Wbrew oczekiwaniom ekonomistów okazało się, że zarówno w styczniu jak i w lutym inflacja CPI w Polsce była jednak niższa od 5%. W tle jest rutynowa, coroczna zmiana „koszyka inflacyjnego”.


W lutym 2025 roku indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) był o 4,9% wyższy w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Wynik za styczeń zrewidowano w dół także do 4,9% z pierwotnie raportowanych 5,3%.
Lutowy rezultat okazał się sporym zaskoczeniem dla większości ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał stabilizację inflacji CPI na poziomie 5,3%, a nie 4,9%. Po rewizji tyle właśnie odnotowano w styczniu, choć pierwotny wynik (5,3%) był wtedy wyższy od większości prognoz. W grudniu odnotowano odczyt na poziomie 4,7% po tym, jak w listopadzie na skutek czynników jednorazowych oraz efektów bazy inflacja CPI obniżyła się do 4,7%. Natomiast w październiku wyniosła 5,0%.
Względem stycznia indeks cen dóbr konsumpcyjnych (czyli CPI) wzrósł o 0,3% po tym, jak w styczniu poszedł w górę aż o 1,0%. Pomijając lipiec (gdy podniesiono taryfy na gaz i prąd) oraz kwiecień (podwyżka VAT-u na żywność) styczniowy przyrost CPI był najwyższy od marca 2023 roku. Średnia miesięczna dynamika CPI za poprzednie trzy miesiące wynosi 0,43%. Gdyby takie wartości utrzymały się przez kolejne 12-miesięcznym, to za rok inflacja CPI w Polsce wyniosłaby 4,66%.
„Dezynflacyjna” zmiana inflacyjnego koszyka
Jak co roku w marcu GUS dokonał zmiany tzw. koszyka inflacyjnego. Dokonuje się ich w oparciu o badanie budżetów gospodarstw domowych, na podstawie którego opracowywany jest system wag. Ze względu na wyraźne zmiany zarówno cen jak i dochodów konsumentów podobnie jak w latach poprzednich była to zmiana szczególnie istotna.
| Kategoria | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022 | 2023 | 2024 | 2025 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Żywność i napoje bezalkoholowe | 24,36 | 24,04 | 24,28 | 24,36 | 24,89 | 25,24 | 27,77 | 26,59 | 27,01 | 27,63 | 25,87 |
| Napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe | 6,53 | 6,56 | 6,38 | 6,19 | 6,37 | 6,25 | 6,91 | 6,32 | 5,75 | 5,66 | 5,21 |
| Odzież i obuwie | 5,35 | 5,47 | 5,68 | 5,37 | 4,94 | 4,94 | 4,21 | 4,47 | 4,27 | 3,92 | 3,91 |
| Użytkowanie mieszkania i nośniki energii | 21,06 | 21,04 | 20,53 | 20,35 | 19,17 | 18,44 | 19,14 | 19,33 | 19,63 | 20,43 | 19,44 |
| Wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego | 4,85 | 4,99 | 5,14 | 5,25 | 5,7 | 5,8 | 5,83 | 5,71 | 5,29 | 4,95 | 5,22 |
| Zdrowie | 5,2 | 5,45 | 5,56 | 5,69 | 5,12 | 5,29 | 5,39 | 5,69 | 5,71 | 5,36 | 5,82 |
| Transport | 9,02 | 8,72 | 8,63 | 8,74 | 10,34 | 9,89 | 8,88 | 9,54 | 9,92 | 9,24 | 11,05 |
| Łączność | 5,28 | 5,27 | 5,2 | 4,87 | 4,18 | 4,54 | 5 | 4,9 | 4,48 | 4,27 | 3,99 |
| Rekreacja i kultura | 6,42 | 6,63 | 6,89 | 6,92 | 6,44 | 6,62 | 5,78 | 6,07 | 6,14 | 6,26 | 7,07 |
| Edukacja | 1,04 | 1,01 | 0,97 | 1 | 1,07 | 1,15 | 1,02 | 1,16 | 1,21 | 0,91 | 1,07 |
| Restauracje i hotele | 5,24 | 5,04 | 5,23 | 5,71 | 6,2 | 6,12 | 4,56 | 4,77 | 5,11 | 5,60 | 5,65 |
| Inne towary i usługi | 5,65 | 5,78 | 5,51 | 5,55 | 5,58 | 5,72 | 5,51 | 5,45 | 5,48 | 5,77 | 5,70 |
| Ogółem | 100 | 100 | 100 | 100 | 100 | 100 | 100 | 100 | 100 | 100,00 | 100,00 |
| Źródło: GUS. | |||||||||||
Tegoroczne zmiany zadziałały jednoznacznie dezinflacyjnie, ponieważ GUS zmniejszył w inflacyjnym koszyku wagę tych elementów, które przez poprzednie 12 miesięcy podrożały szczególnie mocno. I tak udział wydatków na żywność po kilku latach wyraźnych wzrostów w roku ubiegłym miał się obniżyć aż o 1,76 punktu procentowego. Waga kategorii „użytkowanie mieszkania i nośniki energii” (gdzie w ubiegłym roku doszło do silnych podwyżek) zmalała o blisko jeden punkt procentowy. O 0,45 pp. spadło znacznie napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych. Za to aż o 1,81 pp. wzrosła waga kategorii „transport”, gdzie za sprawą spadku cen nowych aut oraz tańszych paliw od pewnego czasu notuje się delikatną deflację cenową. Mocno (o 0,81 pp.) wzrosło znacznie rekreacji i kultury.
Najbardziej inflacyjne kategorie lutowego CPI
W lutym najszybciej drożejącą kategorią dóbr w gusowskim koszyku inflacyjnym było użytkowanie mieszkania/domu i nośniki energii, których ceny poszły w górę aż o 10,7% rdr. Edukacja podrożała średnio o 8,3% rdr. Cenniki w restauracjach i hotelach podniesiono przeciętnie o 6,4%. Żywności napoje bezalkoholowe przez poprzednie 12 miesięcy miały podrożeć o 6,2%, a koszty rekreacji i kultury podnieść się o 5,0% rdr.
Za to ceny w kategorii „transport” obejmującej głównie nowe samochody osobowe, paliwa i bilety miały być o 2,5% niższe niż w lutym 2024 roku. Cenową deflację tradycyjnie już GUS zanotował w przypadku odzieży i obuwia (-1,3%), co stoi w sprzeczności z anegdotycznymi obserwacjami niektórych konsumentów. Prawie bez zmian (+0,4% rdr) miały pozostać koszty wyposażenia i prowadzenia gospodarstwa domowego. Łączność podrożała o 2,1% rdr, a „inne towary i usługi” o 2,3%.
Inflacja w Polsce będzie spadać?
Ekonomiści liczą, że gdy po lipcu z rachunku „wypadną” zeszłoroczne drastyczne podwyżki taryf za prąd i gaz, to roczna dynamika CPI znajdzie się poniżej 4%. Wprawdzie byłoby to wciąż znacząco powyżej 2,5-procentowego celu NBP, ale też wyraźnie mniej od tego, co obserwowaliśmy przez poprzednie miesiące. Także mniej więcej do połowy roku działać będzie efekt podwyższonego VAT-u na żywność (z 0% do 5%), którą sieci handlowe stopniowo przerzucały na klientów przez kilka miesięcy.
Ale największym problemem pozostanie silna presja cenowa w sektorze usług, gdzie ceny w lutym były o 6,6% wyższe niż rok wcześniej. To konsekwencja tzw. efektów drugiej rundy i wciąż szybkiego wzrostu płac w polskiej gospodarce. Do tego od stycznia doszła podwyżka płacy minimalnej, która została przez rząd podniesiona o 8,5%. To będzie napędzać inflację przez kolejne miesiące, ponieważ jest to podwyżka przewyższająca wzrost wydajności pracy.
Warto też pamiętać o ekspansywnej polityce fiskalnej rządu, która według projektu budżetu zostanie utrzymana także w 2025 roku. Resort finansów zakłada, że średnioroczna inflacja w 2025 roku wyniesie aż 5% i że nie spadnie do 2,5-celu do końca 2027.
Cel NBP nieustannie pozostaje niezrealizowany
Od listopada 2019 roku inflacja CPI w Polsce niemal cały czas utrzymuje się powyżej 2,5-procentowego celu NBP. Przez poprzednie 64 miesiące tylko przez 4 miesiące była ona niższa od 2,5%, a przez 18 miesięcy przekraczała 10%. W rezultacie cel inflacyjny został trwale przekroczony i to zarówno w średnim, jak i długim terminie. Średnia (geometryczna) inflacja CPI za ostatnie 5 lat wyniosła 7,46%, za ostatnie 10 lat to 4,19%, a za 20 lat ukształtowała się na poziomie 3,31%.
Średnioroczna inflacja CPI za rok 2024 wyniosła według GUS-u 3,6%. To wciąż zbyt dużo, ale też wyraźnie mniej niż w latach ubiegłych. Wynik za rok 2023 to bowiem 11,4%, w 2022 r. średnioroczna inflacja wyniosła 14,4%, a w 2021 roku 5,1%.
























































