Koniec łupkowej szansy

W styczniu Chevron, drugi co do wielkości amerykański koncern paliwowy, poinformował, że rezygnuje z dalszego poszukiwania złóż gazu w polskich łupkach. Jak podkreślili jego przedstawiciele, Chevron "nie będzie kontynuować operacji związanych z gazem z łupków w Polsce, gdyż szanse tutaj nie są konkurencyjne w stosunku do innych szans w globalnym portfelu koncernu".

(fot. Reuters / FORUM)

Przygoda Chevronu z polskimi łupkami zaczęła się w 2011 r., kiedy Amerykańska Agencja ds. Energii oceniła polskie złoża gazu łupkowego na 5,3 bln metrów sześciennych. Taka ilość, jak szacowali wówczas amerykańscy eksperci, mogłaby uczynić Polskę niezależną od zagranicznych dostaw energetycznych na około 300 lat. Niemal zaraz po tym do boju o polskie łupki ruszyły dwa amerykańskie giganty paliwowe: Exxon Mobil i Chevron.

Dobre złego początki

Początkowo wszystko wyglądało obiecująco. Exxon Mobil znalazł m.in. gaz łupkowy w rejonie wsi Krupe i Krynica - niedaleko Krasnegostawu na Lubelszczyźnie. Tam również rozpoczął swoje poszukiwania Chevron, który uzyskał cztery koncesje poszukiwawcze. Pod koniec 2011 r. Chevron rozpoczął prace poszukiwawcze w gminach Leśniowice i Księżomierz - koło lubelskiego Kraśnika. Potem były odwierty w gminie Gościeradów, również położonej na terenie powiatu kraśnickiego. Ale Chevron swoje poszukiwania przesunął także na tereny Roztocza, gdzie współpracował w pracach poszukiwawczych z polskim PGNiG. Obaj inwestorzy czekali jednak na jakieś ruchy polskiego rządu, które zachęciłyby amerykańskich gigantów do pozostania w naszym kraju na stałe. Tych jednak nie było. Stało się coś wręcz odwrotnego. Główny geolog kraju ostudził zapał Amerykanów i przedstawił własny raport na temat złóż gazu łupkowego. Oszacował je dużo skromniej, niż zrobiła to amerykańska agencja (346-768 mld metrów sześciennych).

Rosja wkracza do gry

Po tym raporcie do Amerykanów zaczęli wysyłać sygnały Rosjanie, wskazując, że polskimi złożami nie warto się zajmować, bo prawdziwe złoża gazu łupkowego znajdują się u nich, na Syberii. Na te sygnały zareagował prawie natychmiast Exxon Mobil, który pod koniec 2012 r. postanowił ostatecznie wycofać się z Polski, komunikując enigmatycznie, że powodem tej decyzji jest to, iż przeprowadzone dotychczas prace poszukiwawcze w naszym kraju nie dały zadowalających rezultatów. Za to prace poszukiwawcze postanowił kontynuować Chevron. Ale o dziwo mieszkańcy ubogiej Lubelszczyzny (woj. lubelskie w statystykach gospodarczych zajmuje ostatnie lub przedostatnie miejsce w skali wszystkich województw), zamiast cieszyć się perspektywą potencjalnych miejsc pracy, poczuli się zdeklarowanymi ekologami i rozpoczęli bunt przeciwko amerykańskiemu koncernowi.


Modelowy przypadek protestu

W zasadzie wszędzie tam, gdzie pojawił się na Lubelszczyźnie Chevron, natychmiast organizowano protest przeciwko jego działalności. Było to o tyle dziwne, że sytuacja ekonomiczna w lubelskich gminach - najoględniej mówiąc - nie wygląda dobrze. Wsie na Lubelszczyźnie, podobnie jak na całej ścianie wschodniej Polski, są wyludnione w wyniku emigracji zarobkowej, a odsetek faktycznie żyjących z rolnictwa systematycznie maleje. Chevron wprawdzie prowadził akcję edukacyjną wśród lokalnych społeczności i sporo zainwestował w poprawę infrastruktury drogowej we wsiach, gdzie się pojawił oraz sfinansował wiele przedsięwzięć służących ich mieszkańcom, ale na nic się to zdało.

Praktycznie wszędzie, gdzie był Chevron, jeśli do otwartego protestu nie doszło, to bardzo niewiele do niego brakowało. Tak było m.in. w kraśnickich gminach Leśniowice i Księżomierz, gdzie Chevron prowadził odwierty. Najsilniejszy protest przeciwko działaniom koncernu wybuchł w czerwcu 2013 r. w Żurawlowie, w powiecie zamojskim. Od początku było widać jak na dłoni, że protest jest profesjonalnie zorganizowany, a lokalni mieszkańcy są jedynie niewielkim dodatkiem do niego. Ni stąd, ni zowąd pojawili się młodzi ludzie, wygadani i dobrze obyci w kontaktach z mediami. Hasło, pod jakim rozpoczęto protest: "Occupy Chevron" - również brzmiało dla miejscowych niezrozumiale. Mało tego, zanim jeszcze protest nabrał pełnego rozmachu, do Żurawlowa zawitało dwoje znanych europejskich deputowanych Parlamentu Europejskiego z frakcji Zielonych i Wolnego Sojuszu Europejskiego: José Bové i Rebecca Harms.

"Wysłannicy Europy"

Francuski działacz Zielonych odegrał ważną rolę w przyjęciu przez Francję antyłupkowego ustawodawstwa. Bové zorganizował spotkanie z rolnikami Żurawlowa i pobliskiego Rogalowa. Jeszcze tego samego dnia wystosowano apel do premiera Tuska o pójście w ślady Francji i wstrzymanie wykorzystania groźnej metody wydobycia gazu łupkowego - czyli tzw. szczelinowania hydraulicznego. Na ten apel premier jednak nie odpowiedział.

Równie znaną postacią jest Harms - od lat twarda przeciwniczka wszelkich pomysłów wydobywania gazu łupkowego w Europie. Warto podkreślić, że europejscy Zieloni wiele swoich przedsięwzięć mogli zrealizować dzięki wydatnemu wsparciu rosyjskiego giganta paliwowego Gazpromu, delikatnie mówiąc, niezainteresowanego wydobywaniem w Europie gazu łupkowego.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~polemik

Dlatego trzeba wyhodować racjonalnych ekologów, którzy postawią się zielonym z importu i pożytecznym idiotom w kraju... Znalazłem np taki wpis: "pakiet klimatyczny może być wdrażany z naruszenie prawa UE". A to dopiero zagwozdka dla ekoterrorystów...

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 7 ~precz_z_dziadostwem

Jak zwykle polskie władze pokazały, że są niezdolne do niczego, że ten kraj jest i będzie skazany na nieuchronną zagładę.
Dopóki nie wydarzy się rewolucja (wybranie Pana Korwina-Mikke lub kogoś mu podobnego na premiera) dopóty Polska będzie zgniłym, nikomu niepotrzebnym tworem

! Odpowiedz
1 2 ~aaa

akurat pan korwin niewiele zrobi. bedzie tylko gadal.

! Odpowiedz
0 3 ~nowy

czysta woda nie palic wegla czyste powietrze nie jesc miesa i wyjechac z tego porytego kraju taka czysta polska niby panistwo i jak to jest ze unas połowa zgonow to nowotwory a w panistwach rozwinietych jak ze mocno skarzonych tylko 25 procent. Zyja lepiej a to przez brudny przemysł. Poczytajcie o norwegi kanadzie itp.

! Odpowiedz
2 7 ~Grzechu_comeback

och och! Jaka wspaniała i wielka troska ZAGRANICZNYCH aktywistów o nasze środowisko.....
Gdy kładziono rurę w Bałtyku to niemieccy aktywiści też działali... do czasu, gdy druzja putin rzucił rubelkami na "badania" Bałtyku.
"Zieloni wiele swoich przedsięwzięć mogli zrealizować dzięki wydatnemu wsparciu rosyjskiego giganta paliwowego Gazpromu"
I wszystko jasne!!! Polskie władze dadzą się wy.....ać z każdej strony! I to bez mydła! Brawo lemingi!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 7 ~Xfireee

Lupki w Polsce... wydobywanie go oplaca sie na syberi i na polaciach USA gdzie nie ma ludzi i nic sie nie dzieje jesli wydobycie wiaze sie z calkowita degradacja fauny i flory... ale w polsce???????? :D

! Odpowiedz
5 8 ~igor

Pisz cyrylicą, będzie ci łatwiej.

! Odpowiedz
7 27 ~fj

I kolejny raz polski rząd działa przeciwko Polsce. Trzeba z tym skończyć.

! Odpowiedz
11 0 ~psy_holog

Chcesz ze aobą slończyć?
E nie przesadzaj

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ZŁOTO 0,53% 1 579,45
2020-01-27 04:22:00
MIEDŹ -1,71% 5 924,00
2020-01-24 19:59:00
ROPA -2,30% 60,62
2020-01-24 22:59:00
SREBRO 0,61% 18,23
2020-01-27 04:21:00
PLATYNA -0,82% 1 001,95
2020-01-27 04:21:00

Znajdź profil