REKLAMA

Polska objęta żółtą strefą. Obowiązek zasłaniania nosa i ust w całym kraju

2020-10-08 14:15, akt.2020-10-08 15:13
publikacja
2020-10-08 14:15
aktualizacja
2020-10-08 15:13
fot. Ambasada Studio / Shutterstock

Rząd zdecydował, że od 10 października zasady obowiązujące obecnie w strefie żółtej będą obowiązywały w całym kraju - poinformował na konferencji premier Mateusz Morawiecki.

"Chcemy zastosować podobną strategię, choć w innych okolicznościach, do tej którą stosowaliśmy kilka miesięcy temu. (...) Mija prawie 7 miesięcy od kiedy wdrożyliśmy pierwsze obostrzenia, nakazy, zakazy, zalecenia, które pomogły nam w walce z pierwszą falą. Dziś jesienna druga fala też do nas dotarła, musimy zmierzyć się z nią w sposób zdecydowany, ale jednoczenie korzystając z doświadczeń, których nabraliśmy" - powiedział Morawiecki.

"Podjęliśmy decyzję, że od 10 października wprowadzamy zasady obowiązujące w strefie żółtej na terenie całego kraju. (...) Na ten moment nie widzimy potrzeby pełnej izolacji Polski" - dodał.

W sobotę poznamy kolejne zasady walki z Covid-19.

Obostrzenia obowiązujące w żółtej strefie od 10 października

Obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej

Liczba gości podczas imprez okolicznościowych (np. wesela) może wynosić maksymalnie 75 osób

Zgromadzenia mogą być organizowane do 150 osób (odległość między różnymi zgromadzeniami wynosi min. 100 m)

W restauracjach ograniczenie: 1 osoba na 4 mkw.

Na basenach czy w aquaparkach - 75 proc. obłożenia w obiekcie
W siłowniach i klubach fitness ograniczenie: 1 osoba na 7 mkw.

Wydarzenia kulturalne i sportowe:

  • z udziałem 25 proc. publiczności w przestrzeni zamkniętej
  • maksymalnie 100 osób w plenerze

W kinach obowiązuje ograniczenie 25 proc. publiczności

W wesołych miasteczkach, parkach rozrywki i rekreacji ograniczenie: 1 osoba na 10 mkw.
W salonach kosmetycznych, fryzjerskich i studiach tatuażu może przebywać tylko obsługa i aktualnie obsługiwani klienci
Od soboty w czerwonej strefie m.in. Sopot, Suwałki, Kielce i Koszalin

Od soboty w czerwonej strefie, z najpoważniejszymi ograniczeniami, znajdą się 32 powiaty m.in. tatrzański, otwocki i kartuski i sześć miast: Grudziądz, Sopot, Piotrków Trybunalski, Suwałki, Kielce i Koszalin.

W woj. kujawsko-pomorskim w czerwonej strefie będzie powiat aleksandrowski i Grudziądz.

W woj. lubelskim w czerwonej strefie będą powiaty: janowski, łęczyński i włodawski, a w woj. łódzkim: bełchatowski, wieluński i Piotrków Trybunalski.

W woj. małopolskim czerwone będą powiaty: limanowski, myślenicki, nowotarski, suski i tatrzański; w woj. mazowieckim: otwocki i szydłowiecki, a w woj. opolskim powiat oleski.

W woj. podkarpackim w czerwonej strefie będą powiaty: dębicki i mielecki; w woj. podlaskim: białostocki, zambrowski i Suwałki, a w woj. pomorskim: kartuski, kościerski, pucki, słupski i Sopot.

W woj. śląskim czerwona strefa obowiązywać będzie w powiecie kłobuckim; w woj. świętokrzyskim w powiecie kieleckim i w Kielcach, a w warmińsko-mazurskim w powiatach: bartoszyckim, działdowskim, iławskim i w ostródzkim.

W woj. wielkopolskim czerwone powiaty to: krotoszyński, międzychodzki, rawicki i wolsztyński, a w woj. zachodniopomorskim – Koszalin.

Premier: W najbliższych dniach o kolejne kilka tysięcy zwiększy się liczba łóżek szpitalnych dla pacjentów z Covid-19

W ciągu kilku najbliższych dni o kolejne kilka tysięcy zwiększy się liczba łóżek szpitalnych dostępnych dla pacjentów z Covid-19 - zapowiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

Na konferencji prasowej szef rządu zwrócił uwagę na czwartkowy rekordowy przyrost zakażeń koronawirusem przekraczający 4 tys., czyli - zaznaczył - ok. 30 proc. więcej niż w środę.

"To oznacza, że w przypadku takiej dynamiki podwojenie liczby zakażeń będzie zachodziło mniej więcej co trzy dni. To jest już bardzo duża liczba i chcemy żeby ta liczba była ograniczona, żeby nastąpiło wypłaszczenie tej liczby, czyli chcemy zastosować podobną strategię choć w innych okolicznościach do tej, którą zastosowaliśmy kilka miesięcy temu" - mówił premier.

Morawiecki wskazał, że według ostatnich danych zmarło 76 osób, z tego 68 osób miało "bardzo poważne lub poważne współistniejące choroby".

"Liczba łóżek zajętych przez pacjentów z Covid-19 to 4138, czyli ponad 4 tys. Liczba dzisiaj dostępnych łóżek to ponad 9 tys., 9,5 tys. Przeprowadzamy obecnie działania, które spowodują, że w ciągu najbliższych kilku dni zwiększy się liczba dostępnych łóżek o kolejnych kilka tysięcy" - zapowiedział premier.

"Już z tych liczb wynika, że mamy łóżek blisko 60 proc., a więc sytuacja cały czas z punktu widzenia dostępności łóżek dla pacjentów jest bezpieczna. Chcemy jednak działać wyprzedzająco, zwiększać tę liczbę dostępnych łóżek we wszystkich miejscach w kraju, niejako uprzedzając negatywny scenariusz" - dodał Morawiecki.

Premier: Od rygorystycznego zachowania zasad będzie zależało spowolnienie rozprzestrzeniania się koronawirusa

Od rygorystycznego zachowywania zasad obowiązujących w strefie żółtej - którą od 10 października będzie cały kraj - będzie zależało tempo spowolnienia rozprzestrzeniania się koronawirusa - podkreślał w czwartek premier Mateusz Morawiecki prosząc wszystkich o zapoznanie się z tymi zasadami.

"Od przestrzegania zasad zależy skuteczność walki z koronawirusem" - powiedział premier na konferencji prasowej.

Zaznaczył, że podkreśla to, co "i w pierwszej fali przysłużyło się dobrze do przesunięcia się fali zachorowań tak, by służba była na tyle wydajna i bezpieczna, żeby przyjmować wszystkich pacjentów - tych najbardziej chorych, respiratorowych i tych, którzy nie wymagali leczenia terapią respiratorową".

Morawiecki mówił, że "w bardzo bogatych" krajach Europy Zachodniej: w Belgii, Holandii, Francji, Hiszpanii czy we Włoszech dochodziło już do dramatów, gdy służba zdrowia, szpitale nie były dostępne. "U nas takich sytuacji nie było i chcemy zrobić wszystko, by do takich sytuacji nie doszło. Stąd z jednej strony działania logistyczne w zakresie służby zdrowia, z drugiej - rozszerzenie strefy żółtej na cały kraj, co niewątpliwie spowolni rozprzestrzenianie się koronawirusa" - powiedział premier.

Szef rządu powiedział, że "również maksymalna liczba gości podczas imprez okolicznościowych będzie ograniczona do 75 osób, czyli takie zasady jak w strefach żółtych: w restauracjach jedna osoba na cztery metry kwadratowe, wydarzenia kulturalne z udziałem 25 proc. publiczności w przestrzeni zamkniętej oraz stu osób w plenerze".

"To niektóre z zasad obowiązujących już dziś w strefach żółtych. Proszę wszystkich o zapoznanie się z tymi zasadami, bo od ich rygorystycznego zachowywania będzie zależało tempo spowolnienia rozprzestrzeniania się koronawirusa" - zaznaczył Morawiecki.

Premier: Zachęcam gorąco wszystkich seniorów do pozostawania w domach

Chrońmy życie naszych seniorów, nasze babcie i dziadków - zaapelował w czwartek premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej poświęconej epidemii i przyroście zakażeń koronawirusem w Polsce. Zwrócił się też do seniorów, aby pozostawali w domach i ograniczyli przemieszczanie się.

Jak podkreślił szef rządu to, że Covid-19 atakuje ludzi starszych, widać wyraźnie. "Atakuje nasze mamy, naszych ojców, nasze babcie, naszych dziadków" - mówił.

Zaznaczył, że przed kilkoma tygodniami zmartwieniem był powrót dzieci i młodzieży do szkół. "Otóż dzisiaj, 98,5 procent szkół pracuje w trybie normalnym. Dzieci, młodzież przechodzą Covid albo bezobjawowo, albo ten poziom zakażeń jest tam niewielki, a w sytuacji, kiedy to zakażenie następuje, to procent osób, które dotyka coś najgorszego, czyli zgon - jest bardzo niewielki" - powiedział.

Zupełnie inna sytuacja - wskazał premier - jest w przypadku osób powyżej 60. roku życia. "Tutaj jeżeli zsumujemy całą populację chorych na koronawirusa powyżej 60 roku życia, to łączny udział zgonów przekracza 10 procent. To bardzo dużo" - podkreślił Morawiecki. Dla osób powyżej 90. roku życia, dodał, śmiertelność oscyluje wokół 25 proc.

"Chrońmy życie naszych seniorów. Chrońmy życie naszych babć, naszych dziadków" - apelował premier. "Bardzo zachęcam wszystkich seniorów do pozostawania w domach, do tego, żeby przemieszczanie się było tylko wtedy, kiedy jest ono konieczne" - mówił.

"Bardzo martwimy się o naszych seniorów, o naszych rodziców. Dlatego bardzo wszystkich proszę o to, żeby dokonywać właściwej oceny, czy może dojść do jakiegoś spotkania, do jakiejś imprezy okolicznościowej" - zaznaczył. Wspomniał przy tym wesela, które - jak powiedział - są miejscem, gdzie wirus rozprzestrzenienia się bardzo szybko

Premier: Dzisiaj słowa klucze to spokój i odpowiedzialność

Dzisiaj słowa klucze to spokój i odpowiedzialne podejście, zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania COVID-19 dzięki noszeniu maseczek i zachowaniu dystansu społecznego - powiedział w czasie konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

"Dzisiaj słowa klucze to spokój, odpowiedzialność, odpowiedzialne podejście, zmniejszenie ryzyka emisji (COVID-19 - PAP). Dzisiaj ryzyko emisji zmniejszamy poprzez używanie maseczki i dystans. Bardzo do tego nie tylko zachęcamy, ale przypominamy o tym obowiązku na terytorium całego kraju" - zaznaczył premier.

Mateusz Morawiecki mówił, że w tej chwili cała Europa "to nie tylko strefa żółta, ale w wielu krajach strefa czerwona". Przypomniał, że np. kraje ościenne wprowadzają stan nadzwyczajny - Czechy, Słowacja. "Mamy do czynienia z daleko idącymi restrykcjami. W Paryżu - częściowy lockdown, Madryt - zamknięty w wielu dziedzinach gospodarczych" - podkreślił.

Dodał, że nasze podejście do epidemii musi sprawić, że uda nam się spowolnić rozwój nowych zakażeń na terenie całego kraju. "Tylko w ten sposób unikniemy tego co najgorsze w gospodarce, czyli lockdownu. Nie chcemy do tego doprowadzić. I jednocześnie najgorsze w służbie zdrowia, to co obserwowaliśmy w większości UE, czyli niedostępność służby zdrowia dla pacjentów" - powiedział.

Premier zaznaczył, że w tej chwili jesteśmy "kilka kroków przed brakiem respiratorów", ale rząd podejmie działania, by zapewnić dostępność do infrastruktury szpitalnej potrzebującym pacjentom.

Minister zdrowia: Planowane zwiększanie roli m.in. lekarzy rodzinnych w opiece nad pacjentami z koranowirusem

Planujemy dalsze zwiększenie udziału lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w opiece nad pacjentami z koranowirusem; zadaniem lekarza rodzinnego będzie kierowanie na izolację domową i opieka w trakcie tej izolacji - poinformował w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski

Minister zaznaczył na wspólnej z premierem Mateuszem Morawieckim konferencji prasowej, że należy poprawić koordynację przemieszczania pacjenta. "Nie tylko pacjenta, który jest przewożony karetką, ale również tego pacjenta, który z poziomu podstawowej opieki zdrowotnej, po pozytywnym wyniku testu jest skierowany do szpitala" - zaznaczył.

Zapowiedział, że zostanie zwiększony "udział podstawowej opieki zdrowotnej w opiece nad pacjentem covidowym". "Pierwotnie zakładaliśmy, że lekarze dostaną uprawnienie do zlecania testów - okazuje się, że to jest za mało, żeby pilnować wydolności sytemu medycznego" - powiedział minister.

Zaznaczył, że lekarze rodzinni, z którym oprowadził "wielogodzinne i wielodniowe rozmowy, zadeklarowali swoje zaangażowanie i chęć pomocy w opiece nad pacjentami covidowymi, którzy są bezobjawowymi i skąpoobjawowymi". Dodał, że spośród pacjentów zakażonych koronawirusem 80 proc. przechodzi chorobę bezobjawowo lub ma skąpe objawy.

"Zadaniem lekarza rodzinnego będzie kierowanie na izolację domową i opieka w trakcie tej izolacji, związana z chociażby udzielaniem teleporady po 7-8 dniu izolacji, czy wszytko przebiega nadal bez objawów, czy jest jednak konieczność skierowania pacjenta na leczenie specjalistyczne" - powiedział Niedzielski

Niedzielski: Część personelu medycznego zostanie przesunięta do walki z pandemią COVID-19

Część personelu medycznego zostanie przesunięta z dotychczas wykonywanych zadań do walki z epidemią COVID-19 - poinformował w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Minister zdrowia podkreślił, że rosnąca liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem oznacza konieczność zredefiniowania dotychczasowej strategii walki z pandemią. "Tak, jak do tej pory identyfikowaliśmy, że wyzwaniem będzie radzenie sobie z nakładaniem się poszczególnych typów zachorowań, widzimy, że jednak głównym wyzwaniem, które nas czeka na jesień, jest eskalacja" - powiedział Niedzielski.

Jak dodał, rząd chciałby uniknąć utrzymania się obecnej tendencji wzrostu zachorowań. "Z tego oczywiście wynikają dzisiejsze decyzje (...), ale jednocześnie też zmieniamy strategię postępowania z infrastrukturą szpitalną. (...) To przede wszystkim więcej łóżek, więcej respiratorów, ale oczywiście sam sprzęt nie leczy. Łóżka nie leczą, respiratory same nie działają, więc będziemy również pracowali nad tym, żeby personel medyczny w znacznie większym stopniu zaangażował się w walkę z pandemią" - zaznaczył Niedzielski.

Jak dodał, część personelu medycznego zostanie przesunięta z dotychczas wykonywanych zadań do walki z epidemią COVID-19. 

Premier: Rząd nie wyklucza wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, jeżeli pandemia będzie eskalowała

Rząd nie wyklucza wprowadzenia stanu nadzwyczajnego w Polsce, jeżeli sytuacja związana z pandemią będzie eskalowała - powiedział na konferencji premier Mateusz Morawiecki.

Premier zapytany, czy jest rozważane wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w Polsce, powiedział: "Przyglądamy się tym przepisom, które dziś obowiązują, na ten moment, mamy możliwość zastosowania pewnych dodatkowych obostrzeń w oparciu o te przepisy, które są wdrożone. Jednak jeżeli ta sytuacja będzie ulegała dalszej eskalacji, będzie konieczność innego zarządzania środkami, to nie wykluczamy żadnej z ewentualności".

BPL/PAP

Źródło:Bankier24
Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (137)

dodaj komentarz
marxs
"Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii i to jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już nie trzeba się go bać, trzeba pójść na wybory, tłumnie, 12 lipca. Będą zachowane wszystkie wymogi sanitarne - mówił w Tomaszowie Lubelskim szef rządu."-hehe jednego szef rządu zapomnial "Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii i to jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już nie trzeba się go bać, trzeba pójść na wybory, tłumnie, 12 lipca. Będą zachowane wszystkie wymogi sanitarne - mówił w Tomaszowie Lubelskim szef rządu."-hehe jednego szef rządu zapomnial dodać do roboty za michę ryżu nieroby
cypisek11
https://gbdeclaration.org/great-barrington-declaration-polish/
6000 naukowców z uniwersytetów Harvard i Oxford apeluj o zakończenie tego cyrku covidowego.
cypisek11
Najskuteczniejszą obroną przed wirusami jest nasz układ odpornościowy. Do osłabienia odporność przyczynia się smog, stres, zanieczyszczona chemią żywność i woda, alkohol, palenie tytoniu, niewłaściwa dieta, nadwaga, brak ruchy itd. Rząd jak zwykle walczy bohatersko nie z tymi problemami co trzeba. Szmata na twarzy Najskuteczniejszą obroną przed wirusami jest nasz układ odpornościowy. Do osłabienia odporność przyczynia się smog, stres, zanieczyszczona chemią żywność i woda, alkohol, palenie tytoniu, niewłaściwa dieta, nadwaga, brak ruchy itd. Rząd jak zwykle walczy bohatersko nie z tymi problemami co trzeba. Szmata na twarzy nieczego nie zmieni.
samsza
Mainstreamowy portal sugeruje, że "od maseczki" można zginąć, oj dzieje się...

https://natemat.pl/322687,adeline-fagan-lekarka-nie-zmieniala-maseczki-umarla-na-covid-historia
rysiek58
nosiła tylko 1 maseczkę, to już nie tylko na korona wirusa mogła umrzeć, ale co się tam musiało namnożyć. To jakby zamiast papieru toaletowego używać własnych gaci i przez miesiące ich nie wymieniać.
samsza odpowiada rysiek58
koszt normalnego użytkowania - transport do i z pracy + wyjścia do sklepu i urzędów - najtańszych maseczek jednorazowych to ok. 1000 zł/ miesiąc - ilu ludzi na to stać.
A jeżeli maseczek nie będą wymieniać to mogą skończyć jak ta pani z artykułu, czyli zdrowa osoba zginie z powodu egoizmu rozhisteryzowanych covidian.
shadow_xx
To czyj znajomy musi się teraz dorobić na maseczkach?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
samsza
Jest jeszcze koncepcja, że ludzie bez określonych cech nie są Polakami sensu stricto ale polskojęzycznymi dzbanami tylko uznanymi przez prawo za Polaków
tomkooo
ale madrala z ciebie.
a moze wystarczylo by, zeby rzad w koncu zrobil cos zgodnie z prawem ?
a nie na lewo i prawo krzyczy ze bedzie mandatowal!
dodaj do tego bandyckie postepowanie administracyjne - bez drogi odwolania.
i wcale nie mowie, ze obostrzenia nie sa zasadne - bo to w interesie calego spoleczenstwa, zebysmy
ale madrala z ciebie.
a moze wystarczylo by, zeby rzad w koncu zrobil cos zgodnie z prawem ?
a nie na lewo i prawo krzyczy ze bedzie mandatowal!
dodaj do tego bandyckie postepowanie administracyjne - bez drogi odwolania.
i wcale nie mowie, ze obostrzenia nie sa zasadne - bo to w interesie calego spoleczenstwa, zebysmy chronili sie przed pandemia - ale od rzadu wymagam, zeby robil to zgodnie z prawem.
inaczej to tylko krok od dyktatury.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki