 2020 r. i szacunków HRE Investments, ostatnia tak drastyczna podwyżka kosztów utrzymania domu – o 6,7 proc. – miała miejsce blisko dekadę temu, w 2012 r. Koszty utrzymania domu w porównaniu z lutym 2019 r. rosną więc szybciej od inflacji, która wyniosła 4,7 proc.

Do gwałtownego wzrostu kosztów utrzymania domu przyczyniły się przede wszystkim rosnące stawki za wywóz śmieci. Te, według wyliczeń analityków z HRE Investments, są dziś średnio o ponad połowę wyższe niż przed rokiem.

/ fot. Gorodenkoff / Shutterstock

Mocno w górę idą także ceny prądu, które w relacji do lutego 2019 r. były o 13 proc. wyższe. Rosną także opłaty za wodę i odprowadzanie ścieków, które były odpowiednio o 3 i 4,6 proc. wyższe niż przed rokiem.

– Pewnym pocieszeniem może być tu jedynie fakt, że rząd obiecał przynajmniej częściowe rekompensaty za wyższe ceny prądu, ale na nie możemy liczyć dopiero za rok – zauważa Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

/ fot. HRE Investments /

W relacji do lutego 2019 r. statystycznie mniej trzeba było płacić za gaz (-1,2 proc. r/r), sprzęt AGD (-1,4 proc. r/r), meble, dekoracje i oświetlenie (-1,1 proc. r/r) oraz opał (-0,4 proc. r/r).

Jak wynika z wyliczeń HRE Investments, za sprawą podwyżek, statystyczna 3-osobowa rodzina, na utrzymanie domu wydawała w lutym średnio 936 zł, o 59 zł więcej niż rok wcześniej (+6,7 proc. r/r) i o 21 zł więcej niż w styczniu. (+2,3 proc. m/m).

/ fot. HRE Investments /

Wspomniane kwoty uwzględnia wydatki na ogrzewanie i nośniki energii, które stanowią ok. 40-50 proc. łącznych kosztów utrzymania domu, jak również opłaty za inne media, czynsz, wywóz śmieci, zakupy sprzętu AGD, mebli, oświetlenia, dekoracji, remontów i usług, np. sprzątania.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
pasion84
na ekologii zarabiają nieliczni, a wszyscy na nich płacą. Żeby Greta miała za co jeździć i opowiadać bajędy.
plutarch
Czy krytykujesz ją z tych samych pozycji, co rosyjska machina dezinfo? Pszypadeg
xiven
ekologia i prawa autorskie to główne narzędzia elit do wytransferowania kapitału od 99% najbiedniejszych do 1% najbogatszych
plutarch
Jedziemy na jednym wózku z ludźmi podatnymi na manipulacje w opakowaniu biało-czerwonego pazłotka patriotyzmu. Pod tym pazłotkiem jednak jest wyschnięty cukierek kukułka. Zęby można połamać. Złote wstawić. Jak to szło: "pawiem narodów byłaś i papugą..." (*admin nie usuwa)
pluto85md
Nie o przepisy UE i ekologię przy sprawie śmieci chodzi, a o zdrowy rozsądek. Produkujemy 2x więcej śmieci jak w 2009 roku, gdybyśmy nie segregowali to już byśmy nie mieli gdzie składować tych wszystkich odpadów. Takie są koszty nadmiernej konsumpcji.
sammler
I tak, i nie. W Polsce zaniedbano budowę spalarni odpadów (to zadanie głównie samorządów, czyli w większości PO - podkreślę dla tych, którzy zaraz obwinią rząd PiS). To główna przyczyna tego, że odpady musimy ciągle składować, a miejsca na ich bezpieczne składowanie zaczyna brakować.
_jasko odpowiada sammler
No to ile tych spalarni powstało w ostaniach 4 latach i jak się ma do "przez 8 lat"?
pasion84
w moim powiecie zostało 1 miejsce gdzie wywożą śmieci. ponad 30 km od mojej miejscowości. I gdzie tu ekologia? Te śmieciarki trzeba zatankować. Rozumiem, że wysypisko teraz musi spełniać określone wymogi - zapewne wyśrubowane do granic możliwości i koszt takiej inwestycji jest wysoki, ale można by zrobić przynajmniej w moim powiecie zostało 1 miejsce gdzie wywożą śmieci. ponad 30 km od mojej miejscowości. I gdzie tu ekologia? Te śmieciarki trzeba zatankować. Rozumiem, że wysypisko teraz musi spełniać określone wymogi - zapewne wyśrubowane do granic możliwości i koszt takiej inwestycji jest wysoki, ale można by zrobić przynajmniej sortownie lokalne.
sammler odpowiada _jasko
W samorządach PO ma większość (w skali kraju) "od zawsze". Właśnie chodzi o to, że prawie w ogóle nie powstało spalarni. To zaniedbanie - głównie - PO (choć tam, gdzie rządzi PiS, są to oczywiście zaniedbania PiS). Zupełnie inaczej wyglądają płacze np. Trzaskowskiego, który twierdzi, że rząd go docisnął W samorządach PO ma większość (w skali kraju) "od zawsze". Właśnie chodzi o to, że prawie w ogóle nie powstało spalarni. To zaniedbanie - głównie - PO (choć tam, gdzie rządzi PiS, są to oczywiście zaniedbania PiS). Zupełnie inaczej wyglądają płacze np. Trzaskowskiego, który twierdzi, że rząd go docisnął ustawą i on musiał podnieść ceny za wywóz śmieci (dla mnie z 10 zł do 65 zł - choć jestem w zdecydowanej mniejszości tych, którzy nie tylko segregują, ale i wrzucają śmieci do odpowiedniego pojemnika, a nie jak większość - wyrzuca jeden standardowy worek tam, gdzie ma bliżej). Rząd docisnął, ale dlatego, że UE nas jako państwo dociska. Nie byłoby zaś problemu, gdyby samorządy wybudowały spalarnie, gdy był na to czas (bo i koniunktura była, i kasa była, i czas był). Nie ma spalarni z winy samorządów i wyższe opłaty są z winy samorządów, a nie - jak samorządy (PO-wskie) próbują nam wmówić - z winy rządu PiS.
godunow1
Ja nie produkuję 2x więcej śmieci, proszę mówić za siebie ...

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki