Jak to się robi w USA...
Dziś poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie wysokości naszych stóp procentowych. Cięcie w wysokości 50-100 punktów jest już uwzględnione w notowaniach oprocentowania lokat na rynku międzybankowym. Każde inne rozwiązanie może spowodować małe przetasowania na rynku pieniężnym.
Zastanawia mnie jedna sprawa. Skoro (jak chodzą słuchy), RPP ani NBP nie dysponują żadnym modelem ekonometrycznym opisującym zależności w agregatach makroekonomicznych, to na jakiej podstawie podejmowane są tam decyzję? Na nosa? A może na oko?
W Stanach Zjednoczonych FOMC takie decyzje podejmuje na podstawie wyników symulacji oraz wielorównaniowych współzależnych modeli ekonometrycznych gospodarki. Taki model wielorównaniowy wygląda całkiem okazale. Setki równań, nie zawsze liniowych. Wiele różnego rodzaju opóźnień czasowych. Co dzień model taki jest zasilany Gigabajtami danych statystycznych. Po drugiej stronie "czarnego pudełka" wypluwane są wyniki. Dlatego właśnie tak szybko i zdecydowanie potrafi podjąć decyzję Allan Greenspan. Wystarczy, ze przez parę kolejnych dni wyniki okażą się sprzyjające (ba nawet nakazujące) obniżce stóp, a już na drugi dzień rano rozdzwaniają się telefony w domach pozostałych członków FOMC z informacją o nieplanowanym posiedzeniu. Tak stało się już dwukrotnie w tym roku. Tylko przyklasnąć. A u nas jak na razie ekonomiści wyśmiewają się ekonometrii.... Matematyka i statystyka w ekonomi??? Po co to komu ;-)
Dobra dość narzekania. Zwróćmy uwagę na coraz większy dysparytet pomiędzy wysokością stóp na rynku międzybankowym lokat dolarowych i nominowanych w euro. W środkowej części krzywej dochodowości różnica ta wynosi już 50 punków bazowych i nie zapowiada się na to, by zaczęła ona maleć. Jeszcze z pół roku spadku stóp w USA i chyba dobijemy do dna. Czy to będzie 3% ? Czy może jeszcze niżej? Trudno teraz powiedzieć. Sądzę jednak, że FED w odróżnieniu od banków centralnych z Europy nie zawaha się przed bardzo znaczącą obniżką stóp proce nowych. Dla nich sprawa jest jasna. Walka z inflacja tak, ale nie kosztem popadnięcia w recesję. Tak duży kraj nie może sobie pozwolić na taką wpadkę, jaka miała (i nadal ma) miejsce w Japonii. Nawet maszynista wie, jak trudno ruszyć ponownie lokomotywę, gdy ta stanie w miejscu.
No ale głowa do góry. Ja wierzę, że dziś członkowie RPP staną na wysokości zadania i obniżą stopy aż... o 50 punktów bazowych :) To będzie szaleństwo. (JM)
























































