Komentarz poranny
Sesja w USA zostanie niewątpliwie odebrana pozytywnie, jako że indeksy wróciły z dużych spadków kończąc sporo powyżej zera (DJIA) lub blisko zera (NASDAQ). Co prawda był to czysto techniczny, niczym fundamentalnie nieuzasadniony wzrost, ale na sesje w Eurolandzie powinien wystarczyć. Nie wystarczył na Japonię, gdzie plan ratowania gospodarki jest odbierany z dużą nieufnością, a dzisiaj kolejne spółki z sektora produkcji półprzewodników przestraszyły ostrzeżeniami o wynikach. Sytuacja w Azji nie ma jednak od dłuższego czasu wpływu na notowania w Eurolandzie. Dzisiaj danych w USA nie ma, nie ma więc wpływu na sesję w USA, więc oczekiwania muszą być z lekka optymistyczne. Euroland musi odebrać tę sytuację (zamknięcie w USA w piątek) pozytywnie i wzrastać. Co prawda AHI zamknęło się niewielkim minusem, a kontrakty na DJIA i NASDAQ są na lekkim minusie pod wpływem Japonii, ale nikt na to uwagi zwracać nie będzie. Oczywiście wcale nie ma gwarancji, że rynki amerykańskie naprawdę wzrosną, ale przecież to jest na dzisiejszą sesję zupełnie bez znaczenia – ważne, że rozpoczną plusem. I tyle wystarczyłoby w porannym komentarzu, żeby powiedzieć, co będzie na naszej giełdzie. Sytuacja jest taka, że wsparcie zostało w piątek po raz drugi obronione a wielu inwestorów będzie już widziało podwójne dno (przypominam, że na cenowym i WIG tak dobrze nie jest). W tej sytuacji wzrost na początek musi być. Czy zakończy się tak jak w piątek (trwał do połowy sesji?). To oczywiście zależy od Elektrimu i TPSA . A co do tych spółek (oprócz insiderów) nikt najmniejszej gwarancji nie da jeśli chodzi o kierunek kursu. Myślę, że dzisiaj nadzieje będą większe i wzrost ma szansę się utrzymać. Dodatkowo wielu inwestorów weźmie za dobra monetę albo będzie udawało, że bierze za dobrą monetę plan ratunkowy ministra J.Bauca, zgodnie z którym deficyt budżetu 2002 roku zamknie się kwotą poniżej 34 mld. zł. Nie będę powtarzał co myślę o tym planie i całym deficycie – odsyłam do „Subiektywnej oceny sytuacji”. W dzisiejszej prasie pełno jest następnych spekulacji i opinii. Powtarzanie ich nie ma sensu, bo jutro mogą być zupełnie inne. Pozostaje czekać na ostateczne decyzje rządu. Oczywiście o ile takie zapadną – ministrowie wcale nie muszą się zgodzić (wybory) z tym, co proponują ministrowie Bauc i Steinhoff. Na dzisiaj nie ma to jednak żadnego znaczenia.W takiej sytuacji na początku sesji nie powinno być zagrożenia wsparcia na WIG-20 na poziomie 1116 pkt. Można jedynie patrzeć do góry i obserwować jak rynek będzie sobie radził z oporami (ważny jest styl i obrót). Pierwszy opór to 1140 (bardzo ważny, bo nastąpiłoby zamknięcie okna bessy). Potem 1160, ale nie podejrzewam, żeby dzisiaj nastąpił atak na ten poziom. To jednak wyłącznie początek sesji. Potem zaczniemy się poruszać zgodnie ze zmianami indeksów w Eurolandzie wyczekując na dane makro w USA (od jutra cała seria) i decyzje rządu w sprawie budżetu. Uważam, że docelowo poziom 1116 i tak zostanie przełamany (nie znaczy to, że na dzisiejszej sesji).




























































