REKLAMA

Kolizja za granicą: obce prawo będzie problemem?

2023-12-03 06:00
publikacja
2023-12-03 06:00

Coraz większa mobilność Polaków na europejskich drogach sprawia, że znaczenia nabierają kwestie związane z zagranicznymi szkodami komunikacyjnymi. Chodzi między innymi o odpowiedź na pytanie, jakie przepisy będą miały zastosowanie w razie szkody komunikacyjnej, która dotknęła polskiego kierowcę w innym kraju europejskim. Coraz więcej osób zadaje sobie właśnie takie pytanie dopiero po wypadku. Eksperci multiagencji ubezpieczeniowej Unilink postanowili odpowiedzieć na nie z myślą o tych właścicielach samochodów zarejestrowanych w Polsce, którzy zamierzają niebawem wyruszyć na zagraniczne drogi.

Kolizja za granicą: obce prawo będzie problemem?
Kolizja za granicą: obce prawo będzie problemem?
fot. tommaso79 / / Shutterstock

Unijne rozporządzenie zapobiega kolizji … systemów prawnych

Najbardziej intuicyjnym rozwiązaniem wydaje się zastosowanie prawa cywilnego tego kraju, w którym miał miejsce wypadek komunikacyjny do dochodzenia roszczeń przez poszkodowanego. Właśnie taka generalna zasada została wyrażona przez Rozporządzenie (WE) nr 864/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lipca 2007 r. dotyczące prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych (Rzym II).

Zgodnie z artykułem 4 tego rozporządzenia, jeżeli zasady szczegółowe nie stanowią inaczej: „prawem właściwym dla zobowiązania pozaumownego wynikającego z czynu niedozwolonego jest prawo państwa, w którym powstaje szkoda, niezależnie od tego, w jakim państwie miało miejsce zdarzenie powodujące szkodę, oraz niezależnie od tego, w jakim państwie lub państwach występują skutki pośrednie tego zdarzenia”.

To samo rozporządzenie Rzym II wskazuje, że jeśli „osoba, której przypisuje się odpowiedzialność i poszkodowany mają, w chwili powstania szkody, miejsce zwykłego pobytu w tym samym państwie”, zastosowanie znajduje prawo wspomnianego państwa.

Przykładem takiego wyjątku może być dość nietypowa sytuacja polegająca na kolizji w innym kraju dwóch samochodów prowadzonych przez mieszkańców Polski.

Jest też inny wyjątek od zasady związanej ze stosowaniem prawa obowiązującego w miejscu wypadku. W szczególnych przypadkach można zastosować prawo innego państwa jeśli z okoliczności sprawy wynika, że czyn niedozwolony ma najściślejszy związek właśnie z tym krajem.

„Prawo UE (Dyrektywa 2009/103/WE) w celu ułatwienia dochodzenia roszczeń przez poszkodowanych w wypadkach drogowych przewiduje rozwiązanie polegające na funkcjonowaniu tzw. reprezentantów do spraw roszczeń. Reprezentują oni zagranicznego ubezpieczyciela w kraju zamieszkania poszkodowanego” - wyjaśnia Andrzej Prajsnar, ekspert multiagencji ubezpieczeniowej Unilink.  

Znaczenie może mieć również konwencja sprzed ponad 50 lat

Warto wiedzieć, że prawo regulujące zasady likwidacji szkody (np. terminy przedawnienia roszczeń) określa nie tylko wspomniane już rozporządzenie Rzym II. W tym akcie prawnym znajdziemy informację, że nie uchybia on stosowaniu konwencji międzynarodowych ustanawiających normy kolizyjne dla zobowiązań pozaumownych.

Dlatego czasem trzeba brać pod uwagę również Konwencję o prawie właściwym dla wypadków drogowych, sporządzoną w Hadze dnia 4 maja 1971 r. (Dz.U. 2003 nr 63 poz. 585). Tę konwencję podpisały następujące kraje UE: Austria, Belgia, Czechy, Francja, Hiszpania, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Holandia, Polska, Słowacja oraz Słowenia.

„Zatem prawo znajdujące zastosowanie do roszczeń Polaka będącego poszkodowanym w wypadku, który zdarzył się np. w Hiszpanii będzie określane według zasad konwencji z dnia 4 maja 1971 r.” - tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert multiagencji ubezpieczeniowej Unilink.

Konwencja haska z 4 maja 1971 r. wskazuje, że prawem właściwym jest prawo wewnętrzne państwa, w którym nastąpił wypadek. Jednakże wspomniana konwencja przewiduje inne wyjątki od ogólnej zasady stosowania prawa miejsca wypadku niż rozporządzenie Rzym II.

Znaczenie mają również przepisy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (tzw. Rozporządzenie Bruksela I bis).

„Ten akt prawa unijnego w sprawach dotyczących obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej (np. OC dla kierowców) daje możliwość pozwania ubezpieczyciela posiadającego siedzibę na terenie UE przed polskim sądem w sprawie niezadowalającej likwidacji szkód.

Postępowanie będzie się wówczas toczyło z uwzględnieniem prawa kraju, w którym miał miejsce wypadek” - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert multiagencji ubezpieczeniowej Unilink.   

Warto posiadać autocasco chroniące auto także za granicą…

Powyższe informacje zarysowują temat tak zwanych szkód transgranicznych w bardzo ogólny sposób. Bardziej zaawansowane aspekty dotyczące np. orzecznictwa interesują przede wszystkim prawników oraz sędziów. Natomiast dla kierowców bardzo ważną informacją jest to, że posiadanie ubezpieczenia autocasco chroniącego także poza Polską może okazać się przydatne w razie problemów z szybką likwidacją szkody majątkowej przez ubezpieczyciela zagranicznego sprawcy.

Po skorzystaniu z autocasco, ciężar dochodzenia roszczeń (już w ramach regresu) zostaje przeniesiony na zakład ubezpieczeń, który sprzedał AC. Skuteczny regres wykonany przez to towarzystwo może pozwolić klientowi na zachowanie zniżek w autocasco.

„Znaczenie AC staje się jeszcze większe w sytuacji, gdy to ubezpieczony był wyłącznym sprawcą wypadku. Wówczas nie będzie można bowiem liczyć na świadczenie z polisy OC innego kierowcy. Dobrym zabezpieczeniem w czasie podróży zagranicznej jest także odpowiednia polisa NNW” - podsumowuje Maciej Łoboz, ekspert multiagencji ubezpieczeniowej Unilink.

Źródło:
Tematy
Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Komentarze (4)

dodaj komentarz
zoomek
"Kolizja za granicą: obce prawo będzie problemem?""
U nas na giełdzie doszło do kolizji Kernela i wygląda na to że ma nasze prawo w doopie. Nie tak?
zoomek
To samo rozporządzenie Rzym II wskazuje, że jeśli „osoba, której przypisuje się odpowiedzialność i poszkodowany mają, w chwili powstania szkody, miejsce zwykłego pobytu w tym samym państwie”, zastosowanie znajduje prawo wspomnianego państwa.
...
No.
W sumie logiczne tylko że Kernel jest poza wszelką logiką - to jest żydowska
To samo rozporządzenie Rzym II wskazuje, że jeśli „osoba, której przypisuje się odpowiedzialność i poszkodowany mają, w chwili powstania szkody, miejsce zwykłego pobytu w tym samym państwie”, zastosowanie znajduje prawo wspomnianego państwa.
...
No.
W sumie logiczne tylko że Kernel jest poza wszelką logiką - to jest żydowska metafizyka!
HardMetal
Rozumiem twoje rozgoryczenie i co do sedna masz rację ale Twój wpis pod tym artykułem jest bez sensu. To nawet nie są podobne przypadki. No i rodzaje spraw całkiem inne. Każda sytuacja ma swoje odrębne przepisy.
zoomek odpowiada HardMetal
No i skala. Moje rozgoryczenie nie wynika z Kernela. Ja z dala od giełdy od 30 lat jestem. To po prostu kolejny przykład że Polin niema mocy sprawczej. Byle Żydek z PadlinyU pomiata Polin. To jest smutek.

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki