Inwestycje bezposrednie
Już
po wysłaniu komentarza porannego zwróciłem uwagę na pozostałe
dane przedstawione
przez NBP. Chodzi mi glównie o dane o inwestycjach zagranicznych
bezpośrednich.
Jeżeli dane jakie posiadam nie są błędne, tzn jeżeli NBP nie
pomylił sie przy
podawaniu tych informacji, to być może znalazłem rozązania
zagadki "dlaczego nie
było wielkiej euforii na Foreksie". Najlepiej bedzi jak zacytuje za
PAPem:
"Deficyt obrotów bieżących w
listopadzie 2000 roku
spadł do 320 mln USD z 852 mln USD w październiku 2000 roku oraz
1024 mln USD w
listopadzie 1999 roku - podał wstępne dane Narodowy Bank Polski.
Według NBP
inwestycje bezpośrednie spadły w listopadzie 2000
roku do
486 mln USD z 4653 mln USD w
październiku oraz
w porównaniu z listopadem 1999 roku, kiedy wyniosły 607 mln
USD.
"
Jak
widzimy inwestycje zagraniczne bezpośrednie zmalały nie tylko w
stosunku do
października ale także do listopada roku ubiegłego. Dziwnie to
kontrastuje z
wypowiedzią Pani Ziółkowskiej (członek RPP) o sile polskiej
gospodarki w sweitle
rewelacyjnych jej zdaniem danych z NBP. Obawiam się, że jedyne co
przyciąga
obecnie kapitał zagraniczny do Polski, to wysokie stopy procentowe
dające duży
zysk z papierów skarbowych. Dziwi mnie tylk, że żadem z
komentatorów
ekonomicznych nie zwrócił na to uwagi hmm. Być może każdy
widzi to co che
widzieć...
Teraz
(godz 11:00) kurs euro wynosi już 3,89 złotego (godzinę temu
3,8550) a dolar
4,0650 (godzine temu na tym samym poziomie).
Na
runku euro/dolar ostatnie transakcje na poziomie
0,9540.
(JM)
























































