REKLAMA

Kierowcy sprzedają punkty karne Ukraińcom

2016-07-13 00:53
publikacja
2016-07-13 00:53

W internecie furorę robi sprzedawanie Ukraińcom punktów karnych za wykroczenia drogowe.

fot. ARTUR BARBAROWSKI /

W sieci powstają kolejne portale, które pomagają kierowcom nie zapłacić mandatu i pozbyć się niechcianych punktów karnych. Ostatnio popularna jest akcja "Sprzedaj punkty karne cudzoziemcowi". Najbardziej zainteresowani są obywatele Ukrainy. Właściciel auta za niewielkie pieniądze może się pozbyć problemu. Za jeden punkt płaci od 20 do 30 złotych. Na wezwanie Inspekcji Transportu Drogowego lub straży miejskiej wskazuje dane zagranicznego kierowcy. Dalej martwi się już obcokrajowiec, którego dane dostali urzędnicy. Pod warunkiem, że polskie organy ścigania go namierzą i wyegzekwują karę. A to nie jest proste - informuje "Rzeczpospolita".

Zainteresowanych handlem punktami nie brakuje. Co tydzień na portalach rejestruje się średnio 800 tys. osób. Handlujący działają też na Facebooku.

W sieci kwitnie handel punktami karnymi

Szerzej o handlu punktami karnymi w sieci pisaliśmy już wcześniej na łamach Bankier.pl.

W sieci pojawił się serwis, który wygląda jak portal randkowy, a w rzeczywistości służy do wymiany punktów karnych pomiędzy jego użytkownikami. Udział w takim przedsięwzięciu to jednak nie najlepsze wyjście. Jeśli źle skalkulujesz ryzyko wpadki, konsekwencje mogą być znacznie bardziej bolesne niż dodatkowe punkty na koncie.

Kolejne punkty karne, które wyczerpują limit na koncie kierowcy w danym roku, mogą być wyjątkowo bolesne – wiążą się wtedy z utratą prawa jazdy. Czemu by więc nie spróbować obejść systemu i znaleźć kogoś, kto ma czyste konto i chętnie je przyjmie na siebie? Dla takiej osoby nie będzie to problem, szczególnie że ich stan zeruje się po upływie roku. Choć proceder legalny nie jest, okazuje się, że bez większych problemów można jeszcze na tym zrobić internetowy biznes.

Czytaj więcej: "W sieci kwitnie handel punktami karnymi".

(PAP)mkz/ mars/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~bydlak
to takie dziadowanie/dziadostwo w naszym polskim stylu.
Dostałeś mandat to go zapłać
~rattaman
Głównie chodzi o punkty, nie o mandat.
~bydlak odpowiada ~rattaman
dla mnie to dziadowanie/dziadostwo w naszym polskim stylu.
~rbl
W 99% samochodami prywatnymi jeżdżą właściciele. Więc to kpina prawa z samego siebie.
~Antyradar
Plus członkowie rodziny, przy czym nie ma obowiązku donoszenia ani zeznawania przeciwko członkom własnej rodziny. Na kolegę, któremu pożyczyliśmy auto tez nie należy donosić.
Skoro prawo drogowe jest źle napisane, to takie są efekty.
Pozdrawiam.
~szogun1987
Są samochody służbowe, samochody w leasingu, w dodatku jest mnóstwo (myślę że z 10-20%) samochodów, których pierwszym właścicielem jest osoba mająca duże zniżki na ubezpieczenie (ojciec, wujek, kuzyn) a jeździ nim drugi właściciel (albo jego partner/kolega). No i na koniec wypożyczalnie samochodów. Więc z twoich 99% robi się max 60%.
~hex
Dzieki za porade, moja dziewczyna osiagnela juz "stan krytyczny" w punktach
~lolo
Fajny tytuł, polacy sprzedają. To znaczy że jeszcze na tym zarabiają hehe.
~kierowcabombowca
Polak potrafi tylko cwaniakować. Dziwne, że nas nigdzie nie lubia.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki