"Kijów nie poddał się szantażowi Unii Europejskiej" - pod takim tytułem rządowa "Rossijskaja Gazieta" opisuje ostatnie wydarzenia na Ukrainie. Dziennik podkreśla, że Bruksela nie zgodziła się na zrekompensowanie strat, jakie poniesie ukraińska gospodarka w procesie integracji.
"Rossijskaja Gazieta" przypomina, że Ukraina poniosłaby największe straty w sferze handlu z Rosją.
"A Rosja wciąż pozostaje największym, strategicznym partnerem Ukrainy" - dodaje dziennik.
Politolog Oleg Bondarenko twierdzi, że "na otwieranie szampana jest jeszcze za wcześnie, ponieważ proces integracji został zawieszony, a nie wstrzymany". W jego opinii, Unia Europejska publicznie poniża Ukrainę. Gazeta przypomina również niedawną wypowiedź prezydenta Władimira Putina o tym, że Unia Europejska szantażuje Ukrainę.
"Kommiersant" zwraca uwagę na determinację ukraińskiej opozycji, która wyszła na ulice i domaga się podpisania umowy z Unią Europejską: "W ten sposób opozycjoniści chcą powtórzyć scenariusz z przed 9 lat, gdy rewolucja odebrała władzę Wiktorowi Janukowyczowi". Dziennik dodaje, że tym razem tak się raczej nie stanie.
Z kolei, "Niezawisimaja Gazieta" informuje o wiecach poparcia dla europejskiej integracji Ukrainy i zaznacza, że także na szczytach władzy funkcjonuje nieformalny obóz zwolenników integracji.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/dj


























































