Opisywany przez nas szeroko na początku tygodnia krach na rynku ropy naftowej nie pozostał obojętny dla przedstawicieli sektora finansowego. Wiemy już, że przynajmniej jeden znany broker poniósł w związku z nim straty idące w dziesiątki milionów dolarów. Możliwe, że sumaryczne straty inwestorów na ropie sięgają 0,5 mld dolarów.
Akcje znanego amerykańskiego brokera, firmy Interactive Brokers, straciły w środę blisko 9 proc. na wartości, po tym, jak firma poinformowała o 88 mln dolarów straty poniesionych przez jej klientów w związku z ostatnim krachem na rynku ropy naftowej. Przypomnijmy, że w poniedziałek cena majowej serii kontraktów na ropę naftową WTI spadła poniżej zera. To wpłynęło na załamanie cen czerwcowej serii kontraktów na „czarne” złoto, które we wtorek zostały przecenione o 40 proc.
Kilku klientów indywidualnych Interactive Brokers utrzymywało długie pozycje na kontraktach notowanych na giełdach Chicago Mercantile Exchange oraz Intercontinental Europe (ICE Europe). W wyniku spadków cen ponieśli oni znaczne straty, które przekroczyły wartość kapitałów zgromadzonych na ich rachunkach. Krótko mówiąc, spadki cen kontraktów na ropę całkowicie wyczyściły ich rachunki. W efekcie to amerykański broker musiał uzupełnić depozyty swoich klientów, aby rozliczyć ich otwarte pozycje i poniósł w związku z tym stratę w wysokości 88 mln dolarów. Broker zapewnia, że nie będzie to miało wpływu na jego stabilność finansową.
Interactive Brokers to firma założona przez miliardera i pioniera handlu elektronicznego na giełdach Thomasa Peterffy’ego. Jak relacjonuje „Financial Times”, Peterffy powiedział w telewizji CNBC, że jego firma miała 15-procentowy udział w otwartych pozycjach na majowych kontraktach na ropę WTI. Wskazał także, że są inne firmy, które będą poszkodowane w wyniku krachu na ropie, wymieniając ETN-y oraz inne fundusze grające na tym rynku. Według szacunków Peterffy’ego może chodzić nawet o 0,5 mld dolarów strat. „Jest też wielki zwycięzca, przynajmniej jeden lub wielu, którzy zajmowali przeciwną stronę rynku” – stwierdził miliarder cytowany przez FT.
Według Heatha Tarberta, szefa Commodity Futures Trading Commission nadzorującej rynek kontraktów terminowych w USA, na majowym kontrakcie na ropę, który wygasał we wtorek, było otwartych stosunkowo niewiele pozycji, co zmniejsza ryzyko problemów na rynku. „Wszystkie depozyty zostały uzupełnione” – stwierdził Tarbert.
Interactive Brokers poinformował także, że współpracuje ze wszystkimi instytucjami nadzorczymi na rynku. W tym przypadku chodzi aż o trzy instytucje: Securities and Exchange Commission (nadzoruje spółki giełdowe), the CFTC (nadzór nad rynkiem kontraktów) and Finra (nadzorcza organizacja branżowa). Przypuszczają one, że procedury brokera nie były adekwatne.
Marcin Dziadkowiak



























































