Zatajanie danych oraz wspólnota interesów państw posiadających broń jądrową mogły prowadzić do systematycznego zaniżania skutków zdrowotnych prób atomowych, które mogły skutkować śmiercią co najmniej 2 mln ludzi - wynika z raportu norweskiej organizacji humanitarnej Norsk Folkehjelp.


Nie znamy pełnej skali skutków prób jądrowych
Raport nt. oceny i przeciwdziałania skutkom humanitarnym i środowiskowym testów jądrowych (ang. tytuł: „Is it Safe? A Framework for Assessing and Addressing the Ongoing Humanitarian and Environmental Consequences of Nuclear Testing”) przygotowało międzynarodowe grono naukowców. Podkreślili oni, że mimo głębokich różnic politycznych kraje dysponujące bronią jądrową – zarówno USA, jak i Korea Północna – mają wspólny interes w minimalizowaniu odpowiedzialności za długofalowe konsekwencje testów, zarówno wobec własnych obywateli, jak i społeczności międzynarodowej.
Z tego powodu pełna skala skutków zdrowotnych pozostaje nieznana. Brak dostępu do archiwów wojskowych i wyników badań epidemiologicznych, a przede wszystkim niechęć państw nuklearnych do ujawniania danych, uniemożliwiają ustalenie faktycznych konsekwencji testów.
2 tys. prób na całym świecie
Pierwszy test atomowy został przeprowadzony w Stanach Zjednoczonych w lipcu 1945 roku. Ostatni potwierdzony test jądrowy przeprowadzono w 2017 roku w Korei Północnej. W tym czasie na całym świecie zanotowano około 2 tys. takich prób. Szczególnie niebezpieczne w skutkach miały być te, które przeprowadzono bezpośrednio w atmosferze. Powstałe w ich wyniku radioaktywne izotopy rozprzestrzeniły się po całym świecie. Opad promieniotwórczy objął nie tylko bezpośrednie okolice poligonów doświadczalnych, lecz także regiony oddalone o tysiące kilometrów.
Promieniowanie jonizujące powstałe w wyniku prób jądrowych zwiększa ryzyko zachorowań na nowotwory, choroby układu krążenia oraz prowadzi do wad wrodzonych. Najbardziej dotknięte były społeczności zamieszkujące tereny testów, w tym ludność rdzenna i mieszkańcy dawnych terytoriów kolonialnych, którzy nie byli informowani o ryzyku ani objęci odpowiednią ochroną zdrowotną.
2 miliony ofiar i zmowa milczenia mocarstw
Norsk Folkehjelp zaapelowała o przełamanie wieloletniej tajemnicy wokół skutków prób jądrowych, uznanie ich humanitarnych i środowiskowych konsekwencji oraz zapewnienie wsparcia medycznego i finansowego dla poszkodowanych społeczności. Organizacja wezwała też do wzmocnienia międzynarodowych mechanizmów kontroli i pełnego wdrożenia traktatów zakazujących testów nuklearnych.
„Próby jądrowe nadal zbierają śmiertelne żniwo. Ten raport ma wzmocnić wolę, by nigdy więcej nie testować ani nie używać broni jądrowej” – powiedział w komentarzu do raportu sekretarz generalny Norsk Folkehjelp Raymond Johansen.
W listopadzie 2025 r. prezydent USA Donald Trump publicznie zasugerował możliwość odejścia od obowiązującego od lat 90. de facto moratorium na testy jądrowe. Rosja odpowiedziała, że planuje przestrzegać zawieszenia takiej działalności, jednak Władimir Putin zapowiedział „działania symetryczne”, jeśli USA faktycznie wrócą do atomowych testów.
Norsk Folkehjelp (Norweska Pomoc Ludowa) to organizacja pozarządowa działająca w ponad 30 krajach świata, m.in. w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Koncentruje się na rozminowywaniu terenów powojennych, pomocy humanitarnej oraz przywracaniu możliwości bezpiecznego funkcjonowania społeczności na obszarach dotkniętych konfliktami zbrojnymi.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ bar/






















































