Oficjalnie zostali negatywnie zweryfikowani, chociaż - jak twierdzą - nikt ich weryfikacji nie przeprowadzał. W akcie desperacji byli cywilni pracownicy Wojskowych Służb Informacyjnych chcą szukać pomocy u ministra sprawiedliwości i rzecznika praw obywatelskich - czytamy w "Trybunie".
Gazeta przypomina, że gdy 1 października przyszli do pracy, zastali tylko zamknięte na głucho drzwi. Gdzieś przy bocznym wyjściu pojawiła się jedynie lista z nazwiskami tych, którzy mogą dalej pracować, bo zostali pozytywnie zweryfikowani. "Tylko że żadnej weryfikacji nie było" - mówili wczoraj podczas spotkania na skwerku nieopodal siedziby zniesionych WSI.
Wojskowe związki zawodowe interweniowały w sprawie u pełnomocnika ds. likwidacji WSI Macierewicza. "Antek Czyściciel olał jednak ich pismo" - pisze "Trybuna". Dodaje, że teraz pracownicy sami chcą zorganizować się w walce o swoje prawa.
Trybuna/jędras
Źródło:IAR



























































