28.02.2003
Piątek – tygodnia koniec i bardzo dobrze. Tym razem typowy – działo się niewiele.
Notowania USDPLN rozpoczęły się na poziomie 3,9030 i stopniowo rosły osiągając 3,9150 około 11.15. EURPLN wystartował z poziomu 4,1945 osiągając górny pułap przy 4,2210.
Wystąpienie Kołodki wniosło niewiele na rynek, nie licząc oczywiście niesmaku. Minister uroczyście i z detalami obwieścił, iż należy po pierwsze: uwolnić część rezerwy rewaluacyjnej z przeznaczeniem na dofinansowanie unijnych inwestycji, co spotkało się z krytyką członka RPP (i nic w tym dziwnego, bo taki wzrost podaży pieniądza nie był kalkulowany przy wyliczaniu celu inflacyjnego) oraz nałożyć podatek giełdowy na ledwo i tak już dyszącą giełdę. Założenia programu reformy przedstawionej przez Grzegorza Kołodkę zakładają spełnienie przez Polskę kryteriów z Maastricht do 2006 roku.
O godzinie 16.00 NBP poinformował o deficycie obrotów bieżących za styczeń. Prognozy wskazywały 760 milionów dolarów. Ostatecznie deficyt wyniósł 712 milionów USD. Uwzględniając późną publikacją danych nie wpłynęły one na rynek.
Paweł Trocki
Michał Pietrzyk



























































