Studenci Europejskiej Szkoły Wyższej w Sopocie byli w szoku, gdy dowiedzieli się o eksmisji. Musieli się błyskawicznie spakować i wyprowadzić z akademika. Sopocka uczelnia nie pierwszy raz ma problemy z komornikiem.
O sprawie poinformował portal Trójmiasto.pl. Europejska Szkoła Wyższa istnieje w Sopocie od 2003 r. To prywatna uczelnia, która oferuje również noclegi w akademiku. Jej studenci z pewnością nie będą miło wspominać poniedziałkowego poranka. Do ich drzwi zapukali ochroniarze, którzy kazali im natychmiast spakować wszystkie swoje rzeczy i się wyprowadzić. Żaków przeniesiono do pobliskiego hotelu nie podając im powodów eksmisji. Wiadomo jedynie, że budynki uczelni zajął komornik.
Studentom powiedziano, że koszty ich pobytu w hotelu zostaną pokryte z pieniędzy wpłaconych za wynajem pokojów w akademiku, jednak dach nad głową to nie jedyny problem. Żacy martwią się o przyszłość swoich studiów. Nie wiadomo bowiem, czy zawieszone zajęcia zostaną wznowione i czy studenci będą mogli kontynuować swoje studia.
Przeczytaj także
Do zamknięcia budynków Europejskiej Szkoły Wyższej doszło nagle, w środku roku akademickiego, co utrudnia ewentualne przeniesienie się na inną uczelnię.
Komornik zawsze dzwoni dwa razy
Europejska Szkoła Wyższa w Sopocie miała już problemy z komornikiem. W lutym 2014 r. urzędnik zajął pomieszczenia uczelni. Wówczas powodem był spór pomiędzy dawnym rektorem, a byłym wykładowcą o dzierżawę przez tego ostatniego budynku hotelu. Rektor złożył oświadczenie do komornika, w którym stwierdził, że na terenie uczelni znajdują się dobra, które należy zabezpieczyć.
Wówczas egzekucja komornicza wyglądała bardzo podobnie. Zawieszono zajęcia i sesję egzaminacyjną, a studentom kazano się spakować i wyprowadzić. Wtedy jednak sytuacja szybko się uspokoiła, a uczelnia została ponownie otwarta. Wkrótce okaże się, czy tak będzie i tym razem.
MH/Trójmiasto.pl























































