REKLAMA

Kayah dla Bankier.pl: w biznesie trzeba mieć twardą skórę, aby przetrwać

Justyna Niedbał2013-03-03 06:00
publikacja
2013-03-03 06:00
fot. Katarzyna Urbanek / Bankier.pl

Jej debiutancka autorska płyta „Kamień” z 1995 roku przyniosła jej popularność i uznanie. Jest autorką tak znanych przebojów jak „Supermenka”, „Na językach”, „Testosteron” czy „Za późno”. Jej płyta nagrana z Goranem Bregoviciem sprzedała się w milionie egzemplarzy. Wciąż nagrywa, a jej najnowszy projekt nad którym obecnie pracuje, to „Transoriental Orchestra”, w którym przybliża najbardziej znane utwory kultury żydowskiej z różnych zakątków świata. Premiera płyty planowana jest na jesień tego roku.

kayah dla bankier.pl
Foto: Magda Wunsche & Samsel / Kayax

Wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów, ambasadorka marki AA, a od 12 lat także współwłaścicielka wytwórni płytowej Kayax. Kayah, a właściwie Katarzyna Rooijens, podzieliła się z nami kulisami swojego sukcesu oraz opinią na temat przedsiębiorczości kobiet w Polsce.

Dlaczego zdecydowała się Pani na założenie firmy fonograficznej? Czy było to podyktowane chęcią promocji młodych artystów, czy raczej uważała to Pani za dobry pomysł na biznes?


Założyłam wytwórnię, ponieważ chciałam wydawać własne płyty całkiem niezależnie. Ale kiedy zaczęli zgłaszać się do mnie utalentowani młodzi artyści, uznałam tę działalność za całkiem ciekawą również na innych frontach. Podjęliśmy się z Tomikiem Grewińskim, moim partnerem w biznesie, pewnej misji promowania polskiej kultury niemasowej – wspierania odważnych i bezkompromisowych artystów. Oczywiście samo pojęcie misji nie wyklucza rentowności takiego przedsięwzięcia, ale nie jest to dla nas głównym celem. Zresztą z samego wydawnictwa nie utrzymujemy biura ani pracowników. Sprzedaż płyt w naszym kraju drastycznie spadła, a przy nakładach, jakie musimy ponieść przy promocji, zyski bywają nieraz znikome. Dlatego rozszerzyliśmy naszą działalność o management i publishing i to są rejony, które pozwalają nam przejść przez rzekę w suchych spodniach.

Jak to jest być właścicielem firmy fonograficznej? Czy w tej branży ciężko się przebić i osiągnąć sukces?


Kim jest polska businesswoman? »Kim jest polska businesswoman?
Jak w każdej. Jeśli chce się osiągnąć sukces, trzeba na niego ciężko pracować, angażując się emocjonalnie, otaczając się odpowiednimi ludźmi, podejmując właściwe, choć czasem ryzykowne decyzje. Bycie właścicielem jakiegokolwiek biznesu potrafi być wyczerpujące, ale i może być źródłem ogromnej satysfakcji. Tej mamy sporo, ku naszemu szczęściu.

Z kim obecnie współpracuje wytwórnia?


Jesteśmy wytwórnią, pod której skrzydłami są utalentowani artyści, mniej lub bardziej znani. Cieszą nas sukcesy Zakopower i Moniki Brodki, co nie oznacza, że nie czujemy się związani z mniej popularnymi projektami. Ostatnio ogromnym powodem do dumy jest przejście do Kayaksu zespołu Hey z Kasią Nosowską. Obecnie pracujemy nad nową płytą Urszuli Dudziak oraz nad ciekawym projektem Marka Dyjaka, fantastycznego artysty, który tym razem postanowił zmierzyć się z repertuarem kobiecym. Efekt tego ciekawego eksperymentu można będzie poznać już w marcu tego roku, kiedy swoją premierę będzie miała płyta „Kobiety”. Cieszy mnie również druga płyta FOX-a, genialnego muzyka, ale też fantastycznego producenta muzycznego, odpowiedzialnego za warstwę muzyczną ostatniej płyty Marii Peszek. Wiosną ukaże się jego drugi krążek, do nagrania którego zaprosił m.in. Paulinę Przybysz, czyli Pinnawelę z Sistars, Bunia z Dick4Dick, Marsiję z Loco Star, Natalię Lubrano z Miloopy i Tomka Organka z zespołu Sofa. Genialni wokaliści brzmią w jego muzyce fantastycznie.

kayah dla bankier.pl
Foto: Magda Wunsche & Samsel / Kayax

A który artysta promowany w Pani wytwórni zapadł Pani najbardziej w pamięć?

Każdy jest wyjątkowy, ale rzeczywiście niektórzy są szczególnie barwni i kreatywni. Niewątpliwie taka jest Marysia Peszek. Uwielbiam Skubasa, na którego płytę czekałam kilka ładnych lat. Jego ostatnio wydane „Wilczełyko” w pełni potwierdziło moją opinię, że na dobrą sztukę warto czekać i jej nie poganiać.

Czy znany pseudonim artystyczny pomaga Pani w prowadzeniu firmy, czy raczej utrudnia?

6-8 marca 2013 w Bankier.pl
Święto Kobiet Biznesu
Darmowe dyżury dla kobiet
Skorzystaj z wiedzy naszych ekspertów

Moje nazwisko otwiera wiele drzwi, jest wiarygodne, a więc i szanowane. Z pewnością moja pozycja na rynku jest pomocna w uwiarygodnianiu także innych artystów. W dodatku każdy w Kayaksie ma określoną funkcję. Robi to, na czym się zna. Ja znam się na komponowaniu, aranżowaniu, pisaniu tekstów, produkcji muzycznej, a także promocji. I tu działam najsilniej. Jestem odpowiedzialna za PR. Od negocjacji i interesów jest Tomik.

Długo działa już Pani na rynku. Czy zauważyła Pani jakieś zmiany w przedsiębiorczości kobiet w ostatnich 15-20 latach?

Cieszy mnie ich coraz większa aktywność. Kobiety coraz śmielej wkraczają na męskie obszary i to z sukcesem. Przestały istnieć sztucznie stworzone podziały. Nadal jednak trzeba pamiętać, że w biznesie trzeba mieć twardą skórę, aby przetrwać i coś osiągnąć.

Czy zna Pani inne kobiety działające w tej branży? Jak one sobie radzą?


Owszem, znam. Niektóre nawet latami były postrachem w tej branży. Kobiety wbrew panującej opinii potrafią być bezwzględne w drodze do celu, umieją użyć kobiecych sztuczek, by podejść przeciwnika.

opis
Foto: Magda Wunsche & Samsel / Kayax
A jaka jest KAYAH? To kobieta wrażliwa czy raczej typ supermenki?

Nie analizuję siebie. Jak każdy inny idę przez życie, popełniając błędy. Myślę, że nie byłabym artystką, gdybym nie posiadała szczególnej wrażliwości. Z kolei nigdy nie pretendowałam do bycia supermenką. Nie mam nadprzyrodzonych właściwości, mam zwyczajnie szczęście do ludzi, z którymi pracuję, i w tym przede wszystkim upatruję istoty mojego sukcesu.

Jak widzi Pani przyszłość dla siebie i swojej firmy? Czy nie boi się Pani, że wraz ze spadkiem popularności płyty jako nośnika dźwięku zmniejszy się na nie popyt i zagrozi to przyszłości Pani firmy?


Boję się, ale bardziej jako artysta, bo dotyczy mnie to w takim samym stopniu jak innych. Martwi mnie brak zainteresowania naszych sfer rządzących polską sztuką i kulturą.

Zamiast wspierać rozwój, wprowadzają dodatkowe utrudnienia i restrykcje. To bardzo smutne. Jeśli chodzi o firmę - na razie radzimy sobie bardzo dobrze. Umiemy być elastyczni, reagować na zachodzące zmiany, będąc świadomym, że z wiatrakami walczyć nie warto. Idziemy z duchem czasu. Wiem, jak ważny jest rozwój sprzedaży muzyki drogą cyfrową. To na pewno przyszłość. W tej chwili jeszcze, niestety, w Polsce mocno okrojona z uwagi na olbrzymią liczbę nielegalnych portali, na których następuje wymiana plików, będąca niejednokrotnie zwykłą kradzieżą. Brakuje też świadomości odbiorców. Często nie wiedzą, że portale, z których ściągają muzykę, są nielegalne.

Mam jednak nadzieję, że mimo wszystko nadal będę mogła wydawać płyty wielu wspaniałych artystów i że znajdą się na nie nabywcy.

Dziękuję za rozmowę.


Justyna Niedbał
Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Malika
snobizmem wieje od tej baby jak nie wiem. Że niby to taka wpływowa i jej nazwisko otwiera wiele drzwi. A może niech sobie przypomni jak X lat temu nikt nie chciał z nią pracować bo miała opinię trudnej w relacjach, wręcz niepoczytalnej. Piosenkarka z niej żadna, iść na jej koncert...kiedyś nie dałam rady wysiedzieć snobizmem wieje od tej baby jak nie wiem. Że niby to taka wpływowa i jej nazwisko otwiera wiele drzwi. A może niech sobie przypomni jak X lat temu nikt nie chciał z nią pracować bo miała opinię trudnej w relacjach, wręcz niepoczytalnej. Piosenkarka z niej żadna, iść na jej koncert...kiedyś nie dałam rady wysiedzieć do końca, takiego wycia jeszcze u nikogo nie słyszałam.
~As
artysta? kim jest artysta i dlaczego nalezy mu pomagac?

w czasach rzymskich ci ''artysci'' aktorzy etc. byli uznawani za przedstawicieli tzw. BRUDNYCH ZAWODÓW. Nie mieli np. praw wyborczych.

Kazdy w zyciu obiera sobie wlasna droge i jak ktos chce spiewac lub lepic garnki to jego decyzja i łapy do
artysta? kim jest artysta i dlaczego nalezy mu pomagac?

w czasach rzymskich ci ''artysci'' aktorzy etc. byli uznawani za przedstawicieli tzw. BRUDNYCH ZAWODÓW. Nie mieli np. praw wyborczych.

Kazdy w zyciu obiera sobie wlasna droge i jak ktos chce spiewac lub lepic garnki to jego decyzja i łapy do rzadu po pieniadze juz nie wyciagac. A jesli jest problem to udac sie do PUP, odbyc jakis kurs i praca zalatwiona. Ale nie.. Taka Kaya czy inny cyrkowiec by chcial oplywac w luksusy bo przeciez jest artystą. Ciekawe ile to plyt za granica udalo sie im sprzedac?! Ilu aktorow mamy swiatowej klasy?!
Ciagle te same mordy na ekranie. co wieksza produkcja to kulminacja znanych mord ktorych jest tak niewiele ze kojarzy ich kazdy. Jeden aktor w roznych filmach gra albo nastolatka albo starszego pana, albo chudzine albo ''pudziana''. I niby jest taki super bo roznorodny a tu g... prawda. Jeslli jest aktor ''macho'' to macho filmach powinien grywac. przyklad Stallone, Willis etc. by byc roznorodnym potrzeba na prawde byc dobrym. A tu dobrych ze swieca szukac. I podobnie w muzyce. Slowa tak idiotyczne, melodie tak wyswiechtane ze zamiast radia lepiej wlozyc ''zagraniczna'' plyte niz sluchac poplatanego jezyka
~Komentarz
To jest jedna z najnudniejszych postaci w showbiznesie.

Powiązane: Rozmowa Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki