REKLAMA
PROMOCJA

Jak mądrze pożyczać?

2010-03-22 08:52
publikacja
2010-03-22 08:52
Polacy mają coraz większe trudności ze spłatą kredytów – to najtrafniejsze podsumowanie dla danych opublikowanych przez Narodowy Bank Polski. Zgodnie z nimi, kwota kredytów niespłacanych w terminie przez gospodarstwa domowe i firmy na koniec listopada przekroczyła już 44 mld zł.

Zadłużenie rośnie

Wśród gospodarstw domowych dominują kredyty stracone, czyli nieoddawane przez ponad 6 miesięcy. Ich wartość wzrosła w listopadzie o blisko 700 mln zł, do 16,4 mld zł. 2,51 mld zł to suma kredytów spłacanych z opóźnieniem od 1 do 3 miesięcy. Kredytów wątpliwych, które regulowane są od 3 do 6 miesięcy po terminie jest już 2,46 mld zł.

Co powoduje, że z miesiąca na miesiąc coraz więcej Polaków ma trudności ze spłatą zaciągniętych kredytów, skoro według informacji Głównego Urzędu Statystycznego w grudniu przeciętne wynagrodzenie w firmach zwiększyło się aż o 6,5 proc, a zatrudnienie spadło mniej, niż oczekiwano? Przyczyn problemu należy upatrywać raczej w niepokojącym zjawisku, które pojawiło się w społeczeństwie – zaciąganiu zobowiązań przekraczających możliwości spłaty. Często kredyt jest głównym źródłem finansowania naszych zakupów, wakacji, a nieraz wręcz codziennych wydatków na utrzymanie gospodarstwa domowego. Aby uniknąć problemów ze spłatą zobowiązań finansowych, przed podjęciem decyzji o kredycie powinniśmy przeanalizować kilka podstawowych kwestii.

- Przede wszystkim powinniśmy realnie ocenić swoje potrzeby i zastanowić się, jaka pożyczka jest nam niezbędna – mówi Piotr Krupa, prezes zarządu KRUK S.A., największej polskiej firmy zarządzającej wierzytelnościami. – Łatwo bowiem przecenić własne możliwości spłaty zadłużenia. Zanim więc udamy się do banku, poddajmy szczegółowej analizie nasze finanse.

Od czego zacząć oszczędzanie

Zacznijmy od kosztów stałych, comiesięcznych wydatków odchudzających nasz portfel. Wliczają się do nich wszelkie opłaty związane z użytkowaniem mieszkania, czyli opłata czynszowa, gaz, telefon, energia. Niezbędne jest również dokładne określenie sum, jakie przeznaczamy na żywność, odzież oraz ewentualne utrzymanie samochodu bądź wydatki na bilety. Istotnym elementem w skali roku są również składki ubezpieczeniowe m.in. polisy na życie, od nieszczęśliwych wypadków, ubezpieczenie mieszkania oraz samochodu. Po dokładnym podsumowaniu kosztów stałych, musimy mieć na uwadze również dodatkowe wydatki, które ponosimy. W zależności od sytuacji kredytobiorcy, może to być wyprawka szkolna dziecka, opieka medyczna lub spłata innych zobowiązań m.in. karty kredytowej. Po podsumowaniu tych wszystkich płatności stwierdzamy ile pieniędzy zostaje miesięcznie w domowym budżecie. Od tej kwoty należy jeszcze odjąć pewną część, np. 10% na nieprzewidziane wydatki. Dopiero to co pozostaje po takich odliczeniach możemy przeznaczyć na spłatę zobowiązań.

Zanim podejmiemy więc decyzję o zadłużeniu się, szczegółowo przeanalizujmy naszą sytuację finansową, aby nie dołączyć do 1,62 mln Polaków znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka.

Kruk S.A.

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~dren
Nieźle drążony temat, Napewno zgadzają się czynniki wymienione w analizie: tzn: wzrost wynagrodzeń o ponad 6% i spadek bezrobocia - a więc wszyscy mają pracę.
Tylko z pobierznej analizy GUSu niewiele wynika,ponieważ właśnie statystyki są elementami wykonywanymi na konkretne potrzeby - uśredniają i uogólniają zjawiska.
Natomiast
Nieźle drążony temat, Napewno zgadzają się czynniki wymienione w analizie: tzn: wzrost wynagrodzeń o ponad 6% i spadek bezrobocia - a więc wszyscy mają pracę.
Tylko z pobierznej analizy GUSu niewiele wynika,ponieważ właśnie statystyki są elementami wykonywanymi na konkretne potrzeby - uśredniają i uogólniają zjawiska.
Natomiast wiadomo że instytucje zajmujące się bezrobociem, właśnie pracują po to żeby je zmniejszać - zatem odniosły sukces, czy napewno? być może ich premie również zależą od statystyk, a wtedy tworzone nie są już wiarygodne, ale robione pod plan.
Natomiast w kwestii wyższych dochodów to i owszem pensje zostały podniesione w zarządach spółek, a wiadomo że tam nie podnosi się o 100zł tylko o 1000zł. Tworzony w ten sposób obraz nie oddaje rzeczywistosci, a wręcz ją przekłamuje, dlatego Polakom nadal pozostaje zadłużać się na zycie, co przy pensji 1300 - 1400zł netto wcale nie jest wyborem ale koniecznością egzystencjalną.
Pozdrawiam

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki