Jak żyć za minimalną krajową: pieniądze jak kamfora

Chociaż staram się kontrolować swoje wydatki, pieniądze znikają bardzo szybko. Stałe wydatki pochłonęły niemal połowę „wypłaty”. Z kupna pewnych rzeczy nie mogę zrezygnować. Z mojej karty zniknęło już ponad 700 zł, a to wciąż dopiero początek miesiąca.  

(fot. Stocksnapper / YAY Foto)

Przez ostatnie dwa dni wydałam w sumie 106, 38 zł. We wtorek miałam gościa – znajoma złożyła mi wizytę. Późno wróciłam z pracy, więc nie miałam czasu nawet pomyśleć o obiedzie, a kultura wymaga jednak, żeby podejmować gości poczęstunkiem. Gdybym miała więcej czasu, z pewnością przygotowałabym coś samodzielnie. Niestety musiałam uciec się do wizyty w cukierni, co kosztowało mnie 8,13 zł. Kolejnym wydatkiem tego dnia był bilet miesięczny na dwie linie - za 60 zł.

W środę zrobiłam większe zakupy spożywcze, na które łącznie przeznaczyłam 38,08 zł. Jest zima, więc warzywa i owoce są droższe niż w pozostałych porach roku. Najdroższe oczywiście jest mięso. Są to jednak produkty niezbędne, więc nie mogę ich pomijać na liście zakupów. Szósty dzień lutego zaczęłam z saldem 529,64 zł na karcie, co oznacza, że zostało mi średnio 24 zł na każdy dzień do końca miesiąca.

Od początku cyklu otrzymałam od Państwa wiele maili z radami i uwagami. Dziękuję za wszystkie i przypominam, że paragony dokumentujące wszystkie wydatki możecie Państwo znaleźć w galerii na końcu artykułu.

Dzień Stan na początek dnia Wydatek Cena Stan na koniec dnia
1.02.2014 1237,00 zł piwo 12 zł 1220,60 zł
bilet 4,40 zł
2.02.2014 1220,60 zł zakupy spożywcze 15,19 zł 1202,41 zł
bilet 3 zł
3.02.2014 1202,41 zł czynsz i rachunki 550 zł 635,85 zł
zakupy spożywcze 13,56 zł
bilet 3 zł
4.02.2014 635,85 zł ciastka 8,13 zł 567,72 zł
bilet miesięczny 60 zł
5.02.2014 567,72 zł zakupy spożywcze 38,08 zł 529,64 zł
6.02.2014 529,64      

Zobacz również inne wpisy:

01.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: Bankier.pl sprawdza to w praktyce  

03.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: początek w Warszawie   

04.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: trzeba zapłacić czynsz i rachunki  

06.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: pieniądze jak kamfora (tu jesteś)

10.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: gdy podjadają ci pomidora

12.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: ... i zaoszczędzić

18.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową... i upolować tanie jedzenie 

24.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową... i zdobyć pieniądze

26.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową, gdy trzeba kupić leki

28.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: ostatni dzień eksperymentu

04.03.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: to już jest koniec, nie ma już nic [PODSUMOWANIE]

jak żyć za minimalną krajową
Źródło: JN/ Bankier.pl

Zobacz pozostałe zdjęcia »

Justyna Niedbał

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~lizzie

Pieniądze ulotniły się jak kamfora, a autorka eksperymentu vel manifestu poszła ich śladem... Czy dobrze rozumiem, że od 06.02 pani Justyna nic nie wydała i nic nie jadła? Może powinny zainteresować się tym odpowiednie służby...? MOPS itp..?

! Odpowiedz
0 0 ~tomachawk

a co z ludźmi z mniejszych miejscowości? ja żeby dojeżdżać do pracy muszę kupować bilet miesięczny za 220zł, 201zł idzie na komornika a 500zł płacę za pokój. przy zarobku 1200zł mam 300zł na miesiąc. i dodam że nie piję - dycha zaoszczędzona

! Odpowiedz
0 0 ~tomachawk

jak żyć za minimalną? ha! nie da sie! proste!

! Odpowiedz
0 0 stehr

Nie uda się pani przeżyć do końca miesiąca, przynajmniej bez wsparcia osób trzecich.

Cena 550 zł za pokój we Wrocławiu z rachunkami jest wyssana z palca, chyba że dzieli pani ten pokój z kimś, albo jest to pokój który jest wykupiony na własność, lub wynajmowany po znajomości.

Dodatkowo widzę że uzupełnia pani poprzednie dni wraz z postępem komentarzy. Więc warto zaglądać każdego dnia do wszystkich z osobna.

Niech pani poprawi błąd, ponieważ wynika wpisu 3 lutego że pizzę którą zrobiła pani w Warszawie zabrała pani ze sobą do Wrocławia, albo przynajmniej jest to niejasne.

Od dwóch dni nie uzupełnia pani wpisów, czyżby się zaszalało w piątek wydając więcej pieniędzy niż wyliczone 24 zł?
Noc imprezowania, dwa dni głodowania :)

Notowałem kilka razy przed okres kilku miesięcy wszystkie swoje przychody/"odchody", mam je zapisane w postaci pliku kalulacyjnego, jeśli ktoś jest zainteresowany analizą takiego pliku to proszę o kontakt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~krecha

Generalnie nikt o tym nie myśli, jak przeżyć w Polsce. Wystarczy zobaczyć, jakie alimenty zasądza się na dzieci: sąd każe im żyć za 250zł (alimenty od ojca-lekarza!) - słownie "dwieście pięćdziesiąt".

! Odpowiedz
0 0 ~matips

Nie 250, bo przynajmniej z założenia matka również łoży na dziecko.

! Odpowiedz
0 0 ~janek.k51

Luty jest krótszy o dwa dni dlateg zaoszczędzone pieniądze proponuję przeznaczyć na wizytę u fryzjera chociaż nie wiem czy to wystarczy [ ponieważ moja żona wydaje średnio 80 złotych i mówi że to i tak bardzo mało] a co z kosmetyczką ?

! Odpowiedz
0 0 ~janek.k51

Mam pytanie : Czy to już koniec eksperymentu , czyżby Pani Niedbał go nie przeżyła ?

! Odpowiedz
0 0 ~konsument

Zbęde wydatki: 12zł piwo... !?!?! oraz 3x bilet: 2x po 3zł i raz po 4,40zł
czyli w sumie 22,40zł, a jeśli "zostało"24zł na dzień do końca ,
to już prawie jeden dzień do tyłu skoro uciekło 22,40zł.....

! Odpowiedz
0 0 stehr

Podzielę się z panią doświadczeniem, i podpowiem jedną rzecz. Mięso wychodzi taniej niż warzywa. Wystarczy przeanalizować rachunki, które pani umieściła żeby to jednoznacznie stwierdzić, ale to drugorzędna sprawa. Ważniejsze jest to że po daniu składającym się z samych warzyw jest się głodnym po 2 godzinach i trzeba zagryźć jakimś serkiem. Natomiast po daniu składającym się z samego mięsa (bez warzyw) da się wytrzymać znacznie dłużej bez kolejnego posiłku.
Z warzyw które zapewnią pełen zestaw witamin pozostaje cebula, tania i zdrowa. Nie na darmo mówi się w końcu "cebulasta pensja".

Znam dziewczyny, które próbowały odżywiać się samymi warzywami i były w stanie przeżyć tak kilka miesięcy, przy podobnym budżecie, niestety dalekie to było od diety wegetariańskiej, czy wegańskiej, która w praktyce jest dużo droższa niż dieta mięsna lub mieszana, jeśli chcemy zapewnić odpowiednią ilość wartości odżywczych. Po pewnym czasie takie osoby stają się zupełnie bezproduktywne.

To co piszę jest ważne bo na ostatni tydzień miesiąca może pani zostać 20zł i jedynym rozwiązaniem aby nie umrzeć z głodu będzie makaron z cebulą. W takim wypadku lepiej jest mieszkać w mieszkaniu studenckim bo zawsze można liczyć na hojność współlokatora.
Ale jak trzeba liczyć tylko na siebie to koniec miesiąca może okazać się zupełnie bezproduktywny w pracy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne